Osobiste obserwacje pracy akumulatora

Osobiste obserwacje pracy akumulatora

We wczesnych latach 70-tych spotkałem młodą kobietę, która miała naświetlane akumulatorem cysty jajników. Lekarz zalecał jej operację, ale ona nie posiadała ubezpieczenia, czy też wystarczającej ilości pieniędzy i zdecydowała zamiast operacji poddać się naświetlaniu przez akumulator. Używała dużego, trzy warstwowego akumulatora, w którym mogła usiąść i przebywała w nim po 45 minut dziennie przez trzy tygodnie. W połowie trzeciego tygodnia zaszło silne krwawienie z dróg rodnych, które było efektem rozpadającego się guza, wylewającego się przez otwór macicy. W czasie całego procesu naświetlania czuła się całkowicie zdrowo, z wyjątkiem krótkiego okresu upływu krwi. W krótki czas później poszła do lekarza i nie był on w stanie znaleźć żadnego śladu guza. Powiadomiony o sposobie leczenia nie wykazał żadnego zainteresowania.

Mniej więcej w tym samym czasie zbudowałem mały, lecz silny akumulator, mieszkałem około 13 km od dwóch elektrowni atomowych Turkey Point, w południowej Florydzie. Doradzano mi, abym nie budował akumulatora w tak bliskiej odległości od urządzeń atomowych, przeczytałem również opis Reicha dotyczący oranur’u. Ciągle pamiętam, jak myślałem sobie: „to tylko mały akumulator i nie może narobić wiele szkody.” Akumulator zostawiłem w garażu razem z dużą ilością metalowych urządzeń i przedmiotów, takich jak pralko-suszarka do ubrań, lodówka, szafki na akta. Po tygodniu cały garaż był tak silnie naładowany, że nie można było w nim długo wytrzymać. Wyczuwalne było pobudzenie i przeładowanie, a zostało ono sprowokowane i wzmocnione przez elektrownie jądrowe i zaczęło się rozszerzać na dom i całą okolicę. Czuło się to jak subtelny rezonans i wibrację powietrza. Doskonale przypominam sobie to zjawisko, które było jeszcze wyraźniejsze w nocy, kiedy cichły wiatry i miejski hałas zanikał. W międzyczasie kwiaty domowe zaczęły ginąć i ilość białych ciałek we krwi u domowników zaczęła rosnąć.

Mały licznik Geigera zaczął zliczać nierównomierne i nagle rosnące promieniowanie „tła”. Z odrobiną paniki rozebrałem akumulator i usunąłem inne metalowe przedmioty z garażu. Wstawiłem w to miejsce wysączarkę w postaci rurek ściągających i zakłócenia zaczęły stopniowo się uspokajać. Niemniej obecność atomowych elektrowni ciągle nas martwiła i postanowiliśmy się przeprowadzić na inne miejsce. W kilka lat później zbudowałem bardzo silny 10-warstwowy akumulator z małą wyrzutnią (emiterem) orgonu (w postaci lejka) tak jak opisane jest w następnym rozdziale, Któregoś dnia robiłem coś na zewnątrz i nagle stanąłem boso na zostawionym przez nieuwagę rozgrzanym po lutowaniu żelazie. Skóra została dość mocno naruszona i bardzo to było bolesne. Na szczęście akumulator i lejek orgonowy był w pobliżu tak, że przyłożyłem sparzoną nogę do niego. W ciągu sekund odczułem ulgę i w ciągu kilku następnych minut ból ustąpił całkowicie. Bez jakichkolwiek problemów mogłem oczyścić oparzenie, które spowodowało oderwanie się kilku warstw skóry. Rana zagoiła się bardzo szybko i dzięki temu nauczyłem się i doświadczyłem, że jednym z najważniejszych skutków działania akumulatora jest usuwanie bólu i szybkie gojenie się ran.

Po skonstruowaniu akumulatora wystarczająco dużego, aby w nim siedzieć, mogłem potwierdzić wiele subiektywnych i obiektywnych efektów, które były pierwotnie obserwowane przez Reicha. Rzeczywiście akumulator powodował odczuwanie większego wigoru i ciepła z rumieńcami na skórze. Nigdy więcej nie miałem problemów z grypą czy przeziębieniami, jak to było wcześniej. Nigdy nie byłem poważnie chory, tak, że nie mam jakichś szczególnie ważnych osobistych raportów o uzdrowieniu. Ostatecznie zaprzestałem regularnego przesiadywania w akumulatorze, kiedy po prostu przestałem odczuwać taką potrzebę. O wiele częściej używałem orgonowych koców. Są wygodniejsze do przechowywania, wystarczy powiesić je w przewiewnym miejscu, łatwo i szybko można odnowić ich własności. Najbardziej zadziwiającą własnością koców orgonowych jest to, że mają zdolność do zapobiegania przeziębieniom głowy lub do powstrzymywania przechodzenia tych przeziębień na klatkę piersiową.

Przed odkryciem akumulatora i koca wszystkie moje przeziębienia czy grypy rozszerzały się dalej na gardło i klatkę piersiową. Odkąd zacząłem używać koca przestałem chorować na przeziębienia głowy, a kiedy już chorowałem moje leczenie ograniczało się po prostu do odpoczywania z kocem na piersiach i gardle. Przez lata wielokrotnie miałem wiele różnych drobnych skaleczeń i oparzeń oraz uszkodzeń palców stopy o nogi stołowe (ciągle chodzę bardzo wiele boso), z których mnóstwo było leczone wyrzutnikiem lejkowym lub kocem orgonowym, uzyskałem w tych przypadkach ogromną ulgę w bólu oraz znakomite przyspieszenie leczenia.

Tylko w jednym przypadku akumulator nie pomógł mi w problemach zdrowotnych. Zostałem ugryziony przez jadowitego pająka, którego jad zatruł skórę na mojej łydce w promieniu około 10 cm. Nic nie wiedząc o niebezpieczeństwie ugryzienia tego pająka po prostu zacząłem leczyć skórę w miejscu ugryzienia w momencie, gdy już stała się purpurowa i zdrętwiała. Przesiadując w dużym akumulatorze kilka razy dziennie, leczyłem ranę przy pomocy promiennika lejkowego orgonu. Działania te nie przyniosły odnowienia czucia i zmiany koloru i ostatecznie cała skóra sczerniała i stwardniała odpadając od ciała, pozostawiając mnie z otwartą raną przez wiele tygodni. Pozostałe zakażenie krwi leczyłem antybiotykami, przy czym kulałem przez wiele tygodni. Ostatecznie rana zagoiła się i dziś nie mam z nią żadnych problemów. Przegląd literatury medycznej na temat ukąszeń tego typu pająka wskazuje, że bez sterydowych zastrzyków dozowanych bezpośrednio w miejsce ugryzienia i to w krótkim czasie po ukąszeniu, nie ma się szans przeżycia.

Często przyjaciele, którzy wiedzieli o moim akumulatorze, pytali czy ktoś z ich znajomych mógłby skorzystać z niego. W jednym z takich przypadków 19 letnia kobieta miała niezłośliwy nowotwór piersi o wielkości około 2,5 cm. Guz rozwinął się po raz pierwszy, gdy zaszła w niepożądaną ciążę jako panna kilka lat wcześniej. Jej rodzice traktowali ją z tego powodu bardzo źle i obrzucali ją wyzwiskami. Ciąża została donoszona, ale emocjonalne znęcanie się, przez które przeszła spowodowało poważną zapaść energetyczną i rozwój nowotworowego guza. Nie powiedziała swoim rodzicom o chorobie i odmawiała odwiedzenia lekarza, bojąc się utraty piersi. Leczyła raka dietami wegetariańskimi przez kilka lat, lecz guz ani nie rozwinął się ani odrobinę się nie zmniejszył. Po przedyskutowaniu sprawy, rozpoczęliśmy leczenie w ten sposób, że siedziała wewnątrz akumulatora 45 minut dziennie z dużym promiennikiem przyłożonym do piersi. Po trzech sesjach rak zaczął dzielić się i rozpadać na mniejsze części. W tym momencie zaniepokoiła się, była poruszona efektem akumulatora, zdenerwowana i ostatecznie odmówiła dalszego leczenia w nim kiedykolwiek więcej. Złe traktowanie, którego doświadczyła w czasie ciąży i negatywne uczucia z tamtego okresu ujawniły się podczas naświetlania w akumulatorze orgonu.

Kobieta ta była również studentką biologii i zdesperowana swoją sytuacją, postanowiła, że wypróbuje akumulator, aby „ucieszyć” zmartwionych przyjaciół. Fakt, że akumulator zdawał się działać, podczas,

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s