PROFITY Z LUDOBÓJSTWA – HANDLARZE ŚMIERCIĄ

PROFITY Z LUDOBÓJSTWA – HANDLARZE ŚMIERCIĄ

Kompleks przemysłowo-militarny: kapitalistyczny system popada w amok

https://ussus.wordpress.com/2012/12/29/kompleks-przemyslowo-militarny-kapitalistyczny-system-popada-w-amok

Wywoływanie wojen by karmić krwiożerczą i chciwą bestię kompleksu przemysłowo-militarnego jest popularną praktyką w rzekomo demokratycznych krajach. Podatnicy przyjmują te prztyczki już od dekad pod przykrywką samoobrony i ochrony. Rząd zawsze używa zastraszania do urabiania ich przyzwolenia i aprobaty. Tymczasem korupcja jest szeroko rozpowszechniona, nasz dług narodowy szybuje pod niebiosa a nasza pasożytnicza siła jest łamana. Pasożytnicza ponieważ nie możesz zostać bogatym lub potężnym puki wysysasz krew i życie kogoś innego. W tym przypadku podatników.

Pod płaszczykiem fenomenu prywatno-publicznego partnerstwa (PPP) kompleks przemysłowo-militarny zapuścił swoje macki w arterie amerykańskich podatników. Citizens for responsibility and ethics in Washington (CREW) wydali ostatnio cięty i napawający niepokojem raport ujawniający te nieetyczne i przerażające zjawisko – wysocy rangą generałowie i admirałowie zgarniają swoje gwiazdki i wężyki, a następnie zgarniają wielki szmal.

Raport CREW ukazuje, że 70 (lub 76) procent ze 108 trój- i cztero-gwiazdkowych generałów i admirałów, którzy przeszli na emerytury w latach 2009-2011, znalazło zatrudnienie w firmach zbrojeniowych. Tylko w kilku przypadkach emeryci kontynuowali współpracę z departamentem obrony co sugeruje iż Pentagon być może nie zawsze otrzymywał bezstronne porady.

Wydaje się że emerytowani generałowie i admirałowie przechodzący do sektora prywatnego nie łamią żadnych zasad lub reguł. Jednakże wzrost ich roli w kompleksie przemysłowo-militarnym skłania do zadawania pytań o przenikaniu się kwestii bezpieczeństwa narodowego z interesami prywatnych korporacji zarabiających miliardy dolarów.(1)

Śledztwo Boston Globe z 2010 r. ujawniło, że liczba trój-czterogwiazdkowych generałów i admirałów przechodzących do lukratywnego przemysłu obronnego wzrosła z mniej niż 50 % w latach 1994 1998 do astronomicznych 80 % w latach 2004 2008 (2)(1).

Badania CREW ukazują iż liczba wysokich rangą emerytów podejmujących te prace zmalała, jednak wielka część przechodzących na emeryturę generałów i admirałów nadal podpisuje umowy z przedsiębiorstwami obronnymi, które rywalizują o ich usługi.

Każdego roku Pentagon nagradza przemysł zbrojeniowy kontraktami sięgającymi setek miliardów dolarów.(3)(1) Emerytowani generałowie wraz ze swoimi znajomościami, długą listą kontaktów, wiedzą są wartościowymi zasobami w zawodach o kontrakty i mogą w prosty sposób zarobić dużo więcej niż ich pensja zasadnicza (164,221 dla trój- i 179,700 dolarów dla cztero-gwiazdkowego generała na rok) pracując tylko na jednym etacie w korporacji zbrojeniowej.(4)(1)

Ostatnie badanie pokazuje, że gdy spółka zbrojeniowa ogłasza iż zatrudniła byłego pracownika departamentu obrony – normą jest iż jej cena giełdowa idzie w górę.(5)(1) Statystycznie jest to niewiele, ale rzeczywiście istnieje taki związek; sugeruje to, że inwestorzy wierzą w zyski płynące z zatrudniania takich pracowników.(5)(1)

Tylko w 2011 r. departament obrony rozdysponował około 100 miliardów dolarów pomiędzy pięć największych spółek z branży zbrojeniowej – Lockheed Martin, Boeing, General Dynamics, Raytheon i Northrop Grumman.(3)(1) Przynajmniej dziewięciu najwyższych rangą generałów i admirałów, którzy przeszli na emeryturę między 2009-2011 r. zostało zatrudnionych w tych firmach. Na dodatek, dwunastu generałów emerytowanych w tym samym okresie znalazło pracę w Burdeshaw Associates, firmie konsultingowej specjalizującej się w udzielaniu pomocy przy wygrywaniu rządowych kontraktów.(2)(1) Wśród jej klientów znajduje się Northrop Grumman.(2)(1)

Ludzie z CREW wpadli także na trop kilku generałów i admirałów pracujących dla prywatnych przedsiębiorstw, którzy jednocześnie nadal doradzali w Pentagonie. Np. generał James Cartwright przeszedł na emeryturę 1 IX 2011 r., opuszczając U. S. Marine Corps, po służbie jako zastępca szefa połączonych sztabów; także admirał Gary Roughead odszedł z marynarki w 2011 r., po służbie jako szef operacji morskich – obaj mianowani do zasiadania w Defense Policy Board 4 X 2011 r.(6)(1) Rada polityki obronnej ma za zadanie dostarczać sekretarzowi obrony „niezależnych porad i opinii tyczących się najważniejszych kwestii z dziedziny polityki obronnej”.(7)(1)

Generał Cartwright zaraz po odejściu ze służby został wybrany do ławy dyrektorów Raytheon Co.(8)(1)

Raytheon, spółka publiczna, ujawniono iż wynagrodzenie dyrektorów pozostających do dyspozycji spółki (niezatrudnionych) wynosiło w 2011 r. 85000 dolarów; takoż za uczestniczenie w jednej konferencji bądź w wideokonferencji rady otrzymywali po 1500 dolarów.(9)(1)

Ponadto dyrektorzy otrzymali cichaczem 120000 dolarów w 2011 r.(9)(1) Generał Cartwright zasiada także w radzie TASC, Inc.(10)(1), byłej filii Northrop Grumman doradzającej wojskowym agencjom (11)(1); jest też członkiem amerykańskiej federalnej rady doradczej Accenture Federal Services.

Mniej niż po czterech miesiącach od przejścia na emeryturę, admirał Roughead znalazł się w radzie Northrop Grumman, z płacą 115000 dolarów rocznie.(13)(1) Northrop Grumman to spółka publiczna w której zarabia dodatkowo 10000 dolarów rocznie zasiadając w komitecie audytowym oraz 13000 dolarów „grantów”. Admirał Roughead zasiada też w radzie The SI Organization (14)(1), spółce inżynieryjnej należącej poprzednio do Lockheed Martin.(15)(1)

W kilku przypadkach obrotowe drzwi kręcą się naprawdę szybko – wysocy rangą wojskowi przechodzą na emeryturę i niemal natychmiast zostają zatrudniani w firmach powiązanych z wojskowością. Przykłady są liczne (zobacz raport CREW o naszych generałach). Kręcioła nie zatrzymuje się na byłych wojskowych; dotyczy to także lobbystów.

Badania CREW wskazują, że spółki zbrojeniowe angażują się w lobbing z silnymi powiązaniami z administracją. Zanalizowano historię zatrudnienia zarejestrowanych lobbystów działających na rzecz Lockheed Martin, Boeing, Northrop Grumman, Raytheon oraz General Dynamics w pierwszym kwartale 2012 r. – odkryto, że co najmniej 68 % z nich wyniosło doświadczenie z sektora państwowego. Niemal połowa z 84 lobbystów pracowała w Kongresie. Na dodatek, 21 % lub 18 lobbystów, pracowało dla agencji federalnych. Z tych wszystkich, czternastu pracowało także dla House or Senate Appropriations Committees, ważnego komitetu rozdysponowującego rocznie miliardy dolarów rządowych wydatków. Istniały też inne koneksje z różnymi komitetami – z szensastu lobbystów pracujących bezpośrednio dla członków Kongresu, siedmiu pracowało dla innych komitetów.(1)

Pięć kompanii corocznie wydaje miliony dolarów na lobbing, a otrzymuje miliardy w kontraktach. Dane wskazują na niemal 40 % wzrost między 2007 a 2011 r., z 44,6 do 62,3 miliona dolarów. W tym samym okresie, z rządowych kontraktach spłynęło do nich o 13 % więcej pieniędzy – z 100,61 do 113,28 miliardów dolarów w 2011 r.(48)

Pięć firm wydało około 33 miliony dolarów na lobbing w pierwszej połowie tego roku. Stają przeciwko cięciom budżetowym, dobrze powiązani lobbyści oraz wysoki rangą personel wojskowy stają się coraz bardziej wartościowi.(1)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s