Psychologiczne techniki kontroli

Psychologiczne techniki kontroli

Psychomanipulacja to rodzaj magii, dający możliwość zakulisowego wpływania nawet na najintymniejsze sfery życia ludzi, bez ich wiedzy

Jak to jest możliwe, że w dzisiejszych czasach, dobrze wykształceni i znający treść biblii chrześcijanie zmieniają fundamentalne wierzenia i przyjmują nowy, wręcz odmienny światopogląd?

W ciągu ostatnich paru lat wiele znanych, świadomych i wykształconych teologicznie osób, zmieniło przekonania i zaakceptowało zupełnie nie biblijny sposób myślenia, postrzegania Boga i rozumienia chrześcijaństwa. Coraz częściej widać wiele dowodów, iż kontrola myślenia nie jest stosowana wyłącznie przez sekty i polityków, ale również przez różnorakie wspólnoty i kościoły chrześcijańskie.

Gdy ktoś chce w dzisiejszych czasach zmienić przekonania i sposób myślenia dużej grupy społecznej, to może to uczynić bez uciekania się do środków represji bądź przemocy fizycznej, gdyż może to zrobić przy pełnej aprobacie i poparciu finansowym ludzi, których ma zamiar zniewolić. Psychomanipulacja to narzędzie idealne, dla ludzi budujących w kościołach ”własne królestwa”, działające na ich własnych zasadach. W biblii zostało to nazwane „tajemną (łac.occultus) mocą nieprawości”, za którą poza ludźmi stoją jeszcze miliony wrogich ludziom bytów duchowych, znacznie bardziej niż oni sami, zaangażowanych w zaprowadzanie nowego porządku w kościołach.

W zdrowym kościele obok głoszenia ewangelii, jest miejsce na niezależność, miłość, pojednanie i budowanie więzi, w przeciwieństwie do tworzenia systemu kontroli i elit. Członkowie zdrowych biblijnych społeczności są zachęcani do pogłębiania i wzmacniania więzi z własnymi rodzinami oraz najbliższym otoczeniem. Dla prawdziwych i uczciwych przywódców nie ma trudnych pytań, tacy też spokojnie przyjmują wszystkie pytania ze strony członków kościoła jak i obcych, nie bojąc się krytyki i nie grożąc za to konsekwencjami. Godni zaufania pasterze zachęcają wiernych do wzajemnej przejrzystości i sami są przejrzyści dla innych. Bóg zwraca się przez ducha człowieka do jego umysłu, i czyni to bez wywierania presji, bez zniewalania czy pozbwiania rozumu, i oczekuje przemyślanej, umotywowanej i przytomnej relacji z człowiekiem, a nie bezmyślnych reakcji „zaprogramowanej maszyny”.

Despotyczni przywódcy w przeciwieństwie do mężów Bożych, żądają ślepego poddania i bezwzględnej lojalności wobec siebie, a co więksi despoci wymuszają to nawet na piśmie. Ich celem jest zawsze dążenie do osiągnięcia we wspólnocie władzy absolutnej w wyniku wytworzenia u wiernych zmian w myśleniu, najczęściej na tzw. model przebudzeniowy. Od euforycznego wyznaczania ludziom kolejnych celów po izolację, presje i wpajanie poczucia winy, to zabiegi najczęściej wykorzystywane do manipulacji członkami kościoła, w szczególności zaś tymi którym wpojono że poddawanie w wątpliwość opinii przywódców jest buntem przeciwko Bogu. Wysoko punktowane natomiast staje się publiczne wyznawanie grzechów, donosicielstwo i lizusostwo, podkreślanie lojalności względem przywódców, kult kaznodziejów i mówców oraz publiczne potępianie opozycjonistów. Natomiast osoby wyłamujące się z szeregu, zadające niewygodne pytania lub nie dające się wiązać, są zawsze wtedy publicznie piętnowane, nazywane mącicielami bądź krytykantami.

Biblia pokazuje że tylko ludzie nie odrodzeni duchowo są zainteresowani dążeniem do uzyskania władzy absolutnej, tylko osoby nie bojące się Boga będą zainteresowane ustanawianiem własnego prawa w kościołach oraz tworzeniem elit i rzeszy bezwolnych, zaprogramowanych na określony typ wierzeń niewolników, pozbawionych zdolności realnego myślenia.

CZYM SĄ PSYCHOLOGICZNE TECHNIKI KONTROLI MYŚLENIA

Systemy kontroli psychologicznej są programami stworzonymi w celu kształtowania i dokonywania zmian myślenia i postrzegania rzeczywistości u jednostek, grup społecznych a nawet całych narodów. Jest to szereg psychologicznych zabiegów stosowanych w celu zmiany osobowości, aby osoba manipulowana działała zgodnie z oczekiwaniami manipulatora. Zakładają one doprowadzenie do przyjęcia i zaakceptowania nowego światopoglądu, systemu wierzeń, przekonań, potrzeb i postaw.

W programie ofiara zostaje zmuszona do przyjęcia zmian, poprzez dokonanie na niej serii niedostrzegalnych dla niej samej zabiegów. Każdy taki zabieg zostaje wdrożony przez animatora w sposób niezauważalny, aby ofiara nie dostrzegła żadnych zmian w sobie samej, względnie była przekonana że zmiany te są efektem rozwoju osobistego bądź wzrostu duchowego.

Zniewalający wpływ tych programów ma na celu pozbawienie człowieka zdolności krytycznego myślenia i złamania jego wolnej woli, by nie potrafił dokonać już trzeźwej oceny własnej sytuacji. W wyniku tych zabiegów zostaje zburzony dotychczasowy system wartości ofiary, zdolności obronne umysłu oraz czujność na fałszywą informację. Osoby takie stopniowo tracą zdolność podejmowania decyzji i wyborów opartych na trzeźwej ocenie sytuacji. Decyzje ofiar nie są już wtedy dokonywane na drodze wykorzystania ich wolnej woli i analizy okoliczności, ale na drodze podporządkowania się zaprogramowanemu w nich systemowi działania lub decyzjach ”nieomylnych” autorytetów.

Techniki manipulacji i przemocy psychologicznej jako powszechne metody indoktrynacji zostały wdrożone na szeroką skalę przez specjalistów od propagandy ZSRR i Trzeciej Rzeszy. Po wojnie Amerykańscy socjologowie szybko zorientowali się, że w zasięgu ich ręki leżą skuteczne narzędzia do wpływania na opinię społeczną i przekonywania narodu. W wyniku tego, przez ostatnie sześćdziesiąt lat Stany Zjednoczone stały się poligonem doświadczalnym testowania i wdrażania nowych metod kontroli umysłu i wywierania wpływu bez używania przemocy fizycznej. W ciągu dwóch pokoleń spowodowało to bardzo silny spadek ilorazu inteligencji społeczeństwa amerykańskiego oraz doprowadziło do silnej patologii w sferze zaradności życiowej i realnej oceny rzeczywistości, przy jednoczesnym silnym wzroście samooceny przeciętnego Amerykanina. Zaowocowało to również silnie egocentrycznym i konsumpcyjnym myśleniem społeczeństwa amerykańskiego, co dodatkowo pogłębiło podatność amerykanów na manipulację, wykazując tym samym, iż jest to nieskończona równia pochyła w dół.

Udowodniono, że osoby podlegające niejawnej manipulacji przy użyciu skoordynowanych socjotechnik, nie są zdolne do podejmowania właściwych i logicznych decyzji, które podjęłyby w normalnych warunkach. Zaobserwowano też, że posługiwanie się metodami manipulacji i zniewalającej perswazji, które są łudząco podobne do jawnych środków oddziaływania, jest bardziej skuteczne niż pozbawianie praw czy jakikolwiek terror. Dzisiaj stosowanie technik kontroli nie jest jawnym łamaniem prawa gdyż zostały one zaadaptowane przez politykę, armię, więziennictwo, edukację, biznes, marketing czy kościoły.

Kontrola myślenia działa na zasadzie stopniowego przejmowania kontroli nad umysłami ludzi, poprzez stosowanie niejawnych technik wywierania wpływu na umysł. Pojecie kontroli umysłu, obejmuje tutaj wszystkie psychologiczne środki zniewolenia, od przerysowywania rzeczywistości i zniewalającej perswazji, do prania mózgu i terroru psychicznego włącznie. Wszelkie techniki z tego zakresu najskuteczniej działają w zamkniętych grupach i zawsze są świadomym działaniem manipulatora, obliczonym na uzyskanie własnych korzyści politycznych lub finansowych. Psychologiczne techniki kontroli umysłu stosuje się już dzisiaj powszechnie do promocji nowych trendów i nauk promujących np. ekologię, globalizm, równość seksualną oraz wielkie akcje charytatywne, a kluczowym narzędziem do przeprowadzania tych zabiegów w dzisiejszym świecie są media

Oprócz najczytelniejszej cechy toksycznych kościołów, jaką jest despotyczne przywództwo oparte na demagogiicznej kontroli i panowaniu nad przywódców nad ludźmi, istnieje jeszcze kilka innych elementów prania mózgu (socjotechnik) , które pokrótce przytaczam poniżej.

1. ZMIĘKCZANIE UMYSŁU, CZYLI TECHNIKI HIPNOTYCZNE

Techniki hipnotyczne to osłabianie mechanizmów obronnych umysłu ofiary i zwiększanie jej podatności na sugestię, poprzez silnie oddziaływanie na jej emocje. Są to zazwyczaj: długotrwałe i silne bodźce słuchowe czy wizualne, ciągłe powtarzanie tych samych czynności i ograniczenie do minimum czasu na refleksję, odpoczynek umysłu i sen. Np: Długie i głośne koncerty z użyciem świateł, projekcji wizualnych czy machania flagami, polegające na dynamicznym zaangażowaniu słuchaczy w reżyserię spektaklu przez długotrwałe śpiewanie, maszerowanie, taniec czy skakanie. Odbywa się to najczęściej w mistycznej atmosferze w której podkreślana jest jedność, miłość i wspólny cel. Atmosferę podgrzewa się świadectwami tworzonymi na bazie marzeń lub pragnień uczestników, a wyzwalającymi w słuchaczach silne oczekiwanie nadnaturalnych zdarzeń.

Wszelki sceptycyzm nakreślany jest zazwyczaj wtedy jako duch krytykanctwa, warownia diabelska, a nawet jako bunt przeciwko Duchowi Świętemu. Jest to zazwyczaj precyzyjnie zaplanowane wielopłaszczyznowe oddziaływanie na zmysły i emocje uczestników w celu zaprogramowania im jakiejś treści lub postaw. W wyniku takiego działania, uczestnik spektaklu zostaje pozbawionym możliwości refleksji i trzeźwej oceny sytuacji. Zbiorowe programowanie jest ułatwione, gdy manipulujący zna dokładnie pragnienia i życiowe cele uczestników imprezy.

W kościołach tworzy się tzw. „Bożą obecność” poprzez wielopłaszczyznowe ”bombardowanie” zmysłów uczestników, czynnikami wywołującymi u nich silne wrażenia emocjonalne (od głośnej muzyki poprzez efekty świetlne do machania flagami czy dramy) i wpojeniu uczestnikom przekonania że prowadzący to medium przez które mówi „Bóg” oraz że aktualne samopoczucie słuchaczy (pobudzenie emocjonalne – euforia) jest działaniem Ducha Świętego.

Muzyka w dzisiejszym świecie, stała się najskuteczniejszym instrumentem do zmiękczania umysłów ludzi, by bez analizy treści otwierali się na najróżniejsze oferty i przesłania.

Rytmiczna muzyka o pulsie 40-80 bitów/min, to puls zbliżony do częstotliwości uderzeń serca. Ma ona hipnotyczny wpływ na umysł ludzki i przy głośności od 80 decybeli tworzy niezauważalne zmiany w świadomości, bedące wynikiem wydzielania przez organizm nadmiernych ilości adrenaliny, enkafaliny i beta-endorfiny. Dwa ostatnie związki pod względem chemicznym zbliżone są do opium i powodują u człowieka uczucia euforii i stan umysłu zbliżony do pół snu lub medytacji zwany w okultyzmie stanem alfa. Umysł jest wtedy 25 razy podatniejszy na sugestie niż w stanie pełnej równowagi. Jeżeli dodamy do tego jeszcze długotrwałe wyznawanie jakiś treści, śpiewanie, maszerowanie czy machanie flagami, to spowoduje to stan hiperwentylacji mózgu w którym umysł ludzki przyjmuje prawie bezkrytycznie wszelkie treści, nauczania czy rzekome ”proroctwa” dla jego życia.

Częste wyzwalanie takich stanów u ludzi, prowadzi do uzależnienia organizmu od tych związków. Objawia się to ciągłą potrzebą przeżywania silnych emocji. Jest to ten sam rodzaj uzależnienia co hazard, czy zespół współuzależnienia dotykający najbliższe rodziny alkoholików i narkomanów. Osoby takie zazwyczaj nie potrafią modlić się poza nabożeństwem ”bez wejścia w tzw. Boża obecność”, czyli bez muzyki i pobudzenia emocjonalnego. Natomiast podczas głośnych spektakli oddziałujących na emocje, potrafią osiągnąć one stany sięgające od euforii po trans i graniczące czasami z histerią.

Uzależnienie to, objawia się takim samym zespołem zachowań jak każdy inny nałóg, czyli: zaniedbywaniem podstawowych obowiązków na rzecz nieustannej gonitwy za silnymi wrażeniami, połaczonymi z nadpobudliwością psychofizyczną i bezsennością. Są to ciągłe wyjazdy na konferencje, poszukiwanie nowych objawień czy przeduchawianie rzeczywistości. Gdy osoba taka, znajdzie się w miejscu gdzie nauczanie odbywa się bez oddziaływania na emocje, wobec czego zmuszona jest do logicznej analizy treści, wtedy zazwyczaj czuje się silnie znużona a nawet zasypia. Utożsamia ona wtedy takie spotkania z brakiem Ducha Świętego lub martwą religijnością, nie zauważając jednak faktu, że problem tkwi w niej samej.

Jak czytaliśmy wcześniej, celem ingerencji psycho-manipulacyjnych jest stworzenie tzw ”nowego człowieka” – poprzez stopniowe przejmowanie kontroli nad jego myśleniem. Polega to na ukierunkowaniu (bez jego wiedzy) jego celów i pragnień, oraz wytyczenie mu drogi działania, w dokładnie określonym kierunku, przy zupełnym pozbawieniu takiej osoby woli, oraz zdolności trzeźwego myślenia. Polega to na zburzeniu światopoglądu i systemu wartości ofiary, po czym zaprogramowaniu jej tzw. światopoglądu docelowego.

W przypadku omawianych ruchów religijnych wygląda to mniej więcej tak, że burzony jest dotychczasowy światopogląd ofiary tzw. wyjściowy, czyli klasyczne rozumienie nauki o nowonarodzeniu i zbawieniu, oraz biblijne rozumienie chrześcijaństwa. A w zamian programowany jest jej światopogląd docelowy czyli: nowe objawienia przywódców lub ich najbliższych ”proroków”, walka dobra ze złem, mistyczne koncerty uwielbienia zmieniające rzeczywistość duchową, namaszczone osoby medium, nieomylne autorytety oraz konieczność zarabiania na zbawienie (obowiązkowe – rozliczane – służby i wyznaczane cele).

Najogólniej ujmując, jest to programowanie chrześcijanom logiki, wierzeń i metod działania ruchu New Age, zmyślnie opakowanych w chrześcijańskie szyldy i wersety biblijne, ale zawsze ewidentnie pozbawione fundamentu i kontekstu nauki Chrystusa.

2. BURZENIE FUNDAMENTÓW CZYLI ZMIANA ŚWIADOMOŚCI

Polega na zaburzeniu świadomości jednostki, w kwestiach krytycznego myślenia, postrzegania rzeczywistości, światopoglądu, samokontroli emocjonalnej i mechanizmów obronnych. Celem tego zabiegu jest doprowadzenie ofiary do stanu, w którym dokona ona reinterpretacji swoich poglądów i doświadczeń duchowych. W wyniku tejże reinterpretacji, osoba zazwyczaj uznaje za negatywne, wszystkie doświadczenia z okresu zanim przyłączyła się do grupy i przyjmuje nową wersję przyczynowości tamtych zdarzeń, nakreśloną przez aktualnych animatorów.

Stare przekonania jednostki zostają najczęściej wtedy zaatakowane, publicznie wykpione i nakreślone jako niepasujące do obecnej rzeczywistości, a nawet tragiczne w skutkach. Natomiast nowy system wierzeń jest na ogół prezentowany z mocą, jako jedyny słuszny i namaszczony.

3. TY MUSISZ CZYLI TECHNIKA ZNIEWALAJĄCEJ PERSWAZJI

Technika zniewalającej perswazji różni się od logicznej i łagodnej perswazji tym, że stwarza się konkretne warunki i stosuje konkretne techniki manipulacji środowiskowej i między ludzkiej, by wymusić zamierzone zachowania i zaprogramować je w ofiarach. Podczas gdy jawne groźby, kary czy nagrody stawiają człowieka przed przejżystym wyborem. Taktyka zniewalającej perswazji zakłada dynamiczne podejście do ofiary nie dające jej żadnej możliwości dokonania samodzielnej reinterpretacji swojego światopoglądu czy postaw. Dochodzi wtedy do wymuszonej uległości i szukania przez ofiarę usprawiedliwień swoich nowych, często nielogicznych zachowań i postaw.

Perswazja wyklucza wywieranie nacisku na przekonywane osoby i łamanie ich wolnej woli. Natomiast działania pod pozorem perswazji są metodami maskującymi użycie technik manipulacyjnych i usypiającymi czujność ofiar, przez co zapobiegają pojawianiu się sprzeciwów. Zniewalająca perswazja jest trzecim krokiem prania mózgu. Ofiary zazwyczaj już nie przejawiają oznak psychicznego rozdarcia i często same szukają usprawiedliwień zmiany swojego postępowania, a słabe osobowości bywają już w pełni przekonane o słuszności nowej drogi, gdyż zostały poddane zmianom na tyle stopniowym, że nie dostrzegły u siebie żadnej zmiany wartościowania rzeczywistości.

4. OSACZENIE CZYLI IZOLACJA OD OTOCZENIA

Rozwijanie silnej atmosfery jedności, zaufania, poczucia przynależności do grupy i wspólnoty poglądów przy jednoczesnej inwigilacji poszczególnych członków grupy przez liderów podgrup. Ograniczanie czasu na refleksje i wytwarzanie chaotycznej czy nieprzewidywalnej atmosfery, w której racjonalne planowanie i rozumowanie zarezerwowane zostaje wyłącznie dla przywódców. Kontrolowanie środowiska społecznego jednostki, poprzez odcięcie jej od źródeł alternatywnej informacji i ograniczenie kontaktów z naturalnym otoczeniem ofiary. Tworzony jest wtedy tzw. natłok zdarzeń jak obowiązkowe: codzienne służby, grupy domowe, ewangelizacje, konferencje, wykłady, szkolenia, spotkania i odwiedziny członków grupy itp. oraz rozliczanie z czasu.

Izoluje to ofiarę od jej naturalnego otoczenia oraz skutkuje pojawieniem się mistycznego myślenia i przekonania że kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam. Kontakty z rodziną i osobami z zewnątrz zostają ograniczone do minimum. Jednostki są aktywnie zniechęcane do utrzymywania relacji ze sceptykami z zewnątrz i członkami własnych rodzin, którzy nie aprobują działań grupy. Liderzy posuwają się nawet do wydawania oficjalnych zakazów spotykania się z danymi osobami.

Chodzi tu o to, by cele grupy stały się nadrzędnym i jedynym celem działania ofiary, podczas gdy wszystkie czynniki mogące podważyć wierzenia, system działania grupy są aktywnie eliminowane. Wszystko, co jest sprzeczne z linią wyznaczoną przez przywódców jest nakreślane jako wrogie i negatywne. Jest to dążenie do emocjonalnego i ekonomicznego uzależnienia jednostek od grupy, stosuje się też ukrywanie prawdziwych celów kryjących się w nauczaniu grupy, do momentu gdy adept będzie gotów je przyjąć za swoje i w pełni utożsamić się z nimi.

5. ZAKAZ KRYTYKOWANIA CZYLI WYPOWIADANIA WĄTPLIWOŚCI I NEGATYWNYCH OPINII

Zakaz wygłaszania krytycznych opinii oraz wypowiadania treści nie aprobujących działań przywództwa. Jest to socjotechnika funkcjonująca na fundamencie okultystycznej nauki rzucania przekleństw i czarów, mówiącej o mocy sprawczej wypowiadanego słowa. Mówi ona że co wypowiadasz to się stanie i to zbierzesz, a skutkuje wprowadzeniem niepisanej listy tematów na które wolno lub nie wolno rozmawiać.

W rzeczywistości jest to metoda filtrowania myśli ofiar, w celu pozbawienia ich możliwości realne weryfikacji zaistniałych zdarzeń. Działa na zasadzie zablokowania przepływu informacji “negatywnych” i dopuszczania samych informacji “pozytywnych”. Skutkuje to odrzuceniem jakiegokolwiek krytycznego myślenia oraz wszelkiej racjonalnej analizy rzeczywistości. W wyniku tego zabiegu, ofiara zaczyna się bać własnych myśli i zaczyna postrzegać je, jako grzech przeciwko wspólnocie czy jej przywódcom – zrzucając zawsze winę na samą siebie.

W wiekszości toksycznych grup, myślenie jest kontrolowane poprzez wyzwalanie fali donosicielstwa i indywidualne rozmowy z liderami, którzy składają nastepnie raporty przywódcy. Każdy kto ośmieli się coś zanegować lub zadać niewygodne pytanie odnośnie przywództwa lub wierzeń grupy, ląduje na dywaniku, zostaje publicznie skarcony lub na jakiś czas zostaje wyłączony z działań grupy. Indywidualne rozmowy polegaja na ciagłym zadawaniu oskarżających pytań i zmuszaniu rozmówcy do ciągłego tłumaczenia się. Działa to na zasadzie ”dlaczego my się dowiadujemy ”o tym” od innych, a nie od ciebie, jeżeli ty o tym wiedziałeś”. Jest to element dynamicznego osaczania ofiary poprzez wpajanie jej ciągłego poczucia winy i zmuszania jej do samooskarżania. Ma on na celu również wyciąganie wiadomości, potrzebnych do użycia przeciwko innym członkom grupy. Poprzez ten zabieg, przestępca przestaje być winowajcą, a staje się nim ten, kto zaczyna o przestępstwie mówić.

6. WYZWALANIE FALI DONOSICIELSTWA

Donosicielstwo traktowane jest w toksycznych społecznościach jako wyraz lojalności wobec przywódców i grupy. Ludzie nie podzielający w pełni nauczania przywódcy są różnymi metodami izolowani, nakreślani negatywnie bądź dyskredytowani, zostają tylko ślepo posłuszni wyznawcy przywódców. Są oni zazwyczaj publicznie adorowani, nagradzani i nakreślani jako wzorce do naśladowania przez liderów, stając się z czasem zaufanymi współpracownikami wodza.

Dzięki ślepej lojalności, tylko tacy awansują do rangi starszych czy liderów, często pomimo bardzo czytelnych niekompetencji w dziedzinie awansu. W wyniku tych kryteriów, osobami awansującymi są prawie zawsze słabe charaktery, bądź osoby bez zasad moralnych, donosiciele, lizusy oraz wszelkiego rodzaju karierowicze bądź krewni przywódcy. Ponieważ jednak większość osób szuka w tych grupach akceptacji i uznania lidera-guru, szybko więc w myśl systemu kija i marchewki uczy się ślepego posłuszeństwa. Natomiast każda osoba w miarę trzeźwo myśląca i nie akceptująca filozofii grupy albo wyrażająca się na jej temat sceptycznie, nakreślana jest negatywnie jako odstępca albo człowiek w upadku, bądź jest natychmiast wydalana. W tym przypadku, metoda podejścia do ofiary zależna jest prawie wyłącznie od tego, jakie informacje posiada ona na temat grupy.

7. ZASZCZUCIE CZYLI POZBAWIENIE TRZEŹWEJ SAMOOCENY

Jest to stwarzanie poczucia bezradności jednostki, przez tworzenie jej sytuacji silnie stresujących, które zachwieją jej zaufanie do siebie i własnych opinii. Polega to na bombardowaniu ofiary ciągłymi oskarżeniami oraz przekonywaniu, że każdy błąd czy wpadka w grupie jest spowodowana przez nią, bo jest np. nieposłuszna animatorom zmian, …i ciągłym utwierdzaniu jej w tym przekonaniu. W kościołach jest to najczęściej widoczne w postaci podważania nawrócenia i całego dotychczasowego życia z Bogiem, podważenia darów duchowych oraz wpajaniu przekonania że to całe dotychczasowe chrześcijaństwo to porażka i że wszystko co było dotychczas to tylko gaszenie ducha. Zabieg ten, ma na celu wytworzenie w umyśle ofiary przekonania, że bez względu na okoliczności, musi działać tylko i wyłącznie według dokładnych instrukcji przywództwa. Od tego momentu wszystkie ruchy ofiary mają na celu zdobycie przychylności animatorów.

8. HUŚTAWKA EMOCJONALNA

Jest to regularne doprowadzenie osoby do silnej huśtawki emocjonalnej poprzez zastosowanie niefizycznych środków przymusu, takich jak upokorzenie, utrata przywilejów, izolacja społeczna, degradacja w grupie, presja otoczenia, wyzwalanie poczucia winy czy lęku, na przemian z okazywaniem gorących symptomów miłości i akceptacji.

Metoda ta współgra z poprzednią i oparta jest na silnej presji otoczenia. Rodzi ona strach przed oddaleniem z grupy i wzmaga przekonanie że trzeba gdzieś należeć. Powoduje to konieczność dostosowywania się do działań i przekonań większości. Zamiast zostawiać pewne sprawy indywidualnemu rozeznaniu i sumieniu jednostki oraz szukać odpowiedzi w biblii, przywódcy wpajają, że każdy, kto nie idzie z owczym pędem ten się wyłamuje. W wyniku tego zabiegu, każdy ruch ofiary zaczyna być obliczony na dorównanie najlepszym i akceptację przywódcy.

9. TERROR PSYCHOLOGICZNY

Jest to zastraszanie jednostki przy użyciu usankcjonowanych gróźb i presji psychicznych.

Na przykład sugerowanie że odmowa przyjęcia konkretnej postawy lub poglądu może spotkać się z nieprzychylnością przywódcy, surową karą lub nieść za sobą dramatyczne konsekwencje dla jednostki lub całej grupy tj. np: utrata namaszczenia, przekleństwo, upadek, nawrót choroby, zniewolenia czy kłopotów z przeszłości. Wyzwalanie silnych systemów motywacyjnych z jednoczesnym wpajaniem że osoba wyłamująca się nigdy nie awansuje ani nie zostanie liderem. Każda osoba przyłapana na oporze jest podejrzana i ląduje na marginesie. W wyniku stosowania takich presji nawet najbliżsi przyjaciele oraz członkowie rodzin w grupie zaczynają traktować się podejrzliwie i okazywać niechęć względem opornych krewnych. Do tej metody zalicza się też niejawne nastawianie członków grupy przeciwko sobie, w celu wyzwolenia fali donosicielstwa oraz głębszej inwigilacji nastrojów w grupie.

10. CHŁOSTA CZYLI PUBLICZNY OSĄD I PUBLICZNA POKUTA

Metoda stosowana na zgromadzeniach, podczas których krytykanci są zachęcani bądź zmuszani do publicznego wyznawania swoich wątpliwości i krytycznych uwag wobec grupy i publicznego pokutowania z nich. Dostarcza to przywódcom informacji na temat zagrożeń wewnątrz grupy oraz daje możliwość szybkiej korekty niepokornych a ofiarom programuje strach przed krytycznym myśleniem. Listy wyznanych grzechów powszechnie używa się do szantażowania jednostek oraz wykorzystuje przeciwko wszystkim niepokornym lub osobnikom którzy chcieliby opuścić lub zdyskredytować grupę. Pokrewną metodą kontroli metodą są też obowiązkowe modlitwy na głos.

11. MISTYCYZM CZYLI PRZEDUCHOWIENIE RZECZYWISTOŚCI

Potencjalny członek grupy jest przekonywany jest o wyższości celu i powołaniu grupy oraz o wybitnym namaszczeniu jej przywódców. Dzieje się to poprzez tworzenie mistycznej aury wokół przywódców oraz doświadczanie adepta mistycznymi przeżyciami np.: nakreślaniem mistycznej przyczynowości zdarzeń lub częstym kierowaniem do niego słowa proroczego odnośnie posiadania wybitnych uzdolnień, wyjątkowości jego misji lub powołania. Nakreślanie w oczywistych sytuacjach i Słowie Bożym, mistycznej przyczynowości zdarzeń, zwanej potocznie przeduchawianiem lub odrealnianiem rzeczywistości. Metoda skutkuje silnym wzrostem ego, uśpieniem czujności i możliwością nieograniczonej ingerencji w umysł i życie ofiary w wyniku zaprogramowania jej fikcyjnej rzeczywistości lub duchowości, jak również dalszym zawężeniem kontaktów ze starym otoczeniem w wyniku postrzegania jej przez naturalne otoczenie jako osoby niezrównoważonej lub umysłowo chorej.

12. DOKTRYNA PONAD CZŁOWIEKIEM

Jest to wpajanie pewności, że kierunek działań grupy jest absolutnie fantastyczny i nieomylny gdyż przywódcy są potężnie namaszczeni, a tym samym nietykalni. W wyniku tego wymaga się od członków absolutnego podporządkowania się nauczaniu i wizjom przywódców. Doktryna i grupa są ponad jednostką. Prawa jednostki są istotne tylko wtedy, gdy osobnik działa na korzyść grupy. Doktryna i przywódcy nie podlegają korekcie ani napomnieniu. A cel grupy uświęca środki działania. Metody te skutkują silnym wzrostem ego oraz samooceny osoby manipulowanej oraz przekonaniem o jej wyższości lub ponad duchowości nad resztą społeczeństwa.

13. JEDYNOZBAWCZOŚĆ CZYLI TU ALBO NIGDZIE

Jest to nauczanie typowe dla wszystkich sekt, zakładające że zbawienie powiązane jest z przynależnością do określonej grupy wyznaniowej w myśl zasady że: ”albo jesteś z nami, albo przeciwko nam”. Opuszczający grupę, są wtedy potępiani jako osoby w stanie upadku moralnego, nakreślane jako odchodzące do świata lub dyskredytowane w jeszcze inny sposób.

Specjaliści od marketingu wymyślili w kościołach jeszcze jeszcze inny element napędowy dobrej koniunktury, jakim jest nauka o nieutracalności zbawienia, która zakłada że mamy wolność w Panu, że piekło nas już nie dotyczy i teraz cel uświęca nasze metody działania. Metoda ta stosowana jest zazwyczaj w grupach nastawionych na opróżnianie portfeli swoich członków. Podawana ofiarom, wraz z teologią sukcesu, powoduje u manipulowanego zanik etyki chrześcijańskiej i tworzy przekonanie że cel uświęca metody ich działania a błogosławieństwo finansowe uzależnione jest od oddawania części dochodów liderom grupy.

Pan Bóg zachęca nas i przestrzega, abyśmy w pełni korzystali z danych nam zdolności umysłowych i nie stawali się niewolnikami ludzi, gdyż drogo jesteśmy nabyci (1Kor 7:23). Byśmy badali duchy, weryfikowali nauczania oraz porównywali je ze Słowem Bożym i nie zamieniali się w nierozumne automaty przyjmujące wszystko co nam próbują wcisnąć różnego pokroju złodzieje dusz i sprzedawcy marzeń których biblia nazywa wilkami w owczej skórze. Jeżeli w swoim życiu już się z tym spotkałeś i znasz te techniki, w wyniku czego myślisz że jesteś ponad nimi i czujesz się bezpieczny w takich zgromadzeniach, to jesteś w potężnym błędzie, gdyż oddziałują tam też na obecnych znacznie bardziej aktywne od ludzi byty duchowe.

ZA­CHOWANIA TYPOWE DLA MANIPULUJĄCYCH

Przywódca grupy to osoba mistyczna i nietykalna, dlatego nikt nie traktuje go normalnie, bo guru nigdy na to nie pozwoli. Zasadą jest że wszyscy szeregowi muszą wyrażać podziw połączony z lękiem, natomiast liderzy-animatorzy mają dać sobie za niego ”uciąć głowę”. Badania nad przemocą w rodzinie pozwoliły wyodrębnić zachowania typowe dla sprawców przemocy stosujących techniki “prania mózgu” do których zalicza się: monopolizację autorytetu, izolację, doprowadzanie ludzi do silnego wyczerpania nadmierną aktywnością (obowiązkowe służby), wywoływanie stresu, naprzemienność kary i nagrody, demonstrowanie wszechwładzy, wymuszanie zasad postepowania.

Typowym zachowaniem dla osób manipulujacych, jest również dyskredytacja i zniesławianie dobrego imienia osób nie poddających się manipulacji, bądź świadomie odchodzących z grupy.

Odchodzący mają zawsze konkretne powody odejścia. Fakt ”przejżenia na oczy” i dostrzeżenia manipulacji oraz nadużyć przywódców w kwesti nauczania, finansów czy monopolizacji autorytetu powoduje, że ludzie ci stają się bezpośrednim zagrożeniem dla przywódcy. W wyniku tego muszą oni zostać nakreśleni jako osoby ”będące w upadku” lub ”odchodzące do świata”, a gdy posiadają one informacje kompromitujące przywódcę, to zostają nakreślane one jako elementy niebezpieczne bądź umysłowo chore, z którymi nie wolno się kontaktować i którym nie należy w nic wierzyć.

KONSEKWENCJE “PRANIA MÓZGU”

Zaburzenie własnego wizerunku – w wyniku czego ofiary prze­mocy psychologicznej zmniejszają swoją aktywność, wycofują się z działania i unikają podejmowania trudnych zadań, w wyniku zaburzenia ich samooceny. Bardzo łatwo zmieniają też swoje poglądy i przyzwyczajenia, a by dostosować się do wymagań sprawcy, ulegają też wszelkim sugestiom i manipulacjom.

Stosowanie technik psychologicznej kontroli myślenia, prowadzi do silnych zmian w osobowości ofiar. Skutkiem tego jest zupełny zanik krytycznego myślenia oraz wyższych uczuć i powrót do myślenia tzw. życzeniowego. Procesy “prania mózgu” powodują ślepe podporządkowanie się animatorom zmian, utratę poczucia wyższych wartości i własnych przekonań oraz bezkrytyczne przyjmowanie rzeczywistości wykreowanej przez manipulującego. Przeżywanie przez zmanipulowane ofiary silnego poczucia winy, kieruje ich złość i agresję zazwyczaj w stronę własnej osoby, to z kolei powoduje że manipulujący pozostaje zupełnie bezkarny.

Osoby które przewinęły się przez destrukcyjne grupy stosujące psychologiczne techniki kontroli, wykazują szereg bardzo charakterystycznych zachowań w relacjach z innymi ludźmi. Najczytelniejsze z nich to myślenie bezkrytyczne lub życzeniowe, naturalnie cechujące małe dzieci. Ludzie ci nie dzielą treści na prawdę i fałsz, ale na informacje pozytywne – zgodne z filozofią grupy lub własnymi przekonaniami, lub negatywne czyli niezgodne z filozofią grupy i własnymi przekonaniami, lub pragnieniami. Zazwyczaj gdy osoba taka słyszy krytyczne treści na temat swojej grupy lub własnych przekonań, zaczyna automatycznie czuć lęk, uciekać wzrokiem, zmieniać temat lub milczeć – gdyż nie wolno jej nawet tak myśleć, a co dopiero rozmawiać z kimś z zewnątrz, gdyż jest to łamanie zasady nr.5 – zakaz krytykowania – czyli wypowiadania wątpliwości i negatywnych opinii na temat grupy.

Bardziej odważni atakują swoich rozmówców, pomimo dostarczenia im niezaprzeczalnych argumentów krytycznych, nie traktują tego jako np. ostrzeżenia czy przestrogi, ale wmawiają bezpodstawne osądzanie i oskarżanie, żądając dostarczenia dowodów na dostarczone wcześniej dowody, lub zupełnie zaprzeczają istniejącym faktom. Charakterystyczną cechą takich ludzi jest też to, że nie weryfikują własnych przekonań, ani nie przyjmują żadnych treści będących w konflikcie z ich filozofią. Osoby takie nie kierują się też logiczną analizą faktów, ale działają wyłącznie według programu zakodowanego im przez manipulatora.

————————————————————————————-

Jeżeli dzieci Boże trwają w świętym życiu, nauczając tak jak mówi Pismo Święte i działają w granicach wytyczonych przez naszego Pana, to działają oni w autorytecie Pana Jezusa i Duch Święty będzie przez nich przemawiał, a to następnie zaowocuje w życiu innych ludzi. Natomiast jeżeli ludzie zaczynają wykraczać poza te zasady i nauczać niezgodnie z Pismem, bądź ustanawiać własne prawa w kościołach, wtedy przestają oni działać w Duchu Świętym. Człowiekiem takim zaczynają wtedy kierować duchy zwodnicze, czego nie widać może od razu, ale najczęściej objawia się to u tych ludzi, w postaci zaniku etyki chrześcijańskiej i ustanawianiu własnych praw (nieprawość), oraz wdrażania przez nich manipulacyjnych metod działania. (magia)

W wielu miejscach Pisma Świętego jesteśmy przestrzegani przed konsekwencjami uczestnictwa w nie biblijnych zgromadzeniach, przestrzega nas przed tym Pan Jezus, Mateusz, Paweł i Jan.

Cytuj

”A On odpowiadając rzekł: Wszelka roślina, której nie zasadził Ojciec niebieski, wykorzeniona zostanie. Zostawcie ich! Ślepi są przewodnikami ślepych, a jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną.” (Mat 15:13-14)

Cytuj

”Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty! Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Jeśli wam ktoś zwiastuje ewangelię odmienną od tej, która przyjęliście, niech będzie przeklęty! A teraz, czy chcę ludzi sobie zjednać, czy Boga? Albo czy staram się przypodobać ludziom? Bo gdybym nadal ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusowym.” (Gal1:8-10)

Cytuj

”Miejcie się na baczności, abyście nie utracili tego, nad czym pracowaliśmy, lecz abyście pełną zapłatę otrzymali. Kto się za daleko zapędza i nie trzyma się nauki Chrystusowej, nie ma Boga. Kto trwa w niej, ten ma i Ojca, i Syna. Jeżeli ktoś przychodzi do was i nie przynosi tej nauki (nauki biblijnej), nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie. Kto go bowiem pozdrawia, uczestniczy w jego złych uczynkach.” (2Jan 1:7-11)

Cytuj

Bo gdy przychodzi ktoś i zwiastuje innego Jezusa, którego myśmy (apostołowie) nie zwiastowali, lub gdy przyjmujecie innego ducha, którego nie otrzymaliście (od Boga), lub inną ewangelię, której nie przyjęliście (od apostołów), znosicie to z łatwością. (…) 19-20. Chętnie bowiem znosicie głupców, wy którzyście mądrzy! Znosicie bowiem, gdy was ktoś niewolnikami robi, gdy was ktoś wyzyskuje, gdy was ktoś łupi, gdy się ktoś wynosi, gdy was ktoś po twarzy bije. (2 Kor. 11:4,19-20)

Cytuj

”I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające, gdyż aż do nieba dosięgły grzechy jego i wspomniał Bóg na jego nieprawości.” (Obj 18:4-5)

Źródło: http://www.chlebznieba.pl

Reklamy

Dezinformacja: „magia” kłamstw, propaganda rządów i elit oraz jak oni to robią

Dezinformacja: „magia” kłamstw, propaganda rządów i elit oraz jak oni to robią

Disinformation: The “Magic” of the Lie, Propaganda, Governments, Elites and How It Works
http://poorrichards-blog.blogspot.co.uk … ganda.html
Autor: Brandon Smith, 9 VIII 2012 r.; przekład: Tomasz Nowakowski

Był czas, nie tak dawno temu (mówiąc względnie), w którym rządy oraz kontrolujące je elity nie uważały za konieczność angażować się w wojny informacyjne.

Propaganda była względnie prosta, nieskomplikowana. Kłamstwo było dużo prostsze. Przepływ informacji był łatwy do kontroli. Zasady były narzucane pod groźbą konfiskaty własności każdemu, kto pozostawał nieugięty wobec społeczno-politycznych struktur. Posiadający wiedzę teologiczną, metapsychiczną lub naukową spoza konwencjonalnego źródła byli torturowani i mordowani. Elity zachowywały informacje dla siebie, usuwały jej wolno dostępne resztki; czasem upływały całe stulecia zanim wiedza zdołała powrócić do zwykłych ludzi.

Wraz z nadejściem anty-feudalizmu, a przede wszystkim wraz z sukcesem rewolucji amerykańskiej, elity nie były już w stanie kontrolować informacji za pomocą siły. Establishment republiki, wraz ze swoją filozofią otwartego rządu kierowanego przez naród, zmusił arystokratyczną mniejszość do bardziej subtelnych metod obstrukcji prawdy oraz takiego zarządzania światem, by pozostawać niezauważonym przez masy. Tak oto narodziła się sztuka dezinformacji.

Technika „magii” kłamstw została wydelikacona i udoskonalona. „Mechanika” ludzkiego umysłu oraz ludzkiej duszy stała się obsesją elit.

Cel był zjadliwy i radykalny; dano ludziom wolność myślenia jednak ich olbrzymie zasoby energii, które wydzielali w celu dotarcia do prawdy, kierowano w maliny, we mgłę obskurnej i zaplanowanej wiedzy. Skręcali z prawdy węzeł gordyjski mając nadzieję, że większość ludzi podda się zanim zdoła odkryć oszustwo. Celem nie było niszczenie prawdy, ale ukrycie jej poza obszarem widzenia.

W nowych czasach, dzięki dobrze obmyślanym metodom, cel ten w większej części został osiągnięty. Jednakże metody te posiadają swoje nieodłączne wady. Każde kłamstwo ma jakąś słabostkę. Potrzebuje stałej uwagi, by utrzymać je przy życiu. Pojedyncze lśnienie prawdy może wywrócić do góry dnem ocean kłamstw w jednej chwili.

W tym artykule przeegzaminujemy metody wprowadzania i promowania dezinformacji oraz to jak identyfikować jej korzenie i skutecznie z nią walczyć.

Medialne metody dezinformacji

Media głównego nurtu niegdyś mające za zadanie patrzenie na ręce elitom i rządom stały się obecnie niczym więcej niż firmami public relations do tresowania mas i promowania globalistycznej zarazy. Czasy chlubnego „dziennikarstwa śledczego” już dawno minęły (jeśli w ogóle kiedykolwiek coś takiego istniało), a dziennikarstwo stoczyło się do poziomu bagienka tzw. „edytoriali”, w których to reporter przedstawia przede wszystkim własne bezpodstawne opinie ignorując fakty.

Od momentu wynalezienia prasy drukarskiej metody prezentowania informacji zmieniały się. Jednakże pierwsze metody dezinformacji są owocem magnata prasowego Wiliama Randolpha Hearsta, który uważał, że prawda jest względna i podlega jego własnym interpretacjom.

Oto kilka sposobów używanych przez media w celu zwodzenia mas:

Kłam głośno, sprostowuj po cichutku: Źródła głównego nurtu (szczególnie dzienniki prasowe) notorycznie prezentują na pierwszych stronach bezwstydne kłamstwa i niepotwierdzone opowiastki, a gdy zostaną schwytane za rękę – robią sprostowania cichcem na ostatnich stronach. W takich przypadkach celem jest przeforsowanie kłamstwa do zbiorowej świadomości. Kiedy w końcu prawda zostaje odkryta, jest już za późno – większa część populacji nie zauważy tego lub nie będzie zainteresowana dotarciem do niej.

Niepotwierdzone lub kontrolowane źródła: Dziennikarskie „kable” często podają informacje z „nieznanych” źródeł, źródeł zbliżonych do sfer rządowych, które są oczywiście „skrzywione” własną agendą lub od tzw. „ekspertów” bez podania alternatywnych poglądów na dany problem. Informacje takiego pochodzenia zazwyczaj opierają się na niczym więcej niż ślepej wierze.

Celowe zaniedbania: Inaczej znane jako „przeżuwanie” informacji [wybieranie faktów potwierdzających pewną tezę i ignorowanie pozostałych – T. N.]. Cząstka informacji lub element prawdy może wykoleić się w całkowitą dezinformację – zamiast spróbować wytłumaczyć fakt udają po prostu, że kwestia nie istnieje. Jeśli pominiemy fakty, kłamstwo może wydawać się w zupełności jako racjonalne. Taktyka ta używana jest często używana, gdy agenci dezinformacji i oszukańczy dziennikarze angażują się w publiczną debatę.

Dekoncentracja. Fabrykowanie okoliczności: Czasami prawda przecieka do publicznej świadomości, niezależnie od tego jak bardzo media chciałyby ją pogrzebać. Jeśli już do tego dojdzie, jedyną rzeczą jaką mogą zrobić to spróbować zmienić uwagę publiki, tym samym odwrócić uwagę od prawdy którą już już masy miały pochwycić. Media osiągają to poprzez „podsumowanie” tematu, w taki sposób by „udowodnić”, że dany fakt nie miał żadnych związków z poważnymi problemami. I na abarot – media mogą wziąć na warsztat nic nie znaczącą historię i rozdmuchać ją do absurdalnych rozmiarów, ponieważ wielu Amerykanów uważa, że skoro media o czymś gadają to musi to być ważne!

Taktyki nieuczciwej debaty: Czasami w telewizji pojawia się człowiek, który szczerze jest zainteresowany problemami politycznymi i próbuje je identyfikować oraz nazywać. Jednakże rzadko pozwala się takiej osobie spokojnie prezentować własne przemyślenia – musi ona walczyć z chytrze prowadzoną propagandą i oszustwem. Ponieważ media wiedzą, że stracą wiarygodność jeśli nie będą zapraszały żadnych gości, osób o przeciwstawnym punkcie widzenia – „ustawiają” przebieg debat i w ogóle robią całą „choreografię” – ustawiają gościa w pozycji obronnej i starają się jak najbardziej utrudnić mu przekazywanie jego myśli, spostrzeżeń, uwag.

Telewizyjni eksperci często są wyćwiczeni w tym co sami nazywają „taktyką Alinsky’ego”. Saul Alinsky był moralnym relatywistą, mistrzem kłamstwa jako narzędzia „większego dobra”, zasadniczo nowoczesnym Machiawellim. Jego „Zasady dla radykałów” były niby to przeznaczone dla szeregowych aktywistów przeciwnych establishmentowi i kładły nacisk na zwalczanie przeciwnych opcji politycznych. Czy jednak możliwe jest pokonanie establishmentu wspierającego się na kłamstwie poprzez używanie nawet jeszcze bardziej wykwintnych kłamstw i porzuceniu etyki? W rzeczywistości strategie te są idealne do korumpowania instytucji oraz rządów, do tworzenia podziałów między dysydentami a masami. Obecnie zasady Alinsky’ego częściej są używane przez elity niż przez ich opozycję.

Strategia Alinsky’ego: zwycięstwo bez względu na koszty, nawet jeśli musisz kłamać

Zasady Alinsky’ego zostały zaadaptowane przez rządy i specjalistów od dezinformacji na całym świecie; najwyraźniej widzimy je w telewizyjnych debatach. Podczas gdy Alinsky mówił o potrzebie konfrontacji, rozmowy w społeczeństwie, jego zasady obecnie sprowadzono do omijania uczciwego sporu poprzez użycie różnych sztuczek i wybiegów. Tak oto mogą być podsumowane obecne zasady Alinsky’ego:

1. Władza to nie tylko to co masz lecz również to co twój wróg uważa że posiadasz.

Tę zasadę widzimy w wielu formach. Np. projektowanie własnego popularnego ruchu wraz z jednoczesnym konstruowaniem opozycji jako „kwiatka do kożucha”. Przekonanie przeciwnika, że jego walka jest daremna. Twoja opozycja może działać inaczej, lub nawet całkiem się wahać, bazując na wyobrażeniu twojej potęgi. Jak często to słyszeliśmy: „Rząd ma drony-predatory. Ludzie już nic nie mogą zrobić…” Jest to wyolbrzymiona projekcja potęgi rządu prowadzona w celu wywołania apatii społeczeństwa.

2. Nigdy nie okazuj swojego doświadczenia, a gdy tylko jest to możliwe, wyprzedzaj doświadczenie przeciwnika.

Nie daj się wciągnąć do debaty, której temat nie jest ci tak dobrze znany jak twojemu przeciwnikowi. Jeśli tylko jest to możliwe – staraj się doprowadzać do odwrotnej sytuacji. Jedź po bandzie. Doprowadzaj przeciwnika do braku pewności siebie, wywołuj niepokój i niezdecydowanie. Jest to często robione w różnego rodzaju show wobec niczego nieświadomych gości, których pozycja na starcie jest ustawiona. Cel jest bombardowany pozornie nieistotnymi argumentami. W telewizji i w radiu stosuje się ten chwyt także po to by zyskać na czasie i nie dać szansy na wypowiedzenie się dla zaproszonego gościa.

3. Spraw, by wróg postępował według własnych zasad.

Weź na cel wiarygodność i reputację wroga – oskarż go o hipokryzję. Jeśli nie jest możliwe pochwycenie przeciwnika nawet na najmniejszym błędzie, otwiera to furtkę, daje szansę na przyszły atak oraz ogólnie odwraca uwagę od kwestii moralnych.

4. Kpina jest najpotężniejszą bronią.

„Ron Paul jest głupkiem.” „Konstytucjonaliści to malowani terroryści.” Bezpodstawne kpiny są niemożliwe do odparcia, ponieważ są irracjonalne, nie da się z nimi dyskutować. Rozwścieczają opozycję na twoją korzyść. Zmuszają także wroga do ustępstw.

5. Dobra taktyka to taka, która odpowiada twojemu wrogowi.

Spopularyzowanie terminu „pakowacze herbaty” [picie herbaty bostońskiej, wydarzenie z czasów rewolucji w Ameryce w 1773 r.; a bardziej aktualne to np. „młodzi, wykształceni z dużych miast” – T. N.] jest klasycznym przykładem; przeciwnik sam się na to złapał, ponieważ ludziom wydaje się to mądre i lubią tak mówić. Utrzymywanie prostych hasełek i frajdy pomaga twojej stronie w motywacji, twoja taktyka rozprzestrzenia się anonimowo bez instrukcji czy wspomagania.

6. Przeciągająca się taktyka staje się zawadą.

Zobacz zasadę nr 5. Nie bądź staromodny. Ze świeżą taktyką łatwiej będzie utrzymywać ci aktywność twoich ludzi na wysokim poziomie. Nie wszyscy agenci dezinformacji są płatni. „Pożyteczni idioci” muszą być motywowani innymi sposobami. Dezinformacja mainstreamu często zmienia biegi – od jednej metody do drugiej i od początku.

7. Utrzymuj presję poprzez różne strategie i akcje oraz neutralizuj wszelkie przeszłe wydarzenia do własnych celów.

Staraj się by nowości wytrącały oponentów z równowagi. Uderzaj nowościami w liderów opozycji z flanki, zachodź ich od tyłu. Nigdy nie dawaj celowi szansy na restart, na przegrupowanie się, czy zmianę strategii. Wykorzystuj bieżące wydarzenia do wspierania własnej pozycji. Nigdy nie pozwalaj na to by dobry kryzys się zmarnował.

8. Zazwyczaj zagrożenie wydaje się być poważniejsze niż w rzeczywistości jest.

Wiąże się to z zasadą nr 1. Zmysły przesłaniają rzeczywistość. Pozwól opozycji marnować energię na spodziewane a nieprzezwyciężone scenariusze wydarzeń. Skrajne możliwości, przewidywania mogą zatruć umysł i skutkować demoralizacją.

9. Główne założenie taktyki to rozwój operacji, które będą wywierały stałą presję na opozycję.

Celem wywierania tej presji jest zmuszenie opozycji do reagowania i popełniania błędów koniecznych do osiągnięcia naszego ostatecznego zwycięstwa w kampanii.

10. Jeśli rzucisz „negatywem” wystarczająco mocno – narobi bałaganu przeciwnej stronie.

Jako aktywator szeregowych członków organizacji, strategie Alinsky’ego były używane (np. przez ruchy robotnicze lub w tajnych operacje specjalnych) w celu zmuszenia opozycji do reagowania z użyciem przemocy przeciwko aktywistom, którzy cieszyli się sympatią ruchu a byli niewygodni. Obecnie fałszywe (lub preparowane) ruchy i rewolucje używają tej techniki w debatach jak i w planowanych akcjach ulicznych (ostatnio np. wydarzenia w Syrii).

11. Ceną udanego ataku jest konstruktywna alternatywa.

Nigdy nie pozwalaj wrogowi zbierać punków, ponieważ zostałeś złapany na braku rozwiązania problemu. Dzisiaj jest to często używane wobec uzasadnionych protestów np. wobec protestujących przeciwko Rezerwie Federalnej. Tłumacz, że twój przeciwnik tylko „wytyka problemy”. Żądaj, by przedstawił nie rozwiązanie, a ROZWIĄZANIE. Oczywiście nikt nie może przedstawić cudownego rozwiązania. Kiedy nie będzie w stanie dostarczyć cudu, którego się domagasz, obal całą jego argumentację oraz wszelkie fakty, które przedstawił jako bezsensowne.

12. Wybierz cel, osacz, rób wycieczki osobiste, spolaryzuj.

Odetnij od wsparcia, izoluj od sympatii. Wspierający cel sami się odsłonią. Następnie wyjdź do pojedynczych ludzi, nie organizacji czy instytucji. Ludzi można zranić szybciej niż instytucje.

Gdy następnym razem będziesz oglądał debatę, zwracaj uwagę na „ekspertów”. Najprawdopodobniej zauważysz wiele, jeśli nie wszystkie, z tych strategii stosowanych wobec niczego nie spodziewających się osób próbujących mówić prawdę.

Dezinformacja w internecie

Liczba internetowych trolli, zwanych „płatnymi słupami” lub „płatnymi bloggerami”, gwałtownie rośnie; są oni jawnie zatrudniani zarówno przez prywatne korporacje jak i przez rządy, często do celów marketingowych i „public relations” (Obama jest z tego dobrze znany). „Trolling” internetowy jest gwałtownie rozwijającym się przemysłem.

Troll używa wielu sztuczek, niektóre są wyjątkowe i przeznaczone specjalnie dla sieci www. Oto kilka z nich:

1. Pisz skandaliczne, oburzające komentarze w celu odwrócenia uwagi lub sfrustrowania: taktyka Alinsky’ego wykorzystuje ludzkie emocje, chociaż tutaj ma to mniejsze zastosowanie ponieważ natura internetu jest bardziej bezosobowa.

2. Udawaj zwolennika prawdy, a następnie pisz komentarze dyskredytujące ruch. Obserwujemy to nawet na naszych forach – trolle pozują na zwolenników Liberty Movement, a zaraz robią długie niekoherentne diatryby wychodząc albo na rasistów albo na obłąkańców. Kluczem jest tu dorobienie „referencji” dla Liberty Movement – porządne argumenty zostają zdyskredytowane poprzez asocjację z bełkotem. W ekstremalnych przypadkach te „trollowe konie trojańskie” znane są z publikowania postów nawołujących do przemocy – technika oczywiście obliczona na „krzepnięcie” fałszywych opinii różnych think tanków jak np. SPLC, które utrzymują, że konstytucjonaliści powinni być uważani za potencjalnych terrorystów wewnętrznych.

3. Dominuj w dyskusjach. Trolle często wtrącają się w wartościowe dyskusje prowadzone w sieci, w celu zakłócenia ich oraz sfrustrowania zaangażowanych w nie dyskutantów.

4. Z góry przygotowane odpowiedzi. Wielu trolli wspiera się listami lub bazami zaplanowanych konspektów rozmów – zawierają uogólnione, wprowadzające w błąd odpowiedzi na szczere, porządne argumenty. Ich posty wyglądają wtedy na dobrze oszlifowane, ale plastikowe.

5. Fałszywe skojarzenia. Zasada współdziała z zasadą nr 2 przez odwoływanie się do stereotypów tworzonych przez „trollowe konie trojańskie”. Np. nazywając ludzi protestujących przeciwko Rezerwie Federalnej „zwolennikami teorii spiskowych” lub „lunatykami”; celowe zestawianie ruchów antyglobalistycznych z rasistami, terrorystami krajowego pochodzenia poprzez nieodłączne i negatywne konotacje; także używanie fałszywych asocjacji w celu tworzenia uprzedzeń oraz odwodzenia ludzi od obiektywnego badania dowodów.

6. Fałszywa moderacja. Pretendowanie do bycia „głosem rozsądku” wobec argumentów, które są najwyraźniej jednostronne w celu odwiedzenia ludzi od prawdy i wprowadzeniu ich w maliny – tam gdzie prawda staje się względna.

7. Sianie argumentów. Bardzo powszechna technika. Troll oskarża opozycję o odwoływanie się do pewnego punktu widzenia, nawet jeśli jest to nieprawda, następnie atakuje ten punkt widzenia. Także wkłada w usta przeciwnika pewne słowa, a następnie je obala.

Czasami te strategie używane są przez przeciętnych ludzi z poważnymi zaburzeniami osobowości. Jednakże jeśli zobaczysz kogoś, kto często ich używa, lub wiele z nich w jednym czasie, możliwe że spotkałeś się z płatnym trollingiem.

Powstrzymanie dezinformacji

Najlepszym sposobem na rozbrojenie agentów dezinformacji jest poznanie ich metod działania. Daje to możliwość punktowania, dokładnego nazywania po imieniu tego co robią i próbują zrobić w danym momencie. Natychmiastowe demaskowanie taktyk dezinformacyjnych jest dla nich wysoce szkodliwe, neutralizuje je. Sprawia, że wyglądają głupio, nieuczciwie i słabo. Trolle internetowe zazwyczaj niewiedzą co robić, gdy ich metody zostają zdemaskowane i zwykle wtedy rezygnują z dyskusji, uciekają.

Prawda jest cenna. To smutne, że w naszym społeczeństwie tak wielu straciło dla niej szacunek; tak wielu ludzi przehandlowało swoje sumienie i dusze za chwilowy komfort finansowy, jednocześnie poświęcając stabilność i równowagę reszty kraju w tej pogoni.

Ludzka psyche oddycha powietrzem prawdy. Bez niej ludzkość nie może przetrwać. Bez tego załamie się, umierając z braku intelektualnych i emocjonalnych wartości.

Dezinformacja nie tylko zakłóca nasze postrzeganie świata, ale czyni nas także skłonnymi do strachu, niezrozumienia i wątpliwości – wszystko to wiedzie do zniszczenia. Może sprowokować dobrych ludzi do popełniania strasznych czynów wobec innych, a nawet przeciwko samym sobie. Bez wspólnego i zorganizowanego wysiłku w celu rozproszenia masowych kłamstw – przyszłość w rzeczy samej będzie niewesoła.

Źródło: ussus.wordpress.com

Dwadzieścia pięć sposobów na zwalczanie prawdy: Zasady dezinformacji

Dwadzieścia pięć sposobów na zwalczanie prawdy: Zasady dezinformacji

H. Michael Sweeney
copyright © 1997, 2000 All rights reserved
(Revised April 2000)

http://www.proparanoid.net/truth.htm

Zbudowany na bazie “Trzynastu technik zwalczania prawdy” Davida Martina, poniższy tekst może się przydać w sytuacji, kiedy trzeba się połapać w świecie pełnym zawoalowanej prawdy, pół-prawd, kłamstw oraz zwalczania prawdy, kiedy fora społeczne starają się badać poważne przestępstwa. Niestety obejmuje to również informacje podawane przez media, które należą do największych winowajców, jeśli chodzi o sianie dezinformacji.

Tam gdzie przestępstwo obejmuje spisek albo istnieje jakiś spisek mający na celu zatuszowanie prawdy, tam nieodłącznie występuje kampania dezinformacyjna skierowana przeciwko tym wszystkim, którzy starają się odkryć i ujawnić prawdę i/lub sam spisek.

Istnieją specjalne taktyki stosowane przez artystów dezinformacji, które zostaną tu przedstawione. Materiał ten obejmuje również siedem charakterystycznych dla agentów dezinformacji cech, które też mogą okazać się przydatne w identyfikowaniu graczy i oraz ich motywów.

Im bardziej dana osoba pasuje do przedstawionego opisu i im ściślej przestrzega przedstawionych reguł, z tym większym prawdopodobieństwem jest profesjonalnym dezinformatorem mającym w swojej działalności żywotny interes. Do szerzenia dezinformacji można ludzi skłonić przekupstwem, zastraszeniem albo szantażem, więc w wielu wypadkach nawet “poczciwcy” mogą być podejrzani.

Racjonalny uczestnik, zainteresowany poznaniem prawdy, oceni łańcuch poszlak i dojdzie do wniosku, że albo ogniwa łańcucha są solidne i przesądzają sprawę, albo że któreś z nich są słabe i potrzebny jest czas oraz dodatkowe wskazówki, albo że część ogniw jest przerwana, co zazwyczaj obala podejrzenia (choć nie zawsze, bo przerwanym ogniwom mogą towarzyszyć inne, albo przerwane ogniwo mogło nie być dla sprawy kluczowe).

Rozgrywka obejmuje podnoszenie kwestii, które mogą wzmocnić albo osłabić te połączenia (najlepiej do punktu zerwania).

Zadaniem dezinformatora jest ingerowanie w ten proces… a co najmniej dążenie do przekonania innych, że w rzeczywistości silne ogniwo jest słabe lub przerwane… albo proponowanie alternatywnych rozwiązań, oddalających od prawdy. Często przy pomocy swojej taktyki dezinformacyjnej po prostu utrudnia on bądź spowalnia proces – pewien sukces ma zagwarantowany, bowiem retoryka i upływający czas prowadzą poszkujących do apatii.

Niemal zawsze okazuje się, że jeśli nie można przerwać łańcucha dowodów dla danego rozwiązania, ujawnienie prawdy zwyciężyło. Jeśli łańcuch jest przerwany, to albo nowe ogniwo musi być fałszywe, albo potrzebny jest zupełnie nowy łańcuch, albo też rozwiązanie jest niepoprawne i należy znaleźć nowe… ale prawda nadal wygrywa.

Nie jest wstydem stworzenie albo wspieranie błędnego rozwiązania, łańcucha czy ogniwa, o ile tylko szczerze i uczciwie poszukuje się prawdy. Takie jest racjonalne podejście. Chociaż zrozumiałe jest, że człowiek może stać się emocjonalnie związany z pewną konkretną stroną danego problemu, to naprawdę nie jest ważne, kto wygra, tak długo, jak wygrywa prawda. Ale artysta dezinformacji będzie dążyć do wzbudzenia emocji i czepiania się błędów (niezależnie od racji), i za pomocą poniżania i zastraszania będzie się starał zapobiec wszelkiej dyskusji.

To artysta dezinfo oraz ci, którzy mogą pociągać za jego sznurki (którzy ucierpieliby na ujawnieniu zbrodni) MUSZĄ dążyć do zapobieżenia racjonalnym i pełnym badaniom jakiegokolwiek łańcucha dowodów, na którym by zawiśli. Jako że fakty i prawda rzadko upadają same z siebie, trzeba je pokonać z oszustwem i kłamstwem.

Ci, którzy są zawodowcami w sztuce oszustwa i kłamstw, jak np. społeczności wywiadowcze i zawodowi przestępcy (często są to ci sami ludzie lub przynajmniej współpracujący ze sobą), korzystają w tym procesie z na ogół dość dobrze określonych i rozpoznawalnych metod. Jednakże ogół społeczeństwa nie jest dobrze przygotowany na wypadek użycia takiej broni i często daje się łatwo zwieść tym sprawdzonym taktykom. Co godne uwagi, nawet mediów i organów ścigania NIE SZKOLI SIĘ pod tym kątem. Na dobrą sprawę, tylko sami gracze rozumieją zasady gry.

Dla takich dezinformatorów generalnym celem jest unikanie dyskusji na temat ogniw w łańcuchu dowodów, których prawda nie zdoła przerwać, przy jednoczesnym wykorzystywaniu sprytnych oszustw czy kłamstw mających stworzyć złudzenie, że łańcuch jest słabszy niż jest w rzeczywistości bądź przerwany, a jeszcze lepiej – wszelkiego możliwego rozpraszania uwagi każdego, kto zastanawia się nad łańcuchem, z kwestionowaniem wiarygodności prezentera włącznie.

Zrozumcie proszę, że fakt jest faktem, niezależnie od źródła.

Podobnie, prawda jest prawdą, niezależnie od źródła. Dlatego przestępcy mają prawo do składania zeznań przeciwko innym przestępcom.

Tam gdzie może istnieć motyw do kłamania, tylko prawdziwe dowody na to, że zeznanie jest fałszywe, mogą je unieważnić. Gdyby świadectwa znanego “kłamcy” nie wspierały potwierdzające fakty, z pewnością byłoby ono wątpliwej wartości. Jeśli jednak zeznanie (argument) oparte jest na wiarygodnych czy ewidentnych faktach, nie ma znaczenia, kto je przedstawił lub jakie kierowały nim motywy ani to, czy kłamał w przeszłości albo i nawet namawiał do kłamstwa w tej sprawie – fakty i powiązania powinny bronić się same.

Co więcej, w szczególności w odniesieniu do publicznego forum – jak na przykład listy do redakcji gazety, rozmowy przez Internet i grupy dyskusyjne – dezinformacja odgrywa bardzo ważną rolę.

Na takich forach tematy dyskusji to zasadniczo próby zainteresowania innych własnym stanowiskiem w jakiejś kwestii, ideą lub rozwiązaniem – będących przeważnie w trakcie kształtowania się.

Ludzie często korzystają z takich mediów jako gremium, w nadziei na uzyskanie pomocy w lepszym sformułowaniu swoich idei. W przypadku gdy te idee są krytyczne w stosunku do rządu lub silnych grup (zwłaszcza jeśli tematem są popełnione przez nich przestępstwa), dezinformator ma do odegrania jeszcze jedną rolę – stłamszenia tematu w zarodku. Dąży również do zdeprecjonowania samej koncepcji, prezentera oraz wspierających go uczestników, co zapewni mu przewagę w ewentualnych przyszłych konfrontacjach na szerszych forach.

Często można rozpoznać ten typ dezinformatorów po ich niepowtarzalnym sposobie stosowania “wyższych standardów” dyskusji, kiedy niekoniecznie jest to uzasadnione. Od osoby prezentującej swoje stanowisko będą domagać się przedstawienia go na poziomie profesorskim. Wszystko poniżej tego poziomu pozbawia dyskusję sensu i jest w ich opinii bezwartościowe, a kto się z tym nie zgadza, jest oczywiście głupi – i generalnie dokładnie takich słów używają.

Kiedy więc czytacie takie dyskusje, szczególnie na grupach dyskusyjnych, decydujcie sami, kiedy użyty został racjonalny argument, a kiedy macie do czynienia z dezinformacją, PSYOPS (operacje psychologiczne) lub oszustwem. Nie wahajcie się nazwać winnych po imieniu. Zarówno ci celowo starający się wprowadzić was w blad, jak i ci, którzy zostali po prostu ogłupieni, na ogół w takiej sytuacji zmykają lub się uciszają (a to zupełnie niezłe osiągnięcie, ponieważ celem jest prawda).

Oto dwadzieścia pięć sposobów oraz siedem cech, z których nie wszystkie stosują się bezpośrednio do grup dyskusyjnych. [Przykłady i odpowiedzi pomijam, zainteresowani mogą zajrzeć do oryginału tutaj: http: //www.proparanoid.com/truth.html ]

Oskarżeń nie należy nadużywać – lepiej zachować je na okoliczność powrotów oraz dla tych, którzy wykorzystują wiele taktyk na raz. W odpowiedziach należy unikać wpadnięcia w emocjonalne pułapki lub zejścia na bocznice informacyjne, chyba że zachodzi obawa, że niektórzy obserwatorzy łatwo dadzą się zniechęcić przez oszustwa. Rozważcie możliwość zacytowania pełnej zasady zamiast jedynie powoływania się na nią, jako że inni mogą nie mieć punktu odniesienia. Zaproponujcie przedstawienie pełnej reguły na żądanie:

Uwaga: Wykorzystywanie reguły pierwszej i pięciu ostatnich (albo sześciu, zależnie od sytuacji) nie leży generalnie w granicach możliwości tradycyjnego dezinformatora. Zasady te są używane głównie przez przywódców i silnych graczy albo organizatorów przestępczych spisków i akcji tuszowania prawdy.

1. Nie widzieć, nie słyszeć zła, nie mówić o nim. Niezależnie od tego co wiesz, nie mów o tym, szczególnie jeśli jesteś osobą publiczną. Jeśli się o czymś nie mówi, to się to nie wydarzyło i nie trzeba się tym zajmować.

2. Udawaj niedowierzanie i oburzenie. Unikaj dyskutowania o kwestiach kluczowych i skup się na sprawie pobocznej, którą można wykorzystać do pokazania, że temat jest krytyczny wobec innej grupy lub tematu tabu. Nazywa się to też gambitem “jak śmiesz!”

3. Stwórz pogłoski. Unikaj rozmawiania o tematach, twierdząc że wszystkie pomówienia, niezależnie od pochodzenia i dowodów, są plotkami i zwykłymi oszczerstwami. Możesz wykorzystać inne, niekoniecznie prawdziwe oskarżenia. To działa szczególnie dobrze w wypadku milczącej prasy, ponieważ wtedy te “wątpliwe pogłoski” są jedynym źródłem informacji dla publiki. Jeśli możesz skojarzyć źródło z Internetem, użyj tego do podkreślenia, że jest to “fałszywa pogłoska” rozpowszechniana przez dzieciaki, która nie ma pokrycia w faktach.

4. Wykorzystuj wątłe argumenty. Znajdź albo wymyśl słaby argument u oponenta, który łatwo będzie obalić, co sprawi, że w oczach innych uczestnikow będziesz górą. Stwórz problem, który bezpiecznie można implikować w oparciu o twoją interpretację oponenta, jego argumentów bądź sytuacji albo wybierz najsłabszy aspekt z najsłabszych oskarżeń. Wzmocnij jego znaczenie i zniszcz go w taki sposób, aby stworzyć wrażenie, że rozprawiłeś się ze wszystkimi argumentami, zarówno prawdziwymi, jak i sfabrykowanymi, jednocześnie unikając rozmowy na główny temat.

5. Zwódź oponentów przez wyśmiewanie i wyzywanie. Jest to tzw. “podstawowy atak na kuriera”, który ma wiele wariantów. Przypnij przeciwnikowi łatkę, taką jak “prawicowiec”, “liberał”, “komuch”, “terrorysta”, “radykał”, “rasista”, “fanatyk religijny”, “zboczeniec” (w Polsce – “antysemita”, “ksenofob”) i tak dalej. To sprawia, że inni będą mniej chętni wspierać przeciwnika, żeby nie narazić się na zakwalifikowanie do którejś z tych grup, a ty unikniesz konfrontacji z kwestią zasadniczą.

6. Uderzaj i uciekaj. Na forum publicznym przypuść krótki atak na przeciwnika lub jego pozycję i zwiń się, zanim usłyszysz odpowiedź, albo po prostu ją zignoruj. To doskonale działa w Internecie i listach do redakcji, gdzie można stworzyć cały szereg nowych tożsamości i nie trzeba się tłumaczyć ze swoich zarzutów – po prostu przypuść atak, nigdy nie dyskutuj o głównym temacie i nigdy nie odpowiadaj na odpowiedzi przeciwnika, ponieważ to może zwrócić uwagę na punkt widzenia przeciwnika.

7. Zakwestionuj motywy. Przeinaczaj albo uwypuklaj fakty, tak żeby mogły świadczyć o tym, że twój przeciwnik ma ukryte osobiste motywy lub jakieś uprzedzenia. To zmusza przeciwnika do obrony.

8. Powołaj się na autorytet. Przedstaw się jako ktoś z kręgu autorytetow i wykorzystaj jak najwięcej żargonu i “szczegółów”, aby pokazać, że jesteś “tym, który wie”, i po prostu powiedz, że to, co mówi oponent, to nieprawda, nie wdając się w dyskusję i nie demonstrując konkretnie dlaczego ani nie cytując żadnych źródeł.

9. Udawaj głupka. Nieważne, jakie dowody albo jakie logiczne argumenty są podawane, nie wdawaj się w dyskusję i ogranicz się do twierdzenia, że nie mają one żadnej wartości, są bez sensu, niczego nie dowodzą, są nielogiczne albo nie wspierają wniosku. Dla uzyskania najlepszego efektu – mieszaj ile się da.

10. Mów, że oskarżenia oponenta to stare sprawy. Pochodna “wątłego argumentu” – zwykle w łatwo dostrzegalnych sprawach o dużej skali ktoś szybko wystąpi z oskarżeniem, z którym można sobie łatwo poradzić albo zrobiono to już w przeszłości. Jest to rodzaj inwestycji na przyszłość – na wypadek problemów z opanowaniem sytuacji. Kiedy taki rozwój wypadków jest do przewidzenia, już na wstępie użyj metody “wątłego argumentu” i uporaj się z nim w ramach wstępnego programu awaryjnego. Następne oskarżenia, niezależnie od ich wartości i zasadności, bedą zazwyczaj kojarzone z pierwotnym zarzutem i odrzucone jako zwykłe wracanie do starych spraw i nie będzie potrzeby odnoszenia się do nich w jakikolwiek sposób. Jeszcze lepiej, jeśli oponent był powiązany z pierwotnym źrodłem oskarżenia.

11. Ustanów odwroty i odwołuj się do nich. Przyznaj się do drobnej pomyłki, którą popełniłeś nieumyślnie, ale daj do zrozumienia, że przeciwnik stara się wszystko wyolbrzymić i stworzyć wrażenie, że zbrodnia jest większa, niż w rzeczywistości. Inni potem mogą wspomóc ten obraz, działając na twoją korzyść, a nawet powszechnie nawoływać do zakończenia całej tej bzdurnej afery, bo przecież “zrobiłeś już to co należy”. Jeśli umiejętnie się to przeprowadzi, zyskuje się sympatię publiki za “przyznanie” się do błędu, bez konieczności ustosunkowywania się do poważniejszych kwestii.

12. Zagadki nie mające rozwiązania. Pokazując szereg wydarzeń otaczających przestępstwo i ogromną liczbę osób zaangażowanych, stwórz wrażenie, że problem jest zbyt skomplikowany, by dał się rozwiązać. To sprawi, że publika szybciej straci zainteresowanie.

13. Logika Alicji w Krainie Czarów. Unikaj dyskusji o sprawie poprzez wsteczne rozumowanie albo wykorzystując pozornie dedukcyjną logikę, która wyprzedza wszelkie rzeczywiste zdarzenia. [Na przykład: jeśli by to faktycznie miało miejsce, to prasa już dawno by o tym pisała. Skoro nie pisała, nie miało to miejsca. Inny wariant – „na pewno ktoś by sypnął”.]

14. Domagaj się kompletnych rozwiązań. Unikaj kwestii domagając się od przeciwnika natychmiastowego rozwiązania sprawy. Najlepiej działa w połączeniu z punktem 10.

15. Naginaj fakty do innych wniosków. To wymaga kreatywnego myślenia, o ile przestępstwo nie zostało popełnione z myślą o awaryjnym wyjaśnieniu.

16. Znikające dowody i świadkowie. Jeśli coś nie istnieje, nie jest faktem i nie będziesz musiał się do tego odnosić.

17. Zmieniaj temat. Używane przeważnie w połączeniu z innymi sztuczkami. Znajdź sposób na zmianę tematu dyskusji wykorzystując zgryźliwe albo kontrowersyjne komentarze w nadziei na skierowanie uwagi na nowy, łatwiejszy temat. To działa wyjątkowo dobrze w towarzystwie, które może “spierać się” z tobą na nowy temat i spolaryzować uczestników dyskusji, aby uniknąć głównego tematu.

18. Rozbudzaj emocje, antagonizuj i podpuszczaj przeciwników.
Jeśli nie potrafisz nic innego, prowokuj i besztaj oponentów, aby sprowokować ich do emocjonalnej odpowiedzi, która uczyni z nich głupców, sprawi, że oni sami będą postrzegani jako nadgorliwi, a ich materiał jako mniej spójny. Nie tylko uda ci się uniknąć głównego tematu, ale możesz dalej działać, nawet jeśli ich emocjonalna odpowiedź o niego zahaczy, skupiając się na tym, jak przeciwnik jest “wrażliwy na krytykę”.

19. Zignoruj prezentowane dowody i domagaj się dowodów niemożliwych. Jest to wariant “zgrywania idioty”. Niezależnie od tego, co przeciwnik przedstawi na forum publicznym, uznaj materiał za nieistotny dla tej kwestii i domagaj się dowodów, których przeciwnik nie będzie w stanie dostarczyć (mogą istnieć, ale nie być w zasięgu, mogą już być zniszczone albo skonfiskowane, jak w wypadku broni użytej przez zabójcę). Aby całkowicie uniknąć dyskusji, możesz być zmuszony do zdyskredytowania mediów lub książek jako źródeł, odmowienia uznania świadka za wiarygodnego, albo nawet zaprzeczenia, że słowa rządu lub innych władz mają jakiekolwiek znaczenie.

20. Fałszywe dowody. Kiedy to tylko możliwe, wprowadź nowe fakty lub wskazówki stworzone z myślą, aby wprowadzić rozdźwięk między dowodami przeciwnika. To działa bardzo dobrze w wypadku przestępstw z planem awaryjnym, w których wypadku często faktów nie da się łatwo odróżnić od elementów sfabrykowanych.

21. Wezwij Sąd Najwyższy, Specjalnego Oskarżyciela albo inne wysoko postawione ciało. Możesz osłabić cały proces z korzyścią dla siebie i skutecznie zneutralizować wszystkie delikatne kwestie bez otwartej dyskusji. Powołane dowody i zeznania muszą zostać utajnione. Na przykład, jeśli masz swojego prokuratora, może ci to zapewnić, że Sąd Najwyższy nie zobaczy żadnych użytecznych dowodów, które będą szczelnie zapieczętowane i niedostępne dla późniejszych badaczy. Po uzyskaniu pozytywnego werdyktu, sprawę można uznać za oficjalnie zamkniętą. Zwykle technika ta stosowana jest w celu uznania winnym niewinną osobę, ale może również pomóc przy wrabianiu ofiary.

22. Stwórz nową prawdę. Stwórz swoją grupę ekspertów, autorów, przywódców albo wpłyń na już istniejące struktury, które mogą pomóc sprokurować przychylne zeznania, badania naukowe albo opinii społecznej. W ten sposób, jeśli będziesz musiał już dyskutować o temacie, możesz robić to autorytatywnie.

23. Stwórz większe zamieszanie. Jeśli powyższe nie za bardzo pomaga w odwróceniu uwagi od wrażliwych kwestii albo nie chroni przed niekorzystnym relacjonowaniem przez media wydarzeń, których toku nie da się zatrzymać (jak np. toczące się procesy), stwórz nowe, zastępcze tematy medialne (albo spraw, żeby prasa tak je potraktowała). To pozwoli ci odwrócić uwagę mas.

24. Uciszaj krytyków. Jeśli powyższa metoda nie zadziała, zastanów się, jak permanentnie usunąć przeciwników z obiegu, tak abyś już nie musiał się odnosić do sprawy. Można to osiągnąć przez morderstwo, aresztowanie i zatrzymanie, szantaż, albo oczernienie poprzez ujawnienie materiałów służących do szantażu, albo przez zwykłe zastraszenie i inne groźby.

25. Zniknij. Jeśli posiadasz istotne tajemnice albo wydaje ci się, że ziemia pali ci się pod stopami i nie wytrzymasz temperatury, żeby uniknąć problemów – opuść teren.

Osiem cech dezinformatora

H. Michael Sweeney
copyright © 1997, 2000 All rights reserved
(Revised April 2000 – pierwotnie SIEDEM cech)

1) Unikanie. Nigdy nie wypowiadają się wprost ani nie wnoszą konstruktywnego wkładu w dyskusje, generalnie unikając cytowania oraz podawania źródeł. Zamiast tego, jedynie sugerują to czy tamto. Praktycznie zawsze zabierają głos z pozycji autorytetu i eksperta, doskonale znającego zagadnienie, bez ujawniania jakichkolwiek danych, usprawiedliwiających taką postawę.

2) Selektywność. Starannie wybierają przeciwników, stosując podejście “bij i uciekaj” wobec zwykłych komentatorów popierających przeciwnika albo skupiając atak na kluczowych oponentach, którzy znani są z bezpośredniości. Gdyby jakiś komentator włączył się w kłótnię, przechylając szalę zwycięstwa na stronę oponenta, atak obejmie i jego.

3) Przypadkowo. Mają tendencję do pojawiania się nagle i jakby przypadkowo, podnosząc nowy, kontrowersyjny temat, bez wcześniejszego udziału w ogólnych dyskusjach na tej konkretnej arenie publicznej. Podobnie lubią znikać, kiedy temat przestaje budzić zainteresowanie. Zostali prawdopodobnie skierowani tam z konkretnego powodu i z konkretnego powodu zniknęli.

4) Praca zespołowa. Często działają grupowo, wspierając się i uzupełniając wzajemnie. To oczywiście może zdarzyć się na każdym forum publicznym, ale tego typu częste wymiany przeważnie towarzyszą forom z udziałem profesjonalistów. Czasami jeden z graczy będzie infiltrował obóz przeciwnika, aby pozyskać dane dla taktyki wątłych argumentów lub jakiejś podobnej, mającej na celu osłabienie przeciwnika.

5) Anty-spiskowy. Prawie zawsze mają w pogardzie “teorie spiskowe” i zazwyczaj również wszystkich tych, którzy w żaden sposób nie chcą uwierzyć, że JFK nie został zabity przez LHO [Lee Harvey Oswald]. Zastanówcie się, dlaczego zatem – skoro tak pogardzają wyznawcami teorii spiskowych – skupiają się na obronie jakiegokolwiek tematu na grupach dyskusyjnych zajmujących się spiskami? Można by pomyśleć, że albo będą próbowali robić durni ze wszystkich i w każdym temacie, albo po prostu zignorują grupy, którymi gardzą. Nasuwa się więc usprawiedliwony wniosek, że mają jakiś skryty powód swojej działalności i poświęcania uwagi tym, którym ją poświęcają.

6) Sztuczne emocje. Dziwny “sztuczny” emocjonalizm i wyjątkowa gruboskórność – zdolność wytrwania nawet w obliczu przygniatającej krytyki i zupełnego braku akceptacji. Prawdopodobnie wynika to ze szkolenia w społecznościach wywiadowczych, że bez względu na dowolnie silne dowody świadczące przeciwko nim, zaprzeczają wszystkemu i nigdy się angażują się ani nie reagują emocjonalnie. W efekcie emocje dezinformatora mogą wydawać się sztuczne.

Większość ludzi, jeśli na przykład reaguje gniewem, wyraża swoją urazę odpierając zarzuty. Ale typy dezinfo przeważnie mają problem z utrzymaniem “wizerunku” i drastycznie zmieniają swoje udawane emocje i zwykle spokojny i beznamiętny styl komunikacji. To tylko praca i często nie są w stanie tak samo dobrze “odgrywać swojej roli” w medium, jakim jest Internet, jak potrafiliby w bezpośredniej rozmowie czy konfrontacji. Możesz spotkać się z wściekłością i oburzeniem w jednej chwili, nudziarstwem w następnej i gniewem później – emocjonalne jo-jo.

Jeśli chodzi o ich gruboskórność, żadna ilość krytyki nie odwiedzie ich od wykonania zadania. Będą kontynuować stare schematy dezinformacji, niczego w nich nie zmieniając pomimo krytyki, że ich gra jest oczywista. Ktoś bardziej racjonalny, kogo naprawdę obchodzi, co myślą inni, starałby się poprawić swój styl komunikacji, treść i tak dalej, albo po prostu zrezygnowałby.

7) Niespójność. Istnieje również tendencja do popełniania błędów, które zdradzają ich prawdziwe oblicze i motywy. Może to wynikać z nieznajomości tematu lub może być nieco “freudowskie”, że tak powiem, w tym sensie, że być może tak naprawdę w głębi wspierają stronę prawdy.

Zauważyłem, że często przytaczają sprzeczne informacje. Na przykład jeden z takich graczy twierdził, że jest pilotem marynarki wojennej, a swoje braki w zakresie poprawnej komunikacji (ortografia, gramatyka, niespójny styl) przypisywał temu, że skończył tylko szkołę podstawową. Nie znam zbyt wielu pilotów marynarki wojennej, którzy nie mają przynajmniej średniego zawodowego wykształcenia. Ktoś inny początkowo twierdził, że nie zna danego tematu czy sytuacji, a nieco później przypisywał sobie wiedzę z pierwszej ręki.

8) Kolejna cecha: Stała czasowa. Ostatnio odkrytą cechą objawianą na grupach dyskusyjnych jest kwestia czasu reakcji. Istnieją tu trzy sposoby, zwłaszcza gdy w operację tuszowania zaangażowany jest rząd bądź jakiś inny gracz posiadający władzę:

1)Wszelkie posty wysłane na grupą dyskusyjną przez namierzonego zwolennika prawdy mogą skutkować natychmiastową reakcją. Rząd i innych podobnie silnych graczy stać na płacenie ludziom za ślęczenie przy komputerze i czekanie na okazję do wyrządzenia szkody. Ponieważ dezinformacja w grupach dyskusyjnych działa tylko wtedy, gdy czytelnik ją widzi – szybkie działanie jest konieczne, w przeciwnym bowiem razie użytkownicy mogą zostać przeciągnięci na stronę prawdy.

2) Gdy z dezinformatorami mamy do czynienia w bardziej bezpośredni sposób, jak na przykład poczta elektroniczna, konieczne jest opóźnienie – będzie ono zwykle wynosić co najmniej 48-72 godziny. Pozwala to przedyskutować strategię zespołu pod kątem najskuteczniejszej reakcji, jest to również dość czasu, aby w razie konieczności “uzyskać zgodę” lub instrukcje od zwierzchników.

3) Również w przypadku grup dyskusyjnych, poza działaniem opisanym w punkcie 1. często można także odnotować przygowanie i odpalenie silniejszej amunicji w tym samym terminie 48-72 godzin – do gry wkracza zespół. Dzieje się tak szczególnie wówczas, gdy będąca na celowniku poszukująca prawdy osoba lub jej komentarze zostaną uznane za ważne w sensie możliwości ujawnienia prawdy. Tym sposobem poważny użytkownik ujawniający prawdę będzie zaatakowany dwukrotnie za ten sam grzech.

Zakończę pierwszym akapitem z wprowadzenia do mojej nieopublikowanej książki “Fatal Rebirth”:

Prawda nie przeżyje na diecie tajemnic, zwiędnie uwikłana w kłamstwa. Wolność nie wyżyje na diecie kłamstw, ulegnie uciskowi. Duch ludzki nie przeżyje na diecie ucisku, stając się w końcu podporządkowanym woli zła. Bóg, jako wcielona prawda, nie pozwoli, by świat na długo pozostał oddany takiemu złu. Dlatego pozwólcie nam na prawdę i wolność, jakich potrzebuje nasz duch … lub dajcie nam umrzeć w ich poszukiwaniu, bowiem bez nich na pewno zginiemy w świecie zła.

Hasbara

Hasbara

Jak wielu dziennikarzy, o “operacji Hasbara” usłyszałem pierwszy raz w czasie izraelskiej inwazji Libanu w 2006 roku. Izraelskie MSZ ogłaszało wtedy nabór do programu PR, który miałby wpływ na opinie o konflikcie na Bliskim Wschodzie, wyrażane w Internecie. W brytyjskim Guardianie Richard Silverstein pisze, że wraz z ofensywą izraelską w Gazie Hasbara nasila swoją działalność i wznawia rekrutację. Przedstawia nawet tekst e-maila, wysyłanego do potencjalnych kandydatów…

Drodzy przyjaciele,

Mamy przewagę militarną, ale przegrywamy walkę w międzynarodowych mediach. Musimy zyskać na czasie, by wojsko odniosło sukces. Możemy mu pomóc pozostając kilka minut więcej w Internecie. Ministerstwo Spraw Zagranicznych podejmuje wysiłki, by zrównoważyć media, ale wszyscy wiemy, że ta bitwa rozgrywa się na poziomie ilości. Im bardziej angażujemy się w komentarzach, blogach, odpowiedziach i sondażach, tym więcej zdobywamy opinii przychylnych naszej sprawie.

Izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poprosiło mnie o zorganizowanie sieci ochotników, którzy chcieliby uczestniczyć w tym wspólnym wysiłku. Jeśli się zgodzicie, będziecie codziennie dostawać odpowiednie informacje, programy komputerowe i listę celów.

Jeśli się zgodzicie, prosimy o odpowiedź na tę wiadomość.

Według Silversteina osoba, która na początku stycznia przystąpiła do Hasbary, dostała na początek argumentariusz na rzecz wyrobienia pozytywnej opinii o akcji w Gazie, a potem listę mediów. Hasbara jest nastawiona głównie na media europejskie. Zadaniem uczestników jest odpowiednie reagowanie na artykuły czy wypowiedzi dotyczące konfliktu.

Każdy z nich dostaje oprogramowanie o nazwie Megaphone, które wyświetla argumenty dostosowane do aktualnej chwili i wyznacza media, na które należy właśnie zwrócić większą uwagę. W tamtym momencie były to Times, Guardian, Sky News, BBC, Yahoo!News, Huffington Post i Dutch Telegraaf.

Uczestnicy, rekrutowani w Izraelu i krajach diaspory, mają pełną swobodę formy i treści oddziaływania, ale dla tych, którzy mają mniej czasu, przewidziano gotowce, które da się wkleić wszędzie jednym kliknięciem. Czasem to rozbudowane wypowiedzi, czasem pojedyncze, te same zdania w różnych wersjach, do wyboru w kilku językach.

7 zasad Hasbara Handbook

Hasbara jest starsza niż wojna w Libanie. Pierwszy podręcznik Hasbary był przeznaczony dla Światowego Związku Studentów Żydowskich. Wydano go w 2002, jednak chodziło wówczas głównie o walkę z tzw. witrynami alternatywnymi, przeważnie lewicowymi, jeśli krytykowały politykę izraelską. Hasbara Handbook – Promoting Israel on Campus krótko, na 130 stronach, wyjaśnia pozytywne znaczenie propagandy i omawia jej “7 zasad”, trochę jakby niechlujną mieszaninę starych sposobów politycznej retoryki (erystyki) ze współczesnymi metodami sprzedaży proszków do prania i szczyptą “czarnego PR”. Wszyscy to znają.

Pierwsza to name calling – próba trwałego przypisania jakiejś osobie lub idei pozytywnego lub negatywnego symbolu czy atrybutu. Podręcznik radzi np. nazywać wszystkie palestyńskie partie polityczne “organizacjami terrorystycznymi”, a żydowskie kolonie na terytoriach okupowanych “społecznościami”, “wsiami” lub “osiedlami”. Name calling jest bardzo trudny do skontrowania – zapewniają autorzy i przypominają, że najważniejsze w nim jest powtarzanie dokładnie tych samych słów (np. przymiotników) w odniesieniu do konkretnych celów.

Druga, glittering generality (“lśniący ogólnik”), polega na trwałym łączeniu opisu działań rządu izraelskiego z pojęciami cenionymi przez audytorium (np. “wolność”, “cywilizacja”, “demokracja” itd.). Podręcznik przypomina też techniki zwalczania “błyszczącego ogólnika”, gdyby stosował go przeciwnik.

Transfer, trzecia zasada, to przypisanie prestiżu jakiegoś autorytetu bądź idei czemuś innemu (nam – jeśli jest pozytywny, przeciwnikom – jeśli negatywny).

Na czwartym miejscu jest testimonial (świadectwo szacunku), czyli wciąganie popularnych gwiazd czy osobistości do publicznego poparcia odpowiedniego stanowiska. Osoba, która nas popiera, wcale nie musi popierać Izraela we wszystkim. Jej słowa mogą służyć za testimonial, nawet jeśli są pozbawione aktualnego kontekstu. Podręcznik radzi, by nie zadowalać się Britney Spears, tylko szukać wśród środowisk inteligenckich. Większość sławnych osób bardziej kłopocze się własnym wizerunkiem niż tym, co mogą zrobić dla Palestyńczyków. Groźba zabrudzenia tego wizerunku może ich przekonać do porzucenia kontrowersyjnych opinii politycznych.

Piąta, plain folks, to prezentowanie odpowiednich poglądów jako ogólnie przyjętych, wychodzących prosto “z uczciwego ludu”. Podręcznik radzi jednak – z powodów etycznych – ostrożnie obchodzić się ze stosowaniem wypowiedzi populistycznych o charakterze rasistowskim (np. “Arabowie to…”).

Szósta to zwykły strach, metoda “jeśli mnie nie posłuchasz stanie się coś strasznego”. Strach jest łatwy do manipulowania w klimacie zagrożenia terroryzmem, może być z sukcesem stosowany do wzmocnienia odpowiedniego przekazu. Podręcznik podaje przykłady technik, które mogą rozbroić tę metodę, jeśli jest stosowana przez przeciwnika.

Ostatnia to bandwagon, tworzenie sztucznej większości. Zwolennicy Izraela mogą np. zamawiać sondaże opinii wśród grup przychylnych Izraelowi i wykorzystać je dla wzmocnienia poparcia. Według podręcznika krytykom Izraela udało się stworzyć wrażenie, że mają przewagę w Internecie – jako antidotum radzi stosować przede wszystkim plain folks.

Dla wielu Hasbara jest przykładem profesjonalnej, dobrze skoordynowanej akcji PR (według Guardiana w “operacji” bierze aktywny udział kilkadziesiąt tysięcy osób). Działa inspirująco i stosuje się do zwykłych kampanii politycznych. Dla innych to próba zniekształcenia czy sfałszowania debaty publicznej. W każdym razie Izraelczycy podkreślają, że w europejskim Internecie przegrywają, a to by znaczyło, że “operacja Hasbara” natrafia tu na pewne ograniczenia. Jedni to tłumaczą europejskim indywidualizmem, inni zakorzenionym antysemityzmem. Niewykluczone też, że popełniono jakiś błąd, o którym nie da się mówić przez megafon.

I to by było na razie na tyle…

Źródło: stopsyjonizmowi.wordpress.com

Hasbara w polskim internecie. Definicja, metody, organizacja (wikipedia).

Hasbara w polskim internecie. Definicja, metody, organizacja (wikipedia).

Ponieważ w polskiej wersji wikipedii brak hasła hasbara, pora zapełnić tą lukę informacyjną. Zawartość anglojęzycznej wikipedii niestety rozczarowuje. Z tego powodu, aby pełniej przybliżyć polskiemu czytelnikowi zjawisko, definicja zostanie uzupełniona kilkoma występującymi w polskim internecie artykułami – oraz uwagami autora.
Polska przestrzeń informacyjna od dawna jest atakowana przez najróżniejsze odmiany propagatorów interesów Izraela i diaspory żydowskiej. Przejawami aktywności propagandowej są takie sprawy jak medialna otoczka zbrodni w Jedwabnem, rozmaite akcje promujące multikulturalizm, w szczególności – co oczywiste – kulturę żydowską. Te zjawiska nie narastają skokowo, ale Polska w roku 2012 różni się uderzająco pod tym względem od Polski z 1992 r. Niektóre akcje antypolskie przybierają bardzo szokujące formy, jak np. to, co robiła Y. Batrana we współpracy z “Krytyką polityczną”. Nie jesteśmy w stanie ustalić, jaka część obserwowanej aktywności medialnej środowisk żydowskich jest zarządzana z zewnątrz, a jaka jest zwykłą, spontaniczną działalnością, która by istniała bez ośrodków koordynujących różne akcje. Wiele z tych akcji nie wyczerpuje definicji hasbary, bo też w Polsce działania środowisk żydowskich mogą mieć cele inne niż w pozostałych krajach świata, choćby ze względu na kwestię restytucji mienia żydowskiego.

Hasbara w polskim internecie ma wiele twarzy. W swojej karierze zetknąłem się z kilkoma typami “hasbarytów”:

1. Miły “wyjaśniacz”, wie, że jest bardzo mądry i ma olbrzymią wiedzę, więc chętnie oświeci tego głuptaska, który błądzi – przykład takiego działania można zobaczyć tu. Dowiemy się np. że całą ziemię od Arabów żydowscy osadnicy kupili, zaś odkupione uczciwie pustynie zamienili w kwitnący raj (jak było naprawdę można przeczytać – niestety nie w polskiej wikipedii).

2. Bardzo agresywny “obwiniacz” – ma pewną wyrywkową wiedzę historyczną, agresywnym wypominaniem przewin Polaków w czasie okupacji dokonuje dwóch rzeczy – zamienia temat dyskusji z obrony Izraela na obronę Polaków i próbuje wywołać w Polakach poczucie winy (ten sam chwyt, co w przypadku Jedwabnego). Osoby pozbawione wiedzy historycznej, pozwalającej obronić się przed takimi zarzutami najprawdopodobniej ulegną opisanej argumentacji.

3. Rzecznik pojednania. Osoba tego typu stara się przedstawiać wybiórczo epizody w historii Polski, kiedy jakaś grupka Żydów działała w interesie narodu polskiego (ignorując zupełnie liczebność tej frakcji i działalność znacznie większych frakcji Żydów wcześniej bądź później). Przykład tutaj.

Oczywiście tak, jak wiele jest metod oddziaływania socjotechnicznego, jak wiele jest typów agentury, tak wiele jest możliwych typów agentów. Agentura hasbarska i mossadowska w polskim internecie nie zajmuje się wyłącznie kwestiami antysemicko – antyizraelskimi. Może zajmować się sianiem zamętu i uniemożliwianiem dyskusji na “drażliwe” tematy- poprzez zaśmiecanie wątku i próby zmiany tematu (przykład, więcej o metodach). Może się zajmować propagowaniem powszechnie znanych faktów o zabarwieniu patriotycznym i narodowym, po to tylko by się uwiarygodnić – i realizować swoją właściwą działalność, np. promowanie zabójczych dla narodu polskiego ideologii ekonomicznych. Może tworzyć portale, fora i platformy blogerskie – zarówno te niszowe, jak i te mocno popularyzowane w mediach. To, jak sytuacja ma się w rzeczywistości w przypadku danego miejsca w sieci – niestety każdy musi ocenić sam, opierając się na analizie efektów (i potencjalnych efektów) działań.
Pisząc o hasbarze i technikach stosowanych przez nią nie sposób zapomnieć o jednej, wyróżniającej ją właściwości. Hasbara, jako jedyna organizacja ogólnonarodowa zajmująca się propagandą posiada dedykowany komunikator internetowy: Megaphone desktop tool. Można powiedzieć – i cóż z tego, Polacy mają Gadu-Gadu i Tlen. Mogą zawsze wykorzystać dedykowany kanał IRC. Owszem. Ale Polacy nie mają komunikatora dedykowanego wyłącznie potrzebom walki propagandowej o dobre imię Polski. Polacy nie opracowują własnych strategii polemik, nie wypracowują gotowych szablonów argumentacji, odpowiedzi gotowych do wklejenia. Polacy nie interesują się w ogóle problemami “polskich obozów koncentracyjnych”, szczególnie – poza polskojęzycznym internetem (nie wymagajmy z resztą zbyt wiele), nie obchodzi ich, kto tak na prawdę odpowiada za zbrodnie w Jedwabnem i wielu innych miasteczkach kresów. Nie skrzykują się, kiedy są pomawiani tak jak tu. I jeszcze przez dziesięciolecia nie będą – o ile w ogóle kiedykolwiek będą. Na razie – na każdym forum żrą się między sobą. I to nie wyłącznie dlatego, że są narodem kłótliwym. Po prostu krążą między nimi ErynieErynie.

Publiczna dyplomacja (Izrael)

From Wikipedia, the free encyclopedia

Publiczna dyplomacja w Izraelu (hasbara, Idisz: הסברה‎) odnosi się do działań PR (public relations) mających na celu rozprzestrzenić informacje o Izraelu.[1][2]. Termin używany przez rząd Izraela oraz jego poplecznikow w celu określenia aktywności mającej na celu wyjaśnienie jego polityki oraz promocji Izraela w obliczu złej prasy (czarnego PR), jaką ma Izrael na całym świecie. Przez inne środowiska termin hasbara jest uznawany za eufemizm na określenie propagandy.[3][4][5]

Spis treści
    1 Definicja
2 Historia
3 Metody
4 Zobacz również
5 Bibliografia
6 Linki zewnętrzne

Definicja

Termin hasbara oznacza w dosłownym tłumaczeniu “wyjaśnienie”, brak precyzyjnej definicji dopasowanej do obecnego zakresu stosowania tego terminu. Gideon Meir stwierdził,że nie ma dokładnego tłumaczenia słowa hasbara na jakikolwiek język, scharakteryzował je jako zbliżone znaczeniowo do dyplomacji publicznej,[6], którą coraz intensywniej prowadzą wszystkie rządy, i którą profesor Harvard Joseph Nye nazwał “miękką siłą” (soft power). Gary Rosenblatt określa hasbarę jako “wstawiennictwo”.[7]

Hasbara jest określana jako “pro-Izraelska propaganda,”[8], z zastrzeżeniem, że “propaganda dąży do wyeksponowania czynników świadczących na korzyść danej strony konfliktu, hasbara usiłuje przedstawiać w korzystnym świetle wszystkie działania danej strony, niezależnie, czy są usprawiedliwione czy nie.”[9]

Historia

Wczesne wzmianki o terminie hasbara w anglojęzycznych mediach głównego nurtu[10] pochodzą z lat ’70 XX w. i opisują hasbarę jako “budowanie image za granicą”[11] Zgodnie z Washington Post, takie działanie “jest nazywane hasbarą jeśli celem jest zmiana postaw opinii publicznej w danym państwie.”[12] Na początku lat ’80 XX w. hasbara była definiowana jako “kampania PR”[13] W Newsweek-u była określana jako wyjaśnianie”.[14] W 1986 r. New York Times informował, że program “komunikowania celów obrony” rozpoczął się pod koniec lat ’70 XX w., zaś w 1984 r. wdrożono “Projekt Hasbara” w celu “trenowania pracowników służby dyplomatycznej w technikach PR poprzez umieszczanie ich (jako stażystów) w firmach amerykańskich.”[15] Carl Spielvogel, członek zarządu of Backer & Spielvogel, był w Israelu z misją doradzania rządowi tego państwa w zakresie metod komunikowania celów działań obronnych.

Efektem podróży był ww. Projekt Hasbara. Książka Shmuel’a Katz’aPole bitwy: Fakty i wymysły w Palestynie (Battleground: Fact and Fantasy in Palestine, opublikowana w 1973, była określana jako encyklopedyczne źródło dla osób zaangażowanych w hasbarę (PR).”[16] W 1977, premier Menachem Begin nazwał Katz’a “Doradcą Premiera ds. Informaacji Zagranicznej.”[17][18]

W maju 1992 Jerusalem Post infrmował, że przywódcy Żydów w USA praktycznie nie zareagowali na informację, że departament hasbary w ministerstwie spraw zagranicznych zostanie zlikwidowany w ramach reorganizacji. Malcolm Hoenlein zauważył, że od dłuższego czasu toczono rozmowy o usprawnieniu ministerialnego departamentu hasbary. Stwierdził, że połączenie funkcji departamentu hasbary z funkcjami departamentu prasowego nie oznaczało zmniejszenia priorytetu przyznawanego zagranicznej działalności propagandowej przez partię Likud. Abe Foxman (ADL), zareagował podobnie, twierdząc, że “nie czuje się zagrożony bądź zaniepokojony” i zaznaczył, że szerzenie propagandy należało zawsze do obowiązków każdego pracownika ministerstwa spraw zagranicznych, w szczególności – pracującego za granicą; jeśli eliminacja departamentu hasbary oznacza, że odtąd każdy pracownik przywiąże większa wagę do swoich wysiłków w zakresie szerzenia proizraelskiej propagandy, to on (Foxman) jest za. Jerusalem Post informował również, że pracownicy placówek zagranicznych hasbary zostaną przesunięci do departamentów prasowych, czyli tam, gdzie organizacyjnie jest miejsce hasbary. Wyjaśniono, że wysiłki propagandowe (hasbarskie) Izraela skoncentrują się w obszarze mediów.[19]

W 2001 r., Shmuel Katz opublikował przegląd wysiłków propagandowych Izraelaa i zaznaczył, że hasbara nie może być wysiłkiem organizowanym doraźnie, chaotycznie, lecz ciągłym, koordynowanym przez wydzielony departament rządu Izraela.”[20] Sharon zwiększył aktywność hasbary, lecz nie stworzył odrębnego ministerstwa.[21]

Również w 2001 r. izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych,[6] współsponsorowało akcję “towarzystwa Hasbary”(Hasbara Fellowships) organizowaną przez Aish HaTorah (organizacja żydów ortodoksyjnych wspierających państwo Izrael i syjonizm, stawiająca sobie za cel umożliwienie Żydom na całym świecie zapoznanie się z ich dziedzictwem). Żydowska Agencja na rzecz Izraelai Departament ds. Żydowskiej Edukacji Syjonistycznej prowadzą kampanię pod nazwą “Hasbara, Obrona Izraela, Twój przewodnik po konflikcie na Bliskim Wschodzie”.[22] W maju 2007 r., Towarzystwa Hasbary (Hasbara Fellowships) stwierdziły, że “Wikipedia nie jest obiektywnym źródłem informacji, lecz encyklopedią, w której każdy może edytować hasło. W efekcie strona jest kontrolowana przez ‘intelektialistów’, którzy próbują napisać na nowo historię konfliktu arabsko-izraelskiego. Ci autorzy systematycznie, acz subtelnie, przeredagowują fragmenty tysięcy haseł, by przedstawić Izrael w złym świetle. Masz sznsę powstrzymać ten negatywny trend. Jeśli chcesz dołączyć do zespołu wikipedystów, chcących mieć pewność, że Izrael będzie prezentowany sprawiedliwie i rzetelnie, skontaktuj się z naszym dyrektorem”.[23] Podobna kampania proizraelska na Wikipedii została przeprowadzona przez CAMERA w maju 2008, co skończyło się reakcją administracji wikipedii i zablokowaniem kont (ban) niektórych żydowskich aktywistów-wikipedystów.

W roku 2002 Biuro Audytu Państwa Izrael(Israeli State Comptroller’s office) opublikowało raport, w którym krytycznie oceniono wysiłki PR. Raportowano “brak kompleksowej strategii PR, koncepcji i niewyznaczenie celu działań” oraz brak koordynacji pomiędzy różnymi organizacjami. Poziom finansowania był skromny. W 2002 r. ministerstwo spraw zagranicznych wydało 8,6 mln USD, zaś Rządowe Biuro Prasowe miało budżet 100.000 USD.[24]

W 2008 r., Yarden Vatikay został obarczony zadaniem koordynacji krajowej i zagranicznej polityki medialnej.[25]

W 2009 r. zorganizowało ochotników by zamieszczali pro-izraelskie komentarze na portalach informacyjnych.[26][27][28] W lipcu 2009 ogłoszono, że izraelski MSZ zorganizuje oddział do walki w internecie z zadaniem szerzenia proizraelskiej propagandy na wybranych stronach internetowych, z budżetem 150.000 USD (600.000 szekli).[29][30]

Raport Reut Institute z 2010 r. stwierdzał, że Izrael podlega globalnej kampanii delegalizacji (delegitimization) i wezwał ministrów do traktowania tej sprawy jako strategicznego zagrożenia.[31] W raporcie powoływano się na antyizraelskie wystąpienia na kampusach uniwersyteckich, protesty, kiedy izraelscy atleci uczestniczą w zawodach, działania e Europie zmierzające do bojkotu produktów izraelskich oraz grożenie wydaniem nakazów aresztowania na przywódców izraelskich odwiedzających Londyn. W raporcie argumentowano, że Izrael nie był przygotowany na odpowiednie działania w sytuacji zagrożenia delegitymizacją. Raport podważył efektywność działań komórek hasbary.

Metody

Rada Informowania Obywateli Izraela (The Israel Citizens Information Council (ICIC)) twierdzi, że jej celem jest “asystować w wysiłkach na rzecz objaśniania różnych aspektów życia w Izraelu z punktu widzenia przeciętnego obywatela Izraela”. W tym celu ICIC werbuje Izraelczyków ze wszystkich grup społecznych di udziału w rozmaitych akcjach. Jednym z głównych obszarów aktywności jest wytwarzanie prezentacji w MS PowerPoint i zamieszczanie ich na stronie www organizacji. Prezentacje zawierają opis stanowisk Izraelczyków w kwestiach problemów Izraela i Bliskiego Wschodu.” [32]

Niektórzy eksperci hasbary badają metody wykorzystywanie przez palestyńskich aktywistów i oferują wskazówki, jak radzić sobie z ich argumentacją. Przykładowo opisując demonstrantów jako “wyrostków” zamiast “dzieci” uzyskuje się zupełnie inny efekt u odbiorcy. Eksperci zwracają uwagę na znaczenie, jakie ma określanie palestyńskich demonstracji mianem zamieszek, zaś organizacji politycznych – mianem organizacji terrorystycznych. Doradzają wykorzystanie technik “name calling” i “point scoring”.[33]

Edward Said napisał, że metody hasbary wykorzystane podczas Drugiej Intifiady obejmowały obiady i darmowe wycieczki dla wpływowych dziennikarzy, seminaria dla żydowskich studentów, zaproszenia dla kongresmenów, broszury i pieniądze na kampanie wyborcze, wskazywanie fotografom, co fotografowac a dziennikqarzom – o czym pisać, wykłady i koncerty wpływowych Izraelczyków, ciągłe odwołania do Holokaustu, ogłoszenia prasowe atakujące Arabów i sławiące Izrael.[34]

See also

IDF Spokesperson’s Unit
Pallywood
Media coverage of the Arab–Israeli conflict
New antisemitism
We Con the World
50 Cent Party — Chinese pro-Communist internet message control.

References

^ Shabi, Rachel (January 2, 2009). “Special spin body gets media on message, says Israel”. The Guardian. <!– m –>http://www.guardian.co.uk/world/2009/ja … ne-pr-spin<!– m –>. The word ‘hasbara’ means, literally, ‘explanation.’” Fein, Leonard. Spinning Out Of Control, The Forward, July 19, 2002.
^ Bradley Shabi Burston (2004-05-25). “The media war Israel cannot win”. Haaretz. “known by the prosaic Hebrew term ‘hasbara,’ (‘explanation’)”
^ Propaganda and mass persuasion: a historical encyclopedia, 1500 to the present By Nicholas John Cull, David Holbrook Culbert, David Welch, ABC-Clio (2003), ISBN 1576078205, page 191
^ “Policy and Propaganda”, Americans for Peace Now, February 9, 2010
^ “Israel admits it has an image problem”, The National, March 16, 2010
^ a b What “Hasbara” Is Really All About. Meir, Gideon, 24 May 2005
^ Rosenblatt, Gary. ‘Hasbara’ Goes Prime Time, The Jewish Week, 12/03/2004.
^ Guttman, Nathan. “Dancing the Hasbara”, Moment, August 2006.
^ Avi Hyman (September 10, 2004). “The Hasbara Hijack”. Israel National News. <!– m –>http://www.israelnationalnews.com/Artic … xEHTKxMdsc<!– m –>. Retrieved January 14, 2012.
^ Based on a search of nexislexis for the term “hasbara” in electronically available “Major U.S. and World Publications”, between Jan 1 1940 and Jan 1 1987
^ “Israel Lifts Prohibition On Buying Arab Land; Israel Allows Purchases of Arab Land”. Washington Post. 1979-09-17.
^ “Israel Moves to Smooth Ties With U.S., Others After Golan Action”. Washington Post. 1981-12-16.
^ “Numbers Game Clouds Toll in Lebanon; Israel Issues New Low Figures”. Washington Post. 1982-06-18. “For several weeks now, Israel has had under way a hasbara, or public relations campaign, aimed at recuperating from the propaganda battering that the Palestine Liberation Organization, the International Committee of the Red Cross and the Western media based in Beirut inflicted on Israel’s image during the early part of the war.”
^ “Beginism Without Begin Today”. Newsweek. 1983-09-12. “the diminutive Shamir — he is shorter than Begin — is known in the Jerusalem press corps as “the tiny terrorist.” He is a strong believer in hasbara, Hebrew for “explaining.” He believes that by explaining Israel’s rationale and historical imperatives, hostile world opinion could be turned around. Hasbara could become one of Shamir’s major duties. With its many problems — and a new prime minister — Israel can use all the friends it can get.
^ “To Help Israel Improve Public Relations”. New York Times. 1986-06-06.
^ Moshe Phillips (2008-05-22). “Shmuel Katz’s Legacy”. israelnationalnews.com. <!– m –>http://www.israelnationalnews.com/Artic … .aspx/7991<!– m –>. Retrieved 2012-01-12.
^ “Adviser to Begin quits”. The New York Times. 1978-01-06.
^ The Knesset’s English website says Katz was “Advisor to Prime Minister on Information Policy, 1977-1978″[1]. The Hebrew website says “יועץ ראש-הממשלה להסברת חוץ” [2].”
^ The Jerusalem Post, May 4, 1992, American Jews quiet over publicity reform
^ Shmuel Katz (August 16, 2001). “Tinkering with “Hasbara””. Jerusalem Post. <!– m –>http://www.freeman.org/m_online/sep01/katz.htm<!– m –>.
^ “Israel Targets PR, Finally; Sharon calls for bolstering hasbara; Foreign Ministry supporting several projects here.”. New York Jewish Week. December 12, 2003. <!– m –>http://www.highbeam.com/doc/1P3-611734851.html<!– m –>.
^ [3]
^ Wikipedia.org
^ [4]
^ Pfeffer, Anshel (February 8, 2008). “New media czar lost for a message”. London: The Jewish Chronicle. <!– m –>http://www.thejc.com/home.aspx?ParentId … &ATypeId=1<!– m –>.
^ Silverstein, Richard (January 9, 2009). “Hasbara spam alert”. The Guardian. <!– m –>http://www.guardian.co.uk/commentisfree … ntposted=1<!– m –>.
^ Jonathan Beck (Jan 18, 2009). “Latest hasbara weapon: ‘Army of bloggers’”. Jerusalem Post. <!– m –>http://fr.jpost.com/servlet/Satellite?c … e/ShowFull<!– m –>.
^ Cnaan Liphshiz (19/01/2009). “Israel recruits ‘army of bloggers’ to combat anti-Zionist Web sites”. Haaretz. <!– m –>http://www.haaretz.com/hasen/spages/1056648.html<!– m –>.
^ Ynet news, 10 July 2009, Thought-police is here
^ CounterPunch, 21 July 2009, Team Twitter: Israel’s Internet War
^ Barak Ravid (2010-02-12). “Think tank: Israel faces global delegitimization campaign”. Haaretz. <!– m –>http://www.haaretz.com/print-edition/ne … n-1.265967<!– m –>. Retrieved 2012-01-12.
^ <!– m –>http://www.hasbara.com/<!– m –>
^ <!– m –>http://www.wujs.org.il/activist/campaig … ices.shtml<!– m –>
^ <!– m –>http://www.mediamonitors.net/edward37.html<!– m –>

Źródło: myslnarodowa.wordpress.com

Siła przekonań – “czy wierzysz, że możesz, czy wierzysz, że nie możesz, zawsze masz rację.”

Siła przekonań – “czy wierzysz, że możesz, czy wierzysz, że nie możesz, zawsze masz rację.”

“Czy wierzysz, że możesz, czy wierzysz, że nie możesz, zawsze masz rację” – Henry Ford

Przekonania są naszymi wyobrażeniami na temat rzeczywistości, które uważamy za prawdę absolutną. Nie postrzegamy świata, takim jakim on jest, tylko takim, jakim wierzymy, że jest. Przekonania są jedynie naszymi opiniami, bardzo silnymi opiniami, które powstały jako interpretacja zdarzeń. Im więcej zdarzeń potwierdziło naszą opinię, tym silniejsze jest przekonanie. Nie zapamiętujemy wtedy faktów, które świadczą o tym, że tak nie jest, jak myślimy, że czasem bywa zupełnie odwrotnie. Płynie stąd bardzo ważny wniosek – przekonania są selektywne. Jeżeli uważamy, że nasz szef niesprawiedliwie traktuje pracowników, to z pewnością będą umykać naszej uwadze fakty, które świadczą tym, że w stosunku do Kowalskiej i Nowaka zachował się bardzo fair.

Skąd się biorą zatem przekonania?

Część z nich została nam wdrukowana w dzieciństwie, przekazana od ważnych dla nas osób- rodziców, dziadków, nauczycieli, trenerów. To z reguły te głosy, które szepczą nam gdzieś z tyłu głowy: bez pomocy mamusi nie dasz sobie rady, do niczego się nie nadajesz, zobacz jak Iksiński sobie daje radę, a ty co. Część przekonań odebraliśmy w formie podprogowych przekazów, jak chociażby poprzez czytane nam wieczorem do snu bajki czy też zasłyszane podczas niedzielnych obiadów opowieści rodzinne. Część dostajemy w prezencie od tzw. tradycji, kultury czy środków masowego przekazu. Na wszystko to nakładają się nasze życiowe doświadczenia, które jeżeli powtarzają się jako ciąg i zapisują w nas mocno pozytywnie bądź negatywnie, stanowią doskonałą pożywkę do budowy przekonań. Samo zdarzenie w sobie nie ma znaczenia, ale jego interpretacja tak, i to duże. Po raz kolejny koleżanka zdradziła innej powierzoną jej tajemnicę – no cóż – następuje generalizacja pod tytułem ludziom nie warto ufać.

Przekonania zatem są: selektywne, generalizujące, powstałe jako skutek naszej interpretacji rzeczywistości, a często nadane od ważnych nam osób. I o ile niektóre przekonania nas wzmacniają, to gorzej rzecz ma się rzecz z tymi, które nas osłabiają.

Części przekonań jesteśmy świadomi, ale części nie – są to przekonania nieświadome, dominujące nasze codzienne funkcjonowanie. Aby je odkryć wystarczy tylko, albo aż, uważnie przyjrzeć się swojemu życiu. Zawsze działamy zgodnie ze swoimi najsilniejszymi przekonaniami i zgodnie z nimi dostajemy wyniki. Jak pisze Nick Owen: “przekonania nie są prawdziwe. To tylko twory wokół których organizujemy swoje zachowania. Zachowujemy się tak, jakby przekonania były prawdziwe. Z tej przyczyny wszystkie nasze przekonania potwierdzają się, ponieważ przekonania – czy to wspierające czy ograniczające – są samospełniającymi się proroctwami. To, w co kiedyś uwierzyliśmy, często uważamy za prawdę.”

Jeżeli tak jest, to po co nam w ogóle przekonania? Przede wszystkim po to, abyśmy czuli się bezpiecznie. Świat staje się przewidywalny, wiadomo nie tylko jak otworzyć drzwi (mamy przekonanie, że najlepiej nacisnąć na klamkę, a potem je popchnąć), ale jacy są mężczyźni, kim jest nasza teściowa i jakim kumplem jest Kowalski. Do tego, co ważne, przekonania dają nam poczucie, że mamy rację. A im mniej czujemy się pewnie, tym bardziej dążymy do tego, by mieć rację. Nawet wtedy gdy ma ona smak gorzkiej satysfakcji – wiedziałem, że to mi się nie uda. Nie udało się, ale przynajmniej mieliśmy rację, z góry wiedzieliśmy, jak będzie. Można tu tylko zapytać, to jak w takim razie miało to się udać??? Zapominamy przy tym o najprostszych prawach – że energia podąża za naszą uwagą – jeżeli doskonale wiemy, czego nie chcemy i na tym się koncentrujemy, to dokładnie to dostajemy. Zgodnie ze słowami Vadima Zelanda „nie ma znaczenia, czy coś lubisz, czy nienawidzisz. Najważniejsze, że jeżeli twoje myśli są skupione na obiekcie twoich uczuć, to energia utrwala się na określonej częstotliwości“.

Przekonania skutecznie chronią przed zmianą. Moment kryzysu przychodzi, kiedy przekonanie podlega rozmontowaniu, rozbiciu i pojawia się wątpliwość. Taka jest też rola coacha, doprowadzić klienta do momentu wątpliwości, pokazać mu możliwość wyboru i zapytać, w co chce wierzyć. Ważne, by czerpać z doświadczeń klienta, bo przekonania są selektywne, zatem z pewnością pojawiały się w jego życiu takie zdarzenia, które stawiają stare przekonania pod znakiem zapytania. Pamiętajmy też, że przekonania po coś są, i nawet jak nie chcemy się do tego przed samym sobą przyznać, to z każdego ograniczającego przekonania czerpiemy nieuświadomione korzyści. Chociażby nie narażamy się na niebezpieczeństwo czy konfrontację, mając zagwarantowane status quo. Jeżeli tak by nie było, nasza podświadomość nie miałaby żadnego celu w tym, aby podtrzymywać ograniczające nas przekonanie. I tu znowu kłania się praca coachingowa – każde przekonanie czemuś służy, pytanie czego ono mnie uczy, jakie czerpię z niego korzyści, po co je mam. To tak jak w szafie nie trzymamy wszystkich ciuchów od początku naszego życia – z części wyrastamy, część staje się bezużyteczna, przestaje się nam podobać, zastępujemy ją nowymi nabytkami. Tak samo rzecz ma się z przekonaniami – jakby były one całkowicie dla nas bezużyteczne, nie miałyby racji bytu w naszej głowie.

Dobrze jest więc raz na jakiś czas uważnie przyjrzeć się swoim przekonaniom i swojemu życiu. Jaki jest związek? Czy to jest życie, którym tak naprawdę chcemy żyć? Jeżeli tak, to świetnie, jeżeli nie, to pora pogrzebać w swoich myślach. Aby podważyć swoje przekonania, musimy włożyć w to świadomy wysiłek. Inaczej pozostanie tylko czekać, aby życie za nas zweryfikowało niektóre z nich, doświadczając nas przy tym boleśnie.

Cytuj

“Mówisz, że możesz — to możesz.
Mówisz, że nie możesz — to nie możesz.
Więc sobie wybierz.” – Mistrz Zen Seung Sahn

« Ostatnia zmiana: (Śro) 06.05.2015, 18:36:06 wysłana przez Anomalia »

Sleight of mouth, czyli zręczność językowa

Sleight of mouth, czyli zręczność językowa

Język to potężne narzędzie dające nam wiele niezwykłych możliwości. Odpowiednio go używając, możesz kierować swoją komunikacją jak tylko zechcesz, skutecznie wywierając wpływ na osoby z którymi rozmawiasz.

W tym artykule poznasz wzorce zręczności językowej Sleight of mouth, dzięki którym w łatwy sposób zmienisz tok myślenia każdej osoby. Jednym z najbardziej przydatnych zastosowań tych wzorców jest zmiana przekonań ludzi podczas konwersacji z nimi.

Sleight of mouth zostało stworzone przez Roberta Diltsa, który obserwując twórcę NLP Richarda Bandlera, wyodrębnił najskuteczniejsze w jego komunikacji powtarzające się schematy językowe. Teraz Sleight of mouth jest używane przez terapeutów i trenerów zmiany na całym świecie, głównie jako narzędzie do zmiany przekonań w rozmowie.

Jest to zestaw 14 wzorców językowych, które możesz użyć praktycznie podczas każdej konwersacji. Wzorce te są od siebie niezależne i tylko Ty decydujesz, który będzie najbardziej pasował w danej chwili. Każdy wzorzec na swój sposób pomaga rozszerzyć perspektywę osoby, z którą rozmawiamy, pomaga jej zauważyć więcej możliwości. W ten sposób bardzo łatwo możesz zmieniać przekonania Twoich rozmówców.

Daje Ci to możliwość pomagania innym gdy są uwięzieni w swoim ograniczonym sposobie patrzenia na świat. Gdy nauczysz się korzystać z tych wzorców będziesz miał umiejętność przekonywania ludzi, że oprócz ich ograniczonej perspektywy istnieją jeszcze inne, lepsze możliwości.

Abyś szybko załapał klimat, opracowałem wszystkie wzorce na przykładzie trzech przekonań. W ten sposób będziesz mógł wczuć się w konteksty, w których ta technika jest najbardziej przydatna. Na końcu tego artykułu znajdziesz też kilka przekonań, które sam będziesz mógł później rozpracować i podzielić się tym w komentarzach.

Oto trzy przekonania, które będziemy podważać za pomocą wzorców Sleight of mouth:

a) Trudno jest nauczyć się prowadzić samochód.
b) NLP nie jest odpowiednie w naszej firmie.
c) Ciężko jest nawiązywać nowe znajomości.

1. Hierarchia wartości

Połącz przekonanie z jakąś wyższą wartością.

a) Wyobraź sobie jaką wolność i swobodę da Ci umiejętność prowadzenia samochodu!
b) Skupmy się na tym, jak NLP może pomóc nam odnieść sukces na rynku.
c) Trochę trudu włożonego w poznawanie nowych osób da Ci wiele szczęścia i radości.

2. Intencja

Zmień intencję przekonania na pozytywną.

a) Może to oznacza, że umiejętność prowadzenia samochodu jest naprawdę ważna i warto ją posiąść?
b) Dlatego jest to idealna okazja, aby nasza firma wreszcie otworzyła się na nowe drogi rozwoju.
c) Wygląda na to, że jest to okazja do popracowania nad swoimi ograniczeniami jednocześnie poznając przy tym ciekawe osoby.

3. Przedefiniowanie znaczenia

Zmień znaczenie przekonania, korzystając z innych słów, które wywołają inną reakcję.

a) To, że ktoś tak długo ćwiczył umiejętność prowadzenia samochodu nie znaczy, że wszyscy potrzebują tyle czasu.
b) To nie jest kwestia tego, że NLP nie pasuje do stylu naszej firmy. NLP po prostu musi być odpowiednio wdrożone, aby przyniosło korzyści.
c) Tu nie chodzi o to, że poznawanie nowych ludzi jest trudne. Po prostu warto jest włożyć w to trochę wysiłku i uwagi, aby relacje, które nawiązujemy były trwałe.

4. Konsekwencje

Podaj konsekwencję, która podważy przekonanie.

a) Łatwiejsze będzie dla Ciebie jeżdżenie autobusami do końca życia?
b) Takie podejście sprawi, że nasi pracownicy nie dostaną możliwości szybkiego i skutecznego rozwoju.
c) Tym bardziej warto się za to zabrać, bo inaczej zostaniesz sam do końca życia.

5. Chunk down

Zejście na poziom bardziej szczegółowy. Znajdź element przekonania, który je podważy.

a) Fakt, że zmiana biegów sprawiała komuś problem nie oznacza, że Ty też tego doświadczysz.
b) Jestem przekonany, że techniki nawiązywania kontaktu z klientem mogą się nam bardzo przydać.
c) Który konkretnie element poznawania nowych osób sprawia Ci trudność?

6. Chunk up

Wejście na poziom bardziej ogólny. Zgeneralizuj przekonanie tak, aby spojrzeć na nie z innej perspektywy.

a) Nauka czynności manualnych zawsze wymaga czasu, za to potem zostaje na zawsze.
b) Chcesz przez to powiedzieć, że efektywna komunikacja z klientem nie jest odpowiednia dla naszej firmy?
c) Pamiętaj, że relacje z innymi ludźmi nadają sens naszemu życiu.

7. Kontrprzykład

Znajdź konkretny przykład, który podważy przekonanie.

a) Dla mnie nauka prowadzenia samochodu była niezwykle łatwa i przyjemna.
b) Znam firmę o podobnym profilu do naszego, która korzysta z NLP i odnosi spore sukcesy.
c) Pamiętasz jak poznałeś Anię? Od samego początku gadka się Wam kleiła!

8. Analogia

Wykorzystaj analogię lub metaforę do podważenia przekonania.

a) Mam znajomego, według którego wszystko jest trudne. Jeszcze nic w życiu nie osiągnął.
b) Kiedyś uważałem, że biznes jest dla mnie nieodpowiedni. Teraz mam świetnie prosperującą firmę.
c) Tak samo dla mrówki ciężką pracą jest budowanie mrowiska. Mimo to jest to dla niej sens życia i robi to z przyjemnością każdego dnia.

9. Odniesienie do siebie

Odnieś do siebie najważniejszy element przekonania i obwiń osobę, która to przekonanie posiada.

a) Mi za to trudno jest słuchać Twoich kolejnych wymówek
b) Ja używam NLP, czy to znaczy, że jestem nieodpowiedni dla naszej firmy?
c) Ciężko to mi jest, gdy muszę wybijać Ci z głowy te bzdury.

10. Inny rezultat

Znajdź inny rezultat wiary w to przekonanie.

a) Trudne to będzie Twoje życie, jak będziesz zależny tylko od komunikacji miejskiej.
b) Nieodpowiednie jest narażanie naszej firmy na posługiwanie się przestarzałymi technikami.
c) Ciężkie będzie Twoje życie, gdy nie będziesz się miał do kogo zwrócić.

11. Zmień ramę

Oceń przekonanie, wsadzając je w inny kontekst, czasowy lub miejscowy.

a) Gdyby nauka jazdy była trudna, to na ulicach nie byłoby tyle samochodów.
b) Pomyśl jak wprowadzenie NLP do naszej firmy może się przydać w perspektywie 5 następnych lat.
c) Gdyby tak było, wszyscy ludzie byliby samotni.

12. Meta rama

Sformułuj przekonanie o przekonaniu.

a) Rozumiem, że wiesz jak się jeździ każdym samochodem na świecie?
b) A może to jest tak, że NLP nie jest odpowiednie konkretnie dla Ciebie?
c) Czyli poznałeś wszystkich ludzi na świecie, skoro tak twierdzisz?

13. Model świata

Spójrz na przekonanie patrząc z innej perspektywy, z punktu widzenia innego modelu świata.

a) Pewnie tak mówisz aby usprawiedliwić fakt, że nie podejmujesz żadnego działania w kierunku nauczenia się jazdy samochodem.
b) Dla niektórych NLP to najlepsze, co mogło spotkać ich firmę.
c) Fakt, że jest to tak duże wyzwanie czyni to jeszcze bardziej interesującym doświadczeniem.

14. Strategie rzeczywistości

Uświadom swojego rozmówcę, że przekonanie może oznaczać różne rzeczy w zależności od punktu widzenia.

a) Co masz na myśli, mówiąc „trudne”?
b) Co chciałeś powiedzieć mówiąc, że „NLP nie jest odpowiednie”?
c) Co dla Ciebie oznacza „ciężko”?

Teraz, gdy już znasz każdy wzorzec Sleight of mouth, możesz zacząć korzystać z tego za każdym razem, gdy z kimś rozmawiasz. Najważniejsze jest to, abyś świadomie zwracał uwagę na to co mówi druga osoba. Słuchaj uważnie wszystkiego co ma Ci do przekazania i w zależności od sytuacji użyj odpowiedniego wzorca językowego. Szczególnie zwracaj uwagę na przekonania za którymi idzie przekaz, że ktoś czegoś nie potrafi, że coś jest trudne lub ciężkie, że coś jest niemożliwe.

Aby umiejętność korzystania z tych wzorców stała się płynna, powinieneś dużo ćwiczyć. Dlatego najlepiej wybrać sobie dwa wzorce dziennie i ćwiczyć w danym dniu tylko te wybrane. Wtedy umiejętność dopasowania wzorca do sytuacji wejdzie Ci w krew. Twoja intuicja sama będzie Ci w odpowiednim momencie podsuwać konkretny wzorzec językowy.

Sleight of mouth możesz wykorzystać praktycznie wszędzie: w negocjacjach, w rozmowie z klientem, w rozmowach z partnerem, rozwiewając wątpliwości innych osób, motywując swoich bliskich, pomagając ludziom rozwiązać ich problemy. Zastosowań jest tyle ile tematów rozmowy.

Każdego dnia wybierz sobie jeden lub dwa wzorce i ćwicz. Zwracaj uwagę na to co się dzieje, gdy używasz danego wzorca, jakie są efekty takiej komunikacji. Poniżej znajdziesz trzy kolejne przekonania, które można rozbić za pomocą Sleight of mouth. Ich rozpracowanie pozostawiam Tobie. Jeśli więc chcesz poćwiczyć, zamieść w komentarzach swoją propozycję na użycie wzorców, które poznałeś w odniesieniu do poniższych przekonań. Inni na pewno również na tym skorzystają :) :)

– Nie założę własnej firmy, bo to ryzykowne.
– Związki zazwyczaj kończą się cierpieniem.
– Długie spacery są nudne.
– Sukces w życiu odnoszą tylko szczęściarze.

Do dzieła!

Źródło: http://michalpasterski.pl

zręczność językowa (10:54)

Wywieranie wpływu – etyczne czy nie?

Wywieranie wpływu – etyczne czy nie?

Manipulacja i wywieranie wpływu to pojęcia, które wywołują bardzo dużo emocji i wiele godzin dyskusji. Czy można jednoznacznie stwierdzić, że są to pojęcia z definicji złe lub dobre?

Ostrego noża można użyć wbijając go komuś w plecy ale również przyrządzając cudowne danie…

Bardzo lubię powyższą metaforę, bo pokazuje ona, że samo narzędzie nie może być z góry określone jako „dobre” lub „złe”. To człowiek definiuje je sposobem wykorzystania. W zależności od kontekstu nóż może być narzędziem zbrodni ale może też być narzędziem artysty. Tak naprawdę to nóż po prostu jest… I kropka. Dopiero gdy człowiek nada mu konkretne znaczenie, można powiedzieć, że nóż jest jakiś –zły albo dobry.

Tak samo jest z wywieraniem wpływu na innych ludzi. Załóżmy, że mam firmę i sprzedaję Ci jakąś usługę. Włożyłem setki godzin aby przygotować tę usługę najlepiej jak potrafię. Jestem w 100% przekonany, że jest ona jakościowo najlepsza na rynku. Wiem, że oferta konkurencji jest uboższa i słabsza jakościowo. Wychodzi więc na to, że gdy sprzedaję Ci moją usługę, jest to opcja win-win (wygrana-wygrana). Polega to na tym, że na transakcji korzystają obie strony– ja, ponieważ coś Ci sprzedałem, Ty, ponieważ otrzymałeś coś najlepszego.

Czy w takim razie użycie przeze mnie konkretnych technik wywierania wpływu aby przekonać Cię, że moja usługa jest rzeczywiście najlepsza na rynku jest etyczne czy nie?

Z drugiej strony możemy mieć sprzedawcę ryb na targu rybnym, którego produkt pozostawia wiele do życzenia. Sprzedawca jest świadomy tego, że jego ryby nie są zbyt świeże, że były hodowane w zanieczyszczonym środowisku a na całym targu można znaleźć wiele ryb, które są znacznie smaczniejsze. Mimo to sprzedawca używa najróżniejszych technik wywierania wpływu, dzięki którym jego ryby dla zwykłego człowieka wydają się być absolutnie najlepsze. Jego słowa nie mają pokrycia w rzeczywistości– to co mówi o swoim produkcie jest w dużej mierze nieprawdą. Czy jego działania są etyczne?

W powyższym przykładzie ma miejsce opcja win-lose (wygrana-przegrana). Klient kupujący rybę jest w tym momencie przegranym, ponieważ otrzymał słaby jakościowo produkt za pieniądze, za które mógł kupić coś lepszego. Będąc przegranym w tej relacji, czy będzie chciał wrócić do tamtego sprzedawcy i kupić u niego ponownie? Nie sądzę. Natomiast w przykładzie z opcją win-win zadowolony klient prawdopodobnie wróci do sprzedawcy wiedząc, że może liczyć na jakość usług. Jak widzisz, wszystko zależy od kontekstu.

Oczywiście wiara w jakość swoich własnych usług zawsze będzie subiektywna i w zasadzie nie można wiedzieć co dla drugiej osoby będzie najlepsze. Weźmy przykład, w którym ktoś sprzedaje telewizory i zna się na konkretnej technologii dużo lepiej niż klient, który przyszedł do jego sklepu. Sprzedawca zna też telewizory sprzedawane w sklepie obok i wie, że są gorsze. Mimo to wywierając wpływ na klienta w pewien sposób narzuca mu swoje zdanie nie wiedząc co jest dla niego najlepsze. Z drugiej strony, jest pewny swojej wiedzy… Więc każde działanie mające na celu wywarcie wpływu na klienta prowadzi do opcji win-win, w której będzie on zadowolony z zakupu. Etyczne czy nie?

Zauważ jedną ważną rzecz. Każdy człowiek na tej planecie wywiera wpływ na ludzi wokół. Najczęściej robimy to nieświadomie, chociażby namawiając kolegę lub koleżankę na wyjście na imprezę. Sprytnie pokazujemy najważniejsze korzyści, mówiąc, że będą się dobrze bawić i że fajnie spędzą czas ze znajomymi. To jest wywieranie wpływu, nie da się tego nie robić! Czy w takim razie używanie konkretnych technik po to aby skuteczniej manipulować jest nieetyczne, skoro i tak to robimy cały czas? Tutaj wracamy do noża– to zależy w jakim celu wykorzystamy te techniki.

Co jeśli jakiś pasjonat metod manipulacji i wywierania wpływu nauczy się tych wszystkich wzorców po to, aby wywierać jak najbardziej pozytywny wpływ na ludzi? Wkręcając im i przekonując ich, że mogą więcej, że mogą być szczęśliwsi? Wywołując w nich określone stany emocjonalne takie jak motywacja, fascynacja, radość? Zachęcając ich do działania?

Jest wielu szkoleniowców na rynku, którzy podczas prowadzonych warsztatów cały czas wywierają na Ciebie wpływ, a Ty nawet nie jesteś świadomy narzędzi, z których korzystają. Możesz być manipulowany przez cały czas trwania szkolenia i nawet nie zdawać sobie z tego sprawy. Można to nazwać nieetycznym wywieraniem wpływu… Co jednak gdy po wyjściu z takiego szkolenia jesteś osobą szczęśliwszą, bez ograniczających przekonań, wierzącą w swoje możliwości? Czy takie wywieranie wpływu można nazwać nieetycznym?

Mamy więc dwie możliwości, w których wywieranie wpływu może być etyczne. Pierwszą sytuacją jest szeroko pojęta sprzedaż, gdy wywierający wpływ jest spójnie przekonany o najwyższej jakości swoich usług i jego słowa mają rzeczywiste pokrycie w tym, czym jego produkt lub usługa jest. Drugą możliwością jest wywieranie wpływu na ludzi wokół tak, aby czuli się oni lepiej i aby mieli pełniejsze i szczęśliwsze życie.

Wiedz, że każde Twoje słowo i każdy Twój gest to tylko narzędzia. Pamiętaj, że możesz je wykorzystać jak tylko zechcesz. To Ty decydujesz o komunikacie, który przekazujesz. Zanim więc będziesz wywierać jakikolwiek wpływ na kogoś, trzy razy zastanów się, czy odbędzie się to z korzyścią dla tej drugiej osoby. Opcja, którą chcesz w życiu stosować to tylko i wyłącznie win-win. Nic innego nie wchodzi w grę. Nie możesz pozwolić na to, aby druga osoba czuła się przegrana, bo już do Ciebie się nie zwróci po radę lub w celu kupienia kolejnego produktu. Wywierając pozytywny wpływ możesz zmienić świat na lepsze. Ja to robię cały czas, w każdym artykule zachęcając Cię do robienia nowych rzeczy, które pozwolą Ci czuć się lepiej każdego dnia.

Jak zapewne zauważyłeś, w artykule jest dużo znaków zapytania. Uważaj, bo to jest tajna technika manipulacyjna– chcę Cię zachęcić do dyskusji na powyższy temat. Dyskusja sprawi, że każdy z nas jeszcze więcej się nauczy i będzie miał okazję do rozwinięcia swojej perspektywy. Pytanie więc brzmi, czy wpływanie na Ciebie abyś wziął udział w dyskusji jest etyczne?

Źródło: michalpasterski.pl

[NLP] Raport, czyli sztuka doskonałej komunikacji

[NLP] Raport, czyli sztuka doskonałej komunikacji

https://i1.wp.com/img16.imageshack.us/img16/1229/69md.jpg

Podstawy języka perswazji

Chcesz poznać klucz do absolutnie skutecznej komunikacji? Chciałbyś nauczyć się jak błyskawicznie nawiązywać nić porozumienia z drugą osobą? Dzięki jednej z głównych strategii w NLP – tworzeniu raportu, stworzysz atmosferę zaufania i współpracy, co sprawi że ludzie z którymi się komunikujesz będą się czuć dużo swobodniej.

Umiejętność stworzenia takiego głębokiego kontaktu i porozumienia jest kluczowa nie tylko w relacjach międzyludzkich, ale i w biznesie, terapii czy sprzedaży. W tym artykule dokładnie wytłumaczę Ci czym jest raport i jak tworzyć ten most ku lepszemu zrozumieniu.

Czym jest raport?

Być może już gdzieś słyszałeś, że słowa przekazują tylko 7% znaczenia naszego komunikatu. Pozostałe 93% to komunikacja niewerbalna, czyli mowa ciała i nasz głos. Możemy więc doskonale określić, czy między dwoma osobami zachodzi harmonijna komunikacja czy absolutnie nieudolna, nawet jeśli język którym się te osoby posługują byłby językiem istot pozaziemskich. Na początek przypatrz się więc dwóm przykładom:

Cytuj

Wyobraź sobie parę siedzącą przy stoliku. On siedzi odprężony, wyluzowany i zrelaksowany. Opiera się na oparciu krzesła a nogi ma wysunięte i wyprostowane. Ręce w kieszeni, oddycha spokojnie. Mówi powoli i cicho. Ona za to wygląda na zdenerwowaną. Siedzi skulona, widać napięte mięśnie. Nogi zgięte i skrzyżowane. Pięści ma zaciśnięte, leżące na stoliku. Mówi głośno i szybko, słychać złość. I teraz pytanie– jak myślisz, jak te dwie osoby się dogadują? Czy istnieje między nimi zrozumienie i współpraca?
——————————
Teraz wyobraź sobie inną parę. Siedzą przy stoliku, oboje w takiej samej pozycji. Ręce mają na blacie, trzymają się dłońmi. Patrzą na siebie mając podobny wyraz twarzy. Oboje mówią w bardzo podobny sposób– powoli, wyraźnie, ciepło. To samo pytanie– jak sądzisz, czy między tą parą jest zrozumienie, harmonia, zaufanie? Czy czują się dobrze w swoim towarzystwie?

Rozpatrując te dwa przypadki wiemy, że mowa ciała tych ludzi pracuje nieświadomie. Przystosowuje się ona do relacji jakie zachodzą między tymi dwoma osobami. NLP mówi, że możesz zacząć tym kierować świadomie. Możesz zmienić swoją mowę ciała i ton głosu w ten sposób, aby stworzyć zrozumienie i nawiązać głęboki kontakt z drugą osobą. Możesz dostosować się do jej gestykulacji i sposobu mówienia, aby zdobyć zaufanie i zacząć tworzyć silną więź porozumienia. Umiejętność ta jest niesamowicie przydatna w praktycznie każdym obszarze życia, w którym kontaktujesz się z innymi ludźmi. Zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym.

Raport jest więc umiejętnością dopasowania się w zakresie mowy ciała i modulacji głosu do osoby, z którą się komunikujemy. Polega w pewnym sensie na „naśladowaniu” (nie jest to typowe naśladowanie, o czym przeczytasz dalej) zachowań osoby, z którą rozmawiasz. Polega na stworzeniu harmonii i synchronizacji, dzięki której zbudujesz niezwykle skuteczne i głębokie porozumienie. Poza dopasowaniem pojęcie raportu w NLP obejmuje jeszcze prowadzenie. Jest ono opcjonalne i możesz je użyć, gdy chcesz wywrzeć wpływ na drugą osobę, zmienić jej postawę w jakiś sposób. Przykładowo, gdy ktoś jest spięty i zdenerwowany najpierw dopasowujesz się do niego, a gdy już stworzysz dobry kontakt, zaczynasz prowadzić. Subtelnie i powoli zmieniasz swoją mowę ciała w kierunku bardziej zrelaksowanej i odprężonej. Jeśli robisz to umiejętnie i nie będzie rzucać się to w oczy, druga osoba zacznie podążać, a Ty ją poprowadzisz ku lepszym, bardziej przyjemnym stanom emocjonalnym.

Jak tworzyć raport?

Raport możesz tworzyć na różnych poziomach i na różne sposoby. Poniżej opisuję elementy, w których możesz upodobnić się do osoby z którą rozmawiasz. Podczas komunikacji zmieniaj swoją postawę tak, aby była ona podobna do postawy tej drugiej osoby. Oto w czym konkretnie możesz się dopasować:

Mowa ciała

Ogólna postawa: zamknięta lub otwarta, ciało skulone lub rozłożone i zrelaksowane. Jeśli osoba siedzi do Ciebie bokiem, Ty również usiądź w ten sposób. Jeśli leży na plecach, zrób to samo. Dostosuj ustawienie rąk i nóg.

– Gestykulacja– nie musisz robić identycznych gestów. Możesz robić podobne lub inne, ale tak samo energiczne lub tak samo spokojne. Dopasuj je elegancko i taktownie.

– Mimika twarzy. Jeśli osoba z którą rozmawiasz jest smutna, nie uśmiechaj się bez przerwy. Nie musisz mieć takiej samej miny– wystarczy, że będzie odzwierciedlać te same emocje.

– Kontakt wzrokowy. Gdy ktoś unika Twojego wzroku i patrzy Ci w oczy tylko na krótkie chwile, nie wpatruj się w niego. Będzie się lepiej czuć, gdy dasz mu trochę przestrzeni i również zmniejszysz kontakt wzrokowy.

Głos

– Szybkość mówienia. Wyobraź sobie, że sprzedawca, który zawsze mówi bardzo szybko i wyraźnie ma spotkanie z klientem, który mówi bardzo powoli. Jak myślisz, łatwo mu będzie coś sprzedać?

– Intonacja głosu. Naucz się modulować swój ton głosu i zacznij go dopasowywać do tonu głosu swojego rozmówcy.

– Robienie przerw. Jeśli Twój rozmówca robi wyraźne przerwy między słowami lub zdaniami, mów do niego w podobny sposób. Mówienie jednym ciągiem znacznie utrudniłoby tej osobie zrozumienie Twojego przekazu.

Oddech

Tempo i głębokość oddechu. Dopasowanie oddechu może być czasem naprawdę silnym bodźcem do stworzenia szybkiego i głębokiego raportu. Jak zobaczyć oddech drugiej osoby? Obserwuj jej nos, klatkę piersiową lub ramiona. Zobaczysz wtedy w jakim tempie i jak głęboko oddycha ta osoba.

Emocje

Bardzo ważny punkt. Wiele osób popełnia błąd będąc radosnym i uśmiechniętym, gdy chcą pocieszyć drugą osobę. Przynosi to zupełnie odwrotny skutek– osobę pocieszaną może to bardzo zdenerwować i zdołować jeszcze bardziej. Jeśli chcesz ją pocieszyć, postaraj się ją zrozumieć i pokazać, że jej współczujesz. Dopasuj swoje emocje– to sprawi, że ta osoba poczuje się lepiej. Dopiero po stworzeniu głębokiego raportu możesz zacząć powoli zmieniać swoją postawę na bardziej radosną i poprowadzić tą osobę ku lepszemu samopoczuciu.

Słowa

Mimo, że to tylko 7% naszego komunikatu, nie należy o nich zapominać. Czasem jest tak, że ktoś nagminnie używa w swoich wypowiedziach jakieś charakterystyczne słowa, przykładowo: po prostu, dokładnie, bynajmniej. Użycie tych słów od czasu do czasu w Twojej wypowiedzi będzie bardzo korzystne.

https://i0.wp.com/img821.imageshack.us/img821/9927/a50w.jpg

Podstawy języka perswazji

O czym warto pamiętać tworząc kontakt

1. Tworzenie raportu z drugą osobą nie ma polegać na małpowaniu wszystkiego co ta osoba robi. Nie chodzi tu w żadnym wypadku o typowe naśladowanie i przerysowywanie wszystkiego. Sekret tkwi w tym, aby Twoje działania były subtelne i nie rzucające się w oczy.

2. Dopasowanie będzie dyskretne, jeśli nie zrobisz go gwałtownie. Rób to powoli, dokładając element po elemencie. Rób to tak aby było to niewidoczne dla drugiej osoby. Dopasowanie wszystkich elementów (albo większości, nie zawsze musisz się całkowicie dopasowywać) może trwać około 2 minuty.

3. No właśnie, nie musisz dopasowywać wszystkiego. Zobacz najpierw co jest u rozmówcy najbardziej wyraźne i wybierz elementy, które będzie Ci najłatwiej odwzorować.

4. Jeśli istnieje ryzyko, ze harmonizowanie jednego elementu byłoby zbyt widoczne, możesz nie robić tego bezpośrednio. Przykładowo, nerwowe ruchy ręki drugiej osoby mogą być odzwierciedlone kołysaniem twojego ciała. Szybki ton mówienia za to szybkimi ruchami Twojej ręki.

5. Pamiętaj, że aby dobrze się dopasować, musisz najpierw zauważać wszystkie niewerbalne sygnały drugiej osoby. Dlatego zanim zaczniesz tworzyć raport, obserwuj. Naucz się zauważać poszczególne elementy zachowania ludzi i ćwicz taką obserwację za każdym razem.

6. Obserwuj też reakcje rozmówcy. Patrz czy dzięki Twoim działaniom czuje się bardziej komfortowo rozmawiając z Tobą. Sygnały mogą być różne– zrelaksowanie się tej osoby, otwarcie na Twoje propozycje, widocznie lepsze samopoczucie, lepsze zrozumienie Twojego przekazu, itp.

Prowadzenie

Gdy już nawiążesz kontakt, możesz zacząć prowadzić. Jeśli stworzyłeś dobry raport to już odniosłeś sukces. Teraz możesz iść krok dalej. Prowadzenie możesz stosować jak już będziesz bardzo dobry w dopasowaniu. Dzięki niemu będziesz mógł wywierać wpływ na ludzi, zmieniając ich stany emocjonalne czy podejście do różnych spraw. Jeśli na przykład ktoś jest zestresowany a Ty chcesz, żeby się zrelaksował– najpierw się dopasowujesz, a dopiero potem zaczynasz zmieniać swoją postawę na bardziej rozluźnioną. Powoli zaczynasz mówić wolniej, oddychać głębiej, robić mniej gwałtowne gesty. Twój rozmówca zacznie podążać a jego stres powoli będzie znikać. Jest to naprawdę świetne narzędzie, które daje ogromne możliwości w świecie komunikacji.

Do dzieła!

Niektórzy powiedzą, że wolą być sobą i że według nich takie działania są sztuczne. Trzymając się sztywno zawsze takich samych zachowań czasem odniesiesz dobre rezultaty, czasem nie. Teraz stoisz przed możliwością wykorzystania czegoś, co w dużej większości przypadków pozwoli Ci osiągnąć znakomite efekty. Pamiętaj, że każdy Twój kontakt z drugą osobą ma jakiś cel. Cele mogą być różne: zbliżenie się do drugiej osoby, zdobycie zaufania, pocieszenie jej, wymiana poglądów, sprzedaż produktu, nawiązanie współpracy i wiele innych. Jakikolwiek jest cel, raport za każdym razem pomoże Ci go osiągnąć nawiązując lepszy kontakt z drugą osobą. Tworzenie harmonii i skutecznego porozumienia jest piękne, a co więcej zakłada korzyści dla obu stron komunikacji.

Zacznij ćwiczyć raport z kimkolwiek będziesz teraz rozmawiać. Nie staraj się dopasowywać wszystkich elementów naraz. Naucz się po kolei odzwierciedlać najpierw mowę ciała, potem sposób mówienia, emocje itp. Im więcej będziesz ćwiczył, tym lepszy w tym będziesz. I co najważniejsze– cały czas obserwuj reakcje tej drugiej osoby. Jeśli reakcja nie jest taka jak chciałeś, zmień sposób dopasowania. Cały czas testuj i sprawdzaj, czy działa!

Źródło: michalpasterski.pl

Metafory w rozmowie

Metafory w rozmowie

https://i2.wp.com/img94.imageshack.us/img94/4363/icio.jpg

Podstawy języka perswazji

Według badań na minutę języka mówionego przypada aż sześć metafor. Nasze codzienne rozmowy są wręcz naszpikowane tą niezwykłą strukturą lingwistyczną. Rzeczy magiczne zaczną się dziać, gdy nauczysz się zauważać metafory wśród słów osób z Twojego otoczenia.

Wykorzystanie umiejętności odnoszenia się do metafor w rozmowie daje Ci ogromne możliwości – od zmiany przekonań tej osoby, poprzez rozwiązanie jej problemu, aż po wywołanie śmiechu czy motywacji. W tym artykule poznasz sposoby na żonglowanie metaforami podczas zwykłej rozmowy, sesji coachingowej czy nawet w trakcie negocjacji biznesowych.

Metafora a logiczny umysł

Wyobraź sobie, że Twój znajomy mówi: „Jestem w dołku i nie mogę ruszyć z miejsca”. Teraz dopóki ta osoba rzeczywiście nie wpadła do dołu w ziemi, z którego nie może wyjść, prawdopodobnie określa ona właśnie sytuację w swoim życiu, prywatnym lub zawodowym. Chcąc pomóc znajomemu mógłbyś zignorować metaforę i zapytać po prostu: „Co masz na myśli?”.

Jednak dostając bardzo wyraźną informację na temat tego, jak ta osoba reprezentuje w swojej głowie jej problem, zdecydowanie lepsze efekty przyniesie poruszanie się na metaforze. Dlaczego? Ponieważ wtedy logiczny umysł się nie będzie wtrącać.

Walka z logicznym umysłem w takiej sytuacji byłaby raczej mało skuteczna – Twój znajomy bowiem tłumacząc Ci co dokładnie miał na myśli mówiąc, że jest w dołku, znalazł by sporo sensownych argumentów popierających jego metaforę. Nawet gdybyś był dobry w retoryce i zbijałbyś po kolei te argumenty, silnie przekonana osoba zawsze znajdzie nowe. Mniej lub bardziej trafne, ale dla niej prawdziwe.

Odnosząc się do metafory omijasz świadomy umysł i trafiasz do podświadomego. Świat metafory jest z założenia wymyślony i zazwyczaj nie ma bezpośredniego związku z kwestią, którą przedstawia. Dzięki temu nie ma ryzyka, że włączy się wewnętrzny krytyk osoby, z którą rozmawiasz. Z metaforą nie da się dyskutować!

Poruszaj się po metaforze

Czym jest zatem „poruszanie się po metaforze”? Polega to na wzięciu danej metafory dosłownie – i odniesienie się do niej tak jakby nie była metaforą, ale normalnym, logicznym wyrażeniem.

Zademonstruję to na przykładzie naszego dołka. Wiedząc już jak bardzo korzystne jest odniesienie się do metafory, zamiast pytać o konkretne powody bycia w dołku mógłbyś zapytać: „Jak się znalazłeś w tym dołku?”, albo „Jak głęboki jest to dół?”. Możesz też spytać: „W takim razie co możesz zrobić, aby z tego dołka się wydostać?” lub „Być może potrzebujesz drabiny, po której byś wyszedł na powierzchnię?”.

Opcji jest naprawdę bardzo wiele. Idąc więc dalej, mógłbyś też powiedzieć: „Wiesz, czasami będąc w dołku możemy sobie pewne rzeczy przemyśleć. Dzięki temu, gdy już uda nam się wyjść na powierzchnię, wszystko wygląda zupełnie inaczej”. Albo z humorem: „Wyskakuj stamtąd zanim ktoś ten dół zasypie!!!”. Każda z tych metafor proponuje inne rozwiązania lub zaprasza drugą osobę do odkrycia danej kwestii głębiej. „A następnym razem patrz pod nogi bo inaczej znowu wpadniesz do dziury!” <!– s:) –>:)<!– s:) –>

Najbardziej niezwykłe w metaforach jest to, że podświadomy umysł zawsze znajdzie to trafne i potrzebne dla siebie znaczenie danej analogii. Często jest tak, że dwie różne osoby znajdują odpowiedź na dwa nie mające ze sobą nic wspólnego problemy w jednej metaforze. Duża elastyczność tej finezyjnej struktury lingwistycznej sprawia, że trudno zliczyć sytuacje, w których możesz ją zastosować.

Jakiś czas temu podczas coachingu indywidualnego osoba, z którą pracowałem powiedziała mi: „Czuję się jakbym cały czas miał ręce związane grubym sznurem…”. Zapytałem go więc: „Czy chcesz w takim razie chodzić po świecie i błagać ludzi aby Ci te sznury zdjęli czy może weźmiesz się wreszcie za siebie i rozerwiesz je na strzępy?”. On tylko znacząco pokiwał głową i powiedział: „Zdecydowanie wolę znaleźć siły aby te sznury rozerwać”. Ta krótka wymiana zdań sprawiła, że wiedziałem już w jaki sposób będę pracował z tą osobą dalej.

Pamiętaj też, że zanim odniesiesz się do metafory, warto mieć dobry raport z Twoim rozmówcą. O tym jak tworzyć podświadomy most porozumienia przeczytasz w tym artykule: Raport, czyli sztuka doskonałej komunikacji.

Doprecyzuj i znajdź rozwiązanie

Strategia odnoszenia się do metafor stosowanych w codziennych rozmowach jest bardzo prosta i składa się z dwóch etapów:

1. Doprecyzowanie metafory
2. Szukanie rozwiązań

W obu etapach poruszasz się tylko i wyłącznie na metaforze, nie wnikając w to co dana analogia oznacza dla osoby, z którą rozmawiasz.

Dla przykładu przytoczę przypadek, o którym pisze Sue Knight w swojej książce NLP w biznesie. Pracowała ona z pewną firmą, której dyrektorzy używali w rozmowach między sobą następujących wyrażeń:

– byłem na linii ognia
– atakować konkurencję
– celować w odpowiedni segment

Postrzeganie biznesu w ten sposób nie jest zbyt korzystnym schematem poznawczym, gdyż szefowie takich korporacji zamiast skupiać się na ulepszaniu swojej firmy koncentrują się na swoim „wrogu”, inwestując w zbieranie sił do „walki” a nie do zdrowej rywalizacji.

Biorąc pod uwagę nasze dwa etapy pracy z metaforą, zadałbym w tym przypadku kilka pytań typu: „Kto z kim tutaj walczy?”, „O co walczycie?”, „Kiedy będziesz wiedział, że wygrałeś wojnę?”, i tak dalej.

Znając odpowiedzi, odniósłbym się do nich szukając rozwiązań, które nadal związane są z metaforą wojny czy walki. Mógłbym również użyć bardziej ogólnych rozwiązań: „Czy nie lepiej by było, gdybyście podpisali rozejm a może nawet połączyli swoje siły?”, „Nigdy nie zbudujecie wielkiego imperium cały czas walcząc. Być może lepiej byłoby przesunąć całą koncentrację na rozwój wewnątrz zespołu.”

Mówiąc w ten sposób masz gwarancję, że trafisz do zrozumienia osoby widzącej świat w ten sposób. Nie musisz mieć dużej wiedzy czy umiejętności aby dawać dobre metaforyczne rozwiązania, ponieważ metafory są zazwyczaj proste.

Poniżej lista przykładowych metafor, które dość często są używane przez ludzi w rozmowach. Zapoznaj się z nią po to, aby łatwiej zauważać je potem w praktyce. Ponadto biorąc jedną po drugiej możesz przećwiczyć to, czego nauczyłeś się w tym artykule.

– Noszę na sobie wielki ciężar
– Mam wrażenie, że przede mną stoi wielki, gruby mur
– Ktoś mi podcina skrzydła
– Mój interes się nie kręci
– Zamurowało mnie
– Ciągle stoję w miejscu i nie mogę ruszyć naprzód
– Nie nadajemy na tych samych falach
– On jest jak tykająca bomba zegarowa

Gdzie możesz z tego korzystać?

– w każdej rozmowie z jakąkolwiek osobą – po to, aby pobawić się językiem i zwiększyć swoje umiejętności lingwistyczne. Łap metafory, zmieniaj je, szukaj rozwiązań, rozśmieszaj innych;
– gdy chcesz komuś pomóc – ludzie bardzo często opisują swoje problemy za pomocą metafor. Rozwijaj metafory, którymi się posługują i na poziomie tych analogii znajdź dla nich lepsze rozwiązania;
wywieranie wpływu – gdy ktoś zwerbalizuje jakąś swoją blokadę w formie metafory (np. „to są dla mnie za wysokie loty”), uderz do niej i bez ingerowania w logiczne argumenty otwórz osobę na inne możliwości;
– jak chcesz czegoś nauczyć – dobra metafora to klucz do zrozumienia nawet najtrudniejszych kwestii. Wystarczy, że zaczniesz zdanie od: „To jest tak jak gdyby…”.

To tylko niektóre z zastosowań tego typu metafor. W całym oceanie możliwości na pewno znajdziesz to, co dla Ciebie najbardziej przydatne.

Świat metafor jest fascynujący i zachęcam Cię do tego, abyś zaczął go odkrywać – opanowanie tej struktury lingwistycznej w rozmowach wprowadza komunikację na zupełnie nowy poziom. W planach mam też artykuł o metaforach terapeutycznych i o tym jak je konstruować, co jest kolejnym wyjątkowym narzędziem do pracy z ludźmi.

Daj znać w komentarzach jakie metafory zauważasz w rozmowach z innymi i jak się można do nich skutecznie odnieść. Być może masz na swoim koncie jakieś dobre „interwencje” związane z metaforami?

Źródło: michalpasterski.pl