Korzyści dla Polski

Korzyści dla Polski

slavic.jpg
Współczesny Zachód do złudzenia przypomina postać nienasyconego sprośnego potwora, który gdy już coś skonsumuje do samych kości, poszukuje kolejnego łupu. By żyć, musi pasożytować, jeść i jeść. Przez dwie dekady pożywiano się Środkową Europą, ale gdy wyssano z niej to, co najlepsze, zapragnięto Ukrainy i nie tylko jej. Natrafiono jednak tam na problemy.

Zęby starego człowieka nie są nawykłe do łykowatego jadła. Nie wiedzieć dlaczego Polacy, prawie w transie i w okolicznościach, które możemy nazwać owczym pędem – tak łatwo ulegli Zachodowi. Właściwie bezwarunkowo, a niektórzy uważają, że aż nawet ostatecznie. Dziwna to i zatrważająca bezrefleksyjność. Żarłoczny smok potraktował nas niczym przystawkę. W tym wymarzonym przez Polaków świecie jesteśmy państwem drugiej kategorii. Bez pewnych sojuszników, skazani na lokajską służbę i niewolniczą poniewierkę. Dwa miliony rodaków opuściło Ojczyznę, na dobrą sprawę bezpowrotnie i ostatecznie. Nie pozostawiono nam żadnej gałęzi narodowego przemysłu. Głębsza prowincja ginie na naszych oczach; brudna, opuszczona, zwykle zaniedbana. Są uroki wasalizacji dokonanej przez zachodnie siły, gdzie polityka i ekonomia pracuje na rzecz tamtego globalnego centrum.

W zamian pozostały nam tylko złudzenia. Jakieś obłędne oczarowanie przez zauroczenie przy pomocy tanich błyskotek. Ponadto dokazywanie z historycznym, prawie nieboszczykiem, to jakiś rodzaj politycznej nekrofilii. Obrzydliwe i trudne do zniesienia. Tymczasem jakże inna byłaby nasza sytuacja gdyby doszło do utworzenia słowiańskiego imperium. Potężny obszar geograficznie zróżnicowany oraz przebogaty, zamieszkały przez trzystumilionową populację. Ze względu na nieprzebrane zasoby praktycznie samowystarczalny. Oczywiście poza polityczną wolą różnych słowiańskich ludów, dobrą międzynarodową koniunkturą, czyli końcowym wyczerpaniem Atlantydów, niezbędny jest jeszcze własny, autonomiczny ekonomiczny system. Nie komunizm, ale także nie liberalny kapitalizm. Przede wszystkim wspólna waluta, a nawet kilka, opartych na twardych fundamentach, najlepiej na złocie. Jednym słowem gospodarczy merkantylizm oraz korporacjonizm w życiu społecznym.

W tym niespokojnym świecie wszystko jest przecież możliwe. Pomyślmy przez chwilę o Polsce. Teraz jest wasalem wasali. W nowych okolicznościach staniemy się narodem liczącym się, wpływowym, politycznie znaczącym. Jednym słowem możemy mieć drugą pozycję, koneksje oraz poszanowania. Gdy kiedyś przystępowaliśmy do Unii z Litwą faktycznie porzuciliśmy Zachód na długie czasy, lecz ile zyskaliśmy. Nową szerszą tożsamość, mocarstwowy status, udział w najpoważniejszych politycznych rozgrywkach. To była wiekopomna decyzja.

Teraz potrzebujemy nowych idei, które na długo wytyczą naszą przyszłość. Zabezpieczą przed losem wiosennego bałwana, który spłynie do kosmopolitycznego morza europejskich urojeń i wyblakłych ideologii. Zastanówmy się kim obecnie jesteśmy, a kim moglibyśmy zostać. Jest tylko ciekawe, czy sama Rosja i inne słowiańskie narody znajdą w sobie jeszcze tyle mocy, by poderwać się do walki o wszystko? Zobaczymy.

Antoni Koniuszewski
Myśl Polska, nr 19-20 (8-15.05.2016)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s