„Pocisk” dla Poroszenki: bosonoga kandydatka na prezydenta Ukrainy

„Pocisk” dla Poroszenki: bosonoga kandydatka na prezydenta Ukrainy

Administracja prezydenta Ukrainy rozpoczęła polityczną wojnę przeciwko Nadieżdzie Sawczenko. Sawczenko ma dziś najwyższy poziom zaufania wśród mieszkańców Ukrainy – 25%, podczas gdy Poroszenko ma tylko 15 %.

Peczerski Sąd Rejonowy Kijowa w nocy z piątku na sobotę podjął decyzję o aresztowaniu na dwa miesiące Walentina Licholita – naczelnika sztabu ochotniczego batalionu „Ajdar”.

Licholit i jeszcze jeden bojownik „Ajdaru” zostali oskarżeni przez Prokuraturę Generalną Ukrainy o dokonanie przestępstw karnych. Jednak główny powód ich aresztowania, o którym na Ukrainie nie mówi się oficjalnie, to ich bliskość z Nadieżdą Sawczenko, skazaną wcześniej w Rosji w sprawie o zabójstwo dziennikarzy WGTRK w Donbasie i ułaskawioną przez Władimira Putina. Można sądzić, że administracja prezydenta rozpoczęła przeciwko niej polityczną wojnę.

Złe licho — początek

O tym, że bojownicy batalionów ochotniczych powstałych z byłych oddziałów Majdana zajęli się grabieżami w Donbasie, w strefie operacji antyterrorystycznej, mówi się wiele. I na Ukrainie, i poza jej granicami.

Kolejnego dnia po decyzji o aresztowaniu Licholita koło budynku sądu, w którym jego zwolennicy zablokowali wyjścia, pojawił się były dowódca „Ajdaru”, deputowany Siergiej Melniczuk. Powiedział, że jego były zastępca Licholit o pseudonimie „Batia” przyłączył się do akcji antyterrorystycznej, aby grabić i bogacić się, oraz że jemu, Melniczukowi, znane są fakty torturowania miejscowej ludności, czym zajmował się Licholit i jego otoczenie. Ale Melniczuka do Prokuratury Generalnej nie wzywano i o działania Licholita nie pytano.

„Pobratymcy”, tak nazywają się na Ukrainie uczestnicy akcji antyterrorystycznej, próbowali zamknąć Melniczukowi usta siłą. Nie udało się.

Pozostaje niepojętym, dlaczego Prokuratura Generalna przez dwa lata nie zajmowała się Licholitem, mając na niego zgłoszenia od mieszkańców Siewierodoniecka.

Sądzę, że wszystko jest szalenie proste. Deputowana Rady Najwyższej i PACE Nadieżda Sawczenko w ciągu ostatniego półtora miesiąca dokonała na Ukrainie i za granicą szereg oświadczeń, które są sprzeczne z wewnętrzną i zagraniczną polityką prezydenta Poroszenki. A ponieważ Sawczenko niejednokrotnie swoim dowódcą nazywała właśnie Walentina Licholita, władze postanowiły wziąć się za jej „pobratymców”.

Na swoim pierwszym posiedzeniu Rady Najwyższej Ukrainy 31 maja 2016 roku Sawczenko przyszła boso. Tak wyszła na trybunę.

Potem zdjęła z trybuny swój portret i zmusiła polityków, których nazwała później „hultajami i leniami”, śpiewać hymn Ukrainy. Politycy byli zszokowani, a zwykli ludzie zachwyceni.

Sawczenko robiła i robi na Ukrainie dokładnie to, czego chcą od niej wyborcy, zmęczeni niekończącymi się bachanaliami władz.

A co właściwie ludzie chcą usłyszeć?

Pierwsze. Zakończy się wojna w Donbasie i wrócą wzięci do niewoli żołnierze wojska ukraińskiego. Sawczenko oświadcza, że w tym celu ona gotowa jest osobiście negocjować z liderami DRL i ŁRL.

Drugie. Wszystkie taryfy zostaną określone na poziomie lokalnym, a nie w Kijowie. I Sawczenko oświadcza, że parlament powinien przeprowadzić rzeczywistą federalizację w państwie.

Trzecie. Ludzie są zmęczeni bezczynnością parlamentu. I Sawczenko po dwóch dniach pracy w parlamencie oświadcza, że deputowani to lenie, hultaje i oszuści.

Ale Sawczenko idzie dalej i propouje czwarty punkt: siebie na urząd prezydenta. „Zapytajmy: Ukraińcy, jeśli chcecie, żebym była prezydentem – to dobrze, będę prezydentem” – powiedziała Sawczenko.

Sawczenko już zajęła najwyższą pozycję w politycznych rankingach Ukrainy. Według słów kierownika Socio Streem AG Jeleny Bojarkiny, „Sawczenko ma dziś największy poziom zaufania wśród mieszkańców miast Ukrainy – 25%”. A prezydent Poroszenko tylko 15 %. Przy tym Poroszenko pozostaje liderem pod względem nieufności obywateli – w tym zakresie ma 63%.

Przenikliwy oponent ukraińskiej władzy w Europie

„Kiedy walnęła o konieczności przeprowadzenia negocjacji z DRL i ŁRL, pomyślałem: może ona nie ma pojęcia. Albo spadła z kosmosu, inaczej tego nie nazwiesz” – opowiedział deputowany parlamentu w frakcji „Front Narodowy” Igor Lapin.

Inni politycy i ich konsultanci scharakteryzowali brak doświadczenia Sawczenko w mocniejszych słowach, mówiąc, że zachowuje się nieodpowiednio, jest niedoświadczona i nie rozumie sytuacji.
Ale Sawczenko okazała się mądrzejsza i lepiej zorientowana niż jej oponenci. W PACE, dokąd zaproszono ją w połowie czerwca, Sawczenko pojawiła się w skromnym ubraniu i zachowywała się zupełnie inaczej niż na Ukrainie. I znów dokonała takich oświadczeń, jakiej od niej oczekiwali – tym razem europejscy politycy.

Po pierwsze powiedziała, że do realizacji porozumień mińskich nie warto przywracać Rosji w PACE. Choć zgodziła się, że z czasem Rosję przywrócić będzie trzeba.

Po drugie, Sawczenko powiedziała, że „Europa może i powinna w sposób cywilizowany rozmawiać z Rosją w języku gospodarki i polityki”.

I znów – trafiła w cel, przecież właśnie to niepokoi europejskich polityków, zatroskanych z powodu ekonomicznych strat spowodowanych sankcjami. A prezydent Poroszenko mówi coś odwrotnego, mówi o konieczności rozszerzenia i zaostrzenia sankcji, co w Europie napotyka drażliwość i znużenie.

Po trzecie, mówiąc o możliwości przekazania Ukrainie śmiertelnej broni, Sawczenko zauważyła: „Pomoc zbrojna może doprowadzić świat do III wojny światowej”. To również było sprzeczne ze stanowiskiem prezydenta Poroszenki i sekratarza Rady ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Aleksandra Turczynowa, który stale mówi o konieczności udzielenia pomocy wojskowej Ukrainie.

Zatem wszystkie jej oświadczenia i propozycje to owoc zimnego umysłu i dokładnych kalkulacji [… ludzi, którzy nią kierują – admin].

Poborowa „Pocisk”

Jeszcze półtora miesiąca temu Sawczenko była idolem milionów, w tym i polityków Ukrainy. Uczyniono z niej ikonę walki z rosyjską agresją.

Jednak nieoczekiwanie Sawczenko okazała się samodzielnym politykiem z bardzo dobrą polityczną intuicją.

Teraz dyskredytują ją media, telewizja i politycy. Na stronie prezydenta Ukrainy rozmieszczono petycję wzywającą do pozbawienia Sawczenko tytułu Bohatera Ukrainy.

Oskarża się ją o niezrównoważenie. A Sawczenko ogłasza, że „gotowa jest z tymi, kto w nią powątpiewa, przejść komisję medyczną, niech lekarze sami wszystkim postawią diagnozę”.

Mówią o braku doświadczenia politycznego i państwowego. A Sawczenko odpowiada: „Ludzie, ja chcę, żeby nasz kraj mógł żyć bez prezydentów. Mamy naród i państwowość – to różne rzeczy. Możemy żyć bez prezydentów. Nie ważne, czy prezydentem będę ja, czy ktoś inny. Chcę uruchomić taki system, który da możliwość przejrzystości, uczciwości, abyśmy szli tylko w jednym kierunku, którego chce naród”.

Dla Poroszenko i jego otoczenia Sawczenko stała się chyba największym wyzwaniem w polityce krajowej.

Sawczenko działa bez sponsorów-oligarchów, bez technologów politycznych, konsultantów, a nawet na przekór interesom partii „Batkiwszczyna”, z ramienia której została zaocznie wybrana do parlamentu. Będąc politykiem-samotnikiem, buduje swoją karierę łamiąc przy tym zwyczajowe schematy dochodzenia do władzy.

Broniąc się, władze szukają ciemnych plam na jej biografii. Dlatego też wzięli się za jej „pobratymców”.

„Nie wykluczam, że ktoś z władzy ma nadzieję, że w ramach rozkręcania sprawy przeciwko Licholitowi i innym „ajdarowcom” wyjdą na jaw nieprzyjemne fakty dotyczące samej Sawczenko i jej udziału w możliwych przestępstwach, których „Ajdar” dokonywał” – powiedział ukraińskim mediom politolog Rusłan Bortnik.

Zatem Licholit to tylko narzędzie w walce z Sawczenko. A Sawczenko swoim oponentom odpowiedziała następnego dnia po aresztowaniu Licholita w tradycyjnym dla niej stylu, oświadczając, że gotowa jest pokierować Ministerstwem Obrony Ukrainy, czyli tym samym resortem, do którego Licholit i jej „pobratymcy” są dziś przypisani.

Doradcy Poroszenko powinni przypomnieć prezydentowi, że podczas operacji antyterrorystycznej Sawczenko miała niezwykły pseudonim – „Pocisk”. Strzelać do prezydenta ona raczej nie będzie. Ale w pełni może go powalić jako polityk. Dlatego, że prezydentura to jej główny cel.

A Licholita w niedzielę, po bezprecedensowemu nacisku bojowników ochotniczych batalionów na sąd i Prokuraturę Generalną wypuszczono za poręczeniem deputowanych-pobratymców.

http://pl.sputniknews.com

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s