Chwasty w obronie przyrody

Chwasty w obronie przyrody

Adam_Wajrak

Kiedy 4 kwietnia ekolodzy z „Greenpeace” wywiesili na budynku Ministerstwa Środowiska w Warszawie ogromna płachtę z napisem „Cała puszcza parkiem narodowym”, odżyły we mnie dawne wspomnienia. Ten powrót do przeszłości wzmogła niezwykła aktywność dzisiejszego obrońcy Puszczy Białowieskiej, dziennikarza „Gazety Wyborczej”, Adama Wajraka, który już od lat obrabia na Czerskiej ekologiczną działkę. Przypomniało mi się jak za poprzednich rządów PiS-u w 2007 roku w obronie Doliny Rospudy ekolodzy z „Greenpeace” przykuwali się do drzew, zwisali z nich niczym dorodne szyszki i jak donosili mieszkańcy tamtych terenów za godzinę takiego zwisu inkasowali po 50 złotych.

Były to protest przeciwko budowie obwodnicy Augustowa, a konkretnie wytyczonym trasom, którymi miała ona przebiegać. Wyborcza zorganizowała wówczas zbiórkę podpisów pod apelem w obronie Rospudy, a redaktor Wajrak pisał: Tymi podpisami pokazaliśmy też jak dla wielu ludzi w naszym kraju Unia Europejska to nie tylko skarbonka do wyciągania funduszy, ale również wspólnota opierająca się na wartościach takich, jak ochrona przyrody. Czy czegoś to Państwu dzisiaj nie przypomina zwłaszcza, jeżeli słowo „przyroda” wymienimy na „demokracja”?

 

Oczywiście ówczesny spór nie był niczym innym jak doskonałą okazją do uderzenia w rząd PiS dającą opozycji pretekst do uruchomienia Komisji Europejskiej, która podobnie jak dzisiaj ochoczo zaatakowała „kaczystowski reżim”. Od 2014 obwodnica Augustowa istnieje i myliłby się ten, kto by sądził, że jej budowa nie naruszyła programu „Natura 2000”, którym podpierali się wówczas Wajrak i spółka. Po prostu nikt już nie protestował gdyż do władzy powróciła jedynie słuszna polityczna opcja, czyli koalicja PO-PSL. W 2010 roku media ujawniły, że redaktor-ekolog Wajrak – na czas słusznych rządów w stanie ekologicznego uśpienia – pisywał sponsorowane teksty wynoszące pod niebiosa Macieja Nowickiego, ministra środowiska w rządzie Donalda Tuska. Tylko za dwa jego artykuły Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zapłacił „Gazecie Wyborczej” 47,8 tys. złotych i jak ujawnił „Press” według zawartej umowy resort miał prawo wglądu w teksty jeszcze przed publikacją, czyli przekładając z polskiego na nasze mógł je cenzurować. Wybuchł skandal i chcąc nie chcąc głos musiał zabrać adiutant Michnika, Jarosław Kurski oświadczając: W ‘Gazecie Wyborczej’ obowiązuje zasada, że żadna instytucja, firma czy osoba nie może u nas kupić tekstu redakcyjnego, przychylności dziennikarzy ani krytyki”. Oczywiście zapowiedziano również wyciagnięcie konsekwencji wobec winnych tylko do dziś nikt nie wie jakich? To oświadczenie Kurskiego brzmi dzisiaj jak kabaretowy stand up.

 

Wydaje mi się, że dyrygenci ruchów ekologicznych wiodą bardzo dostatnie życie w myśl powiedzenia, że bogatemu to i byk się ocieli. Jestem niemal na sto procent pewien, że więcej od wiszącego na drzewie zarabia ten, co każe mu wisieć. Podejrzewam, że decydenci w tym biznesie zarabiają nie tylko wtedy, gdy rozkazują wszczynać wrzawę. Być może znacznie więcej inkasują wówczas, kiedy siedzą cicho i grzecznie milczą. Do dziś wielką dla mnie tajemnicą jest głucha cisza jak panowała wśród ekologów podczas kładzenia na dnie Bałtyku rosyjskiej rury z gazem. Gdzie był wówczas „Greenpeace”, „Gazeta Wyborcza” i Adam Wajrak? Nadarzała się przecież wielka i niepowtarzalna okazja nie tylko na ratowanie płynących na tarło dorszy, śledzi i fląder, ale i obronę polskich narodowych interesów. Dlaczego milczano, kiedy rosyjska rura slalomem ocierała się o beczki z gazem bojowym iperytem? Takich pozostałości w postaci samych śmiercionośnych gazów bojowych jest na dnie Bałtyku jak szacują specjaliści, co najmniej 65 tys. ton. Dożyliśmy czasów, w których drzewa chronione są przez korniki, uczciwości uczą nas złodzieje, moralności alfonsi, wilki wypasają owce, a w obronie przyrody najgłośniej protestują zwykłe chwasty.

Artykuł ukazał się w „Warszawskiej Gazecie”      
Dla Wirtualnej Polonii autor,

Mirosław Kokoszkiewicz

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s