Wielka Deformacja, czyli jak skorumpowano amerykański kapitalizm.

Fragment
Wydział Zarządzania – Uniwersytet Warszawszki
David A. Stockman, 2014, Wielka Deformacja, czyli jak skorumpowano …
http://www.wz.uw.edu.pl/…/id12031-11s.Stockman_Wojna….
militarno-przemysłowego, w wyniku których, budżet zbrojeniowy na rok 1981 wzrósł … przed zdobyciem nieuzasadnionych wpływów przez kompleks militarno-przemysłowy. … Według nowszych danych SIPRI wydatki USA na zbrojenia w roku.

Wielka Deformacja, czyli jak skorumpowano amerykański kapitalizm.
Fijorr Publishing. Przekład: Jerzy Strzelecki. (787 stron)

Tytuł oryginału: The Great Deformation. The Corruption of Capitalism in America, 2013

O Autorze

1975 – 80 – Kongresman Partii Republikańskiej

Od stycznia 1981 do sierpnia 85 – Dyrektor Biura Zarządzania i Budżetu w administracji
Ronalda Reagana. Ustąpił ze stanowiska na znak protestu przeciw polityce zadłużania
państwa. Po odejściu z Białego Domu działał na Wall Street ze zmiennym powodzeniem,
najpierw w Salomon Brothers, a następnie – na własny rachunek.

Jest ortodoksyjnym neoliberałem. Nieprzejednanym wrogiem zadłużania państwa,
drukowania pustego pieniądza, zasilania nim rynków finansowych i wielkich korporacji.
Prowadzi blog „Contra Corner Daily Digest” znany z krytyki Białego Domu. Komentuje
także politykę zagraniczną.

Np. wpisy o Ukrainie z 2 i 4 kwietnia: Obama’s Coup in Kiev; An
economic disaster for the Ukrainian people. (Obliczono, że wstąpienie Ukrainy do UE
kosztowało by ten kraj $170mld).

X X X

W Stanach Zjednoczonych Wielka Deformacja jest bestsellerem: „najważniejszą książką z
teorii ekonomii od czasów Adama Smitha”, „książką na którą czekaliśmy i za napisanie której
mamy u Stockmana wielki dług.”
Publikacja ta wywołała ostre polemiki, może dlatego, że autor, używając dosadnego języka, wskazuje nazwiska głównych winowajców katastrofy finansów publicznych Stanów Zjednoczonych oraz wymienia firmy, które nieprawnie skorzystały ze wsparcia podatników.

Polskie wydanie tej najważniejszej książki nie wzbudziło zainteresowania. Warto jednak
zapoznać się z nią. Niektóre zjawiska zachodzące w Ameryce mogą odbić się także na
kondycji naszej gospodarki, np. zadłużanie państwa, powodowane rozdętymi wydatkami na
zbrojenia. Autora oburza ratowanie korporacji Zbyt Wielkich By Upaść (To Big To Fail) oraz
karmienie pustym pieniądzem przez FED gigantycznego kasyna jakim jest globalny rynek
finansowy.

Punktem wyjścia rozważań Stockmana jest decyzja Richarda Nixona podjęta w sierpniu 1971
r. w Camp David, którą autor nazywa zbrodnią. „Tricky Dick brutalnie ogłosił bankructwo
państwa… Odejście Stanów Zjednoczonych od zobowiązań z Bretton Woods, polegających na
wymienialności dolara na złoto, zapoczątkowało epokę globalnej manipulacji kursami walut,
kreacji kolosalnych długów, spekulacji finansowej i niestabilnego światowego wyścigu w
drukowaniu pieniądza” (ss. 15 -16).

FED i kolejne rządy Stanów Zjednoczonych, mimo neoliberalnej retoryki, interweniują na
rynku, pogłębiając zadłużenie Państwa. Winowajcami są niekompetentni prezydenci
republikańscy: Nixon, Reagan, obaj Bushowie. „Prezydenci zostawiają inicjatywę grupom
kolesiów, które zawłaszczają aparat Państwa, działając wyłącznie dla swoich korzyści,
ignorując interes ogólnospołeczny. Departament Skarbu i FED opanowane są przez ludzi z
Goldman Sachs, działającymi na korzyść wielkich banków.” Zjawisko to autor nazywa kapitalizmem politycznym, a także – kompradorskim, faszyzacją prywatnej gospodarki podporządkowanej decyzjom kół politycznych.

Paradoksalnie, ta teza neoliberała Stockmana jest zbieżna z poglądami Naomi Klein i Jamesa
Galbraitha (syn sławnego Johna), uważanych za lewicowców.

Klein system rządów w USA nazywa korporacjonizmem.. Oto cechy korporacjonizmu wg
Klein:
a. transfer znacznej części publicznych zasobów w prywatne ręce korporacji,
b. zadłużenie państwa na olbrzymią skalę,
c. stale rosnąca przepaść w dochodach bajecznie bogatej elity a resztą ubogich obywateli,
d. agresywna retoryka nacjonalistyczna dla usprawiedliwienia rosnących wydatków na
bezpieczeństwo, służących prowadzeniu za granicą prywatnych wojen,
e. sojusz polityki i biznesu, w obrębie którego handluje się przywilejami i kontraktami.

(Doktryna szoku. Jak współczesny kapitalizm wykorzystuje klęski żywiołowe i kryzysy
społeczne).

Natomiast J.K. Galbraith rząd G. W. Busha nazywa Predator State i definiuje jako „system
ekonomiczny, w którym całe sektory zbudowano tak by ucztować na systemach
projektowanych oryginalnie dla celów publicznych, by służyły klasie średniej. Korporacyjna
republika po prostu administruje system rabunku (rozdz. X s. 31). W istocie jednak to nie
państwo jest drapieżcą, lecz grupy interesu, które wykorzystują aparat państwa do łupienia
obywateli oraz krajów słabszych politycznie.

Książka Stockmana jest totalnym oskarżeniem rządów Stanów Zjednoczonych o zadłużanie
państwa i kreowanie pustego pieniądza na różne sposoby. Jej najważniejszym wątkiem jest
ekspansja państwa wojny. Niniejszy tekst ograniczam właśnie do tego tematu.
Zdaniem Stockmana, Stany Zjednoczone prowadzą liczne wojny w różnych częściach świata
w wyniku kolosalnego rozdęcia budżetu Pentagonu i rozbudowania sektora produkcji broni
od początku rządów Ronalda Reagana. Jego następcy na stanowisku prezydenta (oprócz
Clintona) nie byli w stanie ograniczyć wydatków publicznych na ten cel ani powstrzymać
machiny produkcyjnej, toteż jedynym sposobem spowolnienia wzrostu amerykańskiego
arsenału jest jego zużywanie i sprzedaż. Jak ze strzelbą w teatrze: skoro jest to musi wystrzelić.

Sygnałem do rozpoczęcia ekspansji wojennej było słynne przemówienie Reagana, jako
kandydata na prezydenta, wygłoszone w Chicago w 1980 roku, w którym przedstawił on
swoją doktrynę wojenną. Według niego, Związek Radziecki przygotowuje się do
wyprzedzającego uderzenia atomowego na Stany Zjednoczone, toteż należy zbudować system
ochrony przed atakiem radzieckim. Trzeba więc ustawowo zapewnić co roku
pięcioprocentowy wzrost wydatków na zbrojenia.

Urzędujący jeszcze prezydent Jimmy Carter, dla podtrzymania swoich szans na reelekcję,
uwzględnił ten postulat Reagana w budżecie na rok 1981. Carter mimo to przepadł w
wyborach, ale swoją poprawką uruchomił lawinę dalszych żądań finansowych kompleksu
militarno-przemysłowego, w wyniku których, budżet zbrojeniowy na rok 1981 wzrósł o 60%
wobec roku 1980. Właśnie rok 1981 przyjęto jak bazę dla wzrostu budżetów w kolejnych
latach administracji Reagana.

Proces ten Stockman ujął tak:

„W kilka dni po objęciu przez Reagana urzędu prezydenta Biały Dom popełnił kolosalny błąd wystawiając Pentagonowi otwarty czek znany jako 7% wzrostu wydatków. Ten ogromny zastrzyk niemal potroił budżet militarny – ze $142 mld do 370 w okresie sześciu lat…” Łączny budżet Pentagonu na lata 1982–86 osiągnął $1,46 biliona. Jest to więcej niż cały budżet federalny Cartera za ostatnie trzy lata (s.97).
I dalej:
„…kolejni prezydenci dostali ogromny potencjał militarny do prowadzenia licznych niepotrzebnych
wojen, inwazji i okupacji, gdyż rozbudowana przez Reagana armada świetnie się do tego
nadawała” (s.94). Ta „bezprecedensowa ekspansja państwa wojny” spowodowała nakręcenie
spirali długu publicznego.

„Na zakupy związane z nuklearnymi siłami strategicznymi przeznaczono $30 mld, czyli tylko
2% całego finansowania, które wydano na program bombowca B-1 opartego na
przestarzałej technologii” (s. 98).
Natomiast niemal całość środków podarowanych Pentagonowi wydano na wyposażenie i szkolenie sił konwencjonalnych: lądowych, morskich i powietrznych, nieprzydatnych do obrony przed atakiem nuklearnym.

Zakupiono flotę 600 okrętów, 13.000 czołgów i transporterów bojowych piechoty, 18.000
samolotów i śmigłowców, setki tysięcy rakiet cruise i pocisków sterowanych. „Broń ta nie
miała znaczenia w wypadku konfliktu nuklearnego, świetnie się jednak nadawała do
imperialistycznych inwazji i okupacji. Rozbudowa potencjału militarnego była uzasadniona
istnieniem Imperium Zła, które za chwilę miało się rozlecieć, a posłużyła do prowadzenia
wojen z Osią Zła, która wcale nie istniała. Kraj uważany za głównego wroga USA
zamieszkuje 78 milionów nieszczęśliwych ludzi rządzonych przez mułłów z XII wieku. Jego
aktem agresji było odparcie ataku Iraku przez 12-letnich chłopców z dubeltówkami. (s. 102)
Amerykańskie bezpieczeństwo nuklearne w 1981 roku nie wymagało żadnych nakładów.
„Głównym czynnikiem odstraszania Sowietów była możliwość uderzenia tysiącami rakiet typu
Trident, znajdującymi się na okrętach podwodnych oraz równa im liczba wystrzeliwanych z
lądu nakierowanych rakiet Minutemen99.

Związek Radziecki wówczas chylił się ku upadkowi, nie dysponował potencjałem technicznym do uderzenia wyprzedzającego, ani też

„Sowiecka strategia wygrania wojny nuklearnej nigdy nie istniała. Otwarte dziś archiwa
radzieckie dowodzą, że wydatki militarne ZSRR nigdy nie miały charakteru ofensywnego.
Sowieci nie byli gotowi do zadania pierwszego uderzenia nuklearnego. Wydatki militarne
prezydenta Reagana zrodziły monstrum wojen okupacyjno-imperialnych.” (s. 99-100)

Stockman szczegółowo wymienia liczby różnych rodzajów broni wyprodukowanych w USA,
nadających się do inwazji i okupacji. Produkcję tę trudno przerwać ponieważ zapewnia ona
miejsca pracy. Ta wzruszająca troska autora o los pracowników, chyba przyćmiła mu
świadomość zysków bossów kompleksu przemysłowo zbrojeniowego, A pomija on także
miliony ofiar tych wojen.

Autor natomiast chwali politykę obronną Eisenhowera (1953-61), który po Drugiej Wojnie
Światowej był jedynym prezydentem ekspertem w dziedzinie wojskowości. Określił on
minimum niezbędne do odstraszenia ZSRR na poziomie o 33% niższym niż budżet
odziedziczony po Trumanie. W pożegnalnym przemówieniu ostrzegał: „Musimy się strzec
przed zdobyciem nieuzasadnionych wpływów przez kompleks militarno-przemysłowy.
Potencjał katastrofalnego wzrostu nieuprawnionej władzy istniał i będzie istniał (s. 108).
Wydatki militarne Eisenhower uważał za marnotrawstwo: „Każdy wyprodukowany karabin,
każdy zwodowany okręt wojenny, każda wystrzelona rakieta oznaczają kradzież popełnioną
na tych, którzy są głodni, którym jest zimno. Świat wojska wydaje pieniądze robotników,
geniusz naukowców, nadzieje dzieci… (s.109).

Prezydent Clinton, w związku z zakończeniem zimnej wojny, ograniczył wydatki wojskowe
do $385mld tj. poniżej minimum Eisenhowera, dzięki czemu zostawił po sobie nadwyżkę
budżetową. Ale za prezydentury G.W. Busha, wiceprezydent Cheney i sekretarz obrony
Rumsfeld, rządzący Białym Domem, wrócili na ścieżkę wzrostu wydatków zbrojeniowych.
Byli oni udziałowcami dwóch głównych firm prywatnych obsługujących wojska
amerykańskie: logistyczna Halliburton i ochroniarska Blackwater (obecnie – Academi).
Doszło więc do prywatyzacji wojny.

Według raportu SIPRI-2014 logistyczna udział Stanów Zjednoczonych w światowych
wydatkach na zbrojenia w 2013 roku wynosił 34% – to więcej niż łącznie siedem kolejnych
państw tego rankingu. Według nowszych danych SIPRI wydatki USA na zbrojenia w roku
2014 spadły o dalsze 6,5%, ale jeszcze są o 45% wyższe niż w roku 2001.
Stockman tak oto podsumował wątek militarny swoich rozważań: „Wyścig zbrojeń lat 80-tych
stworzył ogromną siłę ekspedycyjną, bez jakiegokolwiek uzasadnienia, która używana była po
prostu dlatego, że istniała” (s. 109).

Marian Dobrzyński

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s